Nieobecni nie mają racji
Mniejszościowy udziałowiec Piasta, Zbigniew Kałuża, nie stawił się na walnym zgromadzeniu, dzięki czemu miasto Gliwice przegłosowało podwyższenie kapitału i posiada już 75,25% akcji.
Miasto Gliwice po objęciu pełnej kontroli zamierza naprawić sytuację finansową klubu. Fot. Łukasz Laskowski/PressFocus
Gdy ponad miesiąc temu władze Gliwic wraz z nowymi władzami klubu publicznie naświetliły sytuację Piasta, przekonywano, że głównym blokującym próby naprawy sytuacji jest Zbigniew Kałuża. Mniejszościowemu akcjonariuszowi miano przedstawić propozycję odkupu akcji, ale on sam nie tylko miał nie skorzystać z tej propozycji, ale też blokować podwyższenie kapitału klubu, które dałoby miastu pełną kontrolę. Dlatego krótkoterminowym ratunkiem miały być pożyczki. W listopadzie radni udzielili jej Piastowi na 4 miliony złotych, a w grudniu miano pożyczyć 14.
Ponad 3 miliony więcej
Sytuacja uległa zmianie w ostatni piątek, gdy odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy. Do tego, aby miasto mogło samodzielnie podejmować strategiczne decyzje, potrzebne było ponad 75% akcji. To udało się uzyskać, bo na walnym zgromadzeniu nie pojawił się Zbigniew Kałuża. Jako że ogłoszenie o walnym widniało w przestrzeni publicznej od 14 listopada, to zgodnie z prawem można było przegłosować podwyższenie kapitału. Kapitał zakładowy spółki podniesiono o 3,25 mln zł . „Aby Piast Gliwice SA mógł nie tylko nadal istnieć, ale także występować w ekstraklasie w nadchodzącym sezonie, konieczne były pilne kroki naprawcze. 13 grudnia 2024 r. odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy GKS Piast Gliwice SA, podczas którego podjęto uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki. Kapitał został zwiększony poprzez emisję akcji imiennych, co pozwoli na dalszy rozwój klubu. W kolejnych etapach zostanie zawarta umowa objęcia akcji, a po przelewie środków nastąpi poprawa wskaźników finansowych spółki oraz jej rejestracja w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS)” – napisała w oświadczeniu Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic.
To dopiero początek?
Po przejęciu przez miasto kolejnego pakietu struktura właścicielska klubu z Okrzei zmieniła się i od piątku gmina Gliwice będzie posiadała 75,25% akcji, Zbigniew Kałuża 19,33%, natomiast stowarzyszenie GKS „Piast” Gliwice 5,42%. Co ciekawe, wspomniany Kałuża w jednym z wywiadów przyznał, że „podnoszenie kapitału klubu to dalsze zadłużanie, które w końcu uniemożliwi proces sprzedaży akcji klubu potencjalnemu inwestorowi. Taki model doprowadził inny klub ekstraklasy do zadłużenia naokoło 150 mln zł”. Teraz jednak to klub wydaje się posiadać najważniejsze karty w swoim ręku. Na walnym zgromadzeniu podjęta została również uchwała uprawniająca zarząd spółki do dalszego podwyższania kapitału zakładowego w ramach ustalonych limitów. Władze klubu oraz miasta zapowiedziały też, że wkrótce wdrażane będą również działania strategiczne, mające na celu zapewnienie stabilności licencyjnej klubu, realizację polityki transferowej, opracowanie długofalowej strategii rozwoju oraz poszukiwanie inwestora strategicznego.
(KRIS)
