Niech żyje nam rezerwa!
Nerwowa atmosfera towarzyszyła półfinałowi wojewódzkiego Pucharu Polski w Katowicach. W starciu trzecioligowców – lepsza okazała się ekipa zabrzańskich dublerów, której wkrótce... może nie być.
Ławka Sparty bez Tomasza Wróbla i Grzegorza Rajmana? Karuzela trenerska kręci się w najlepsze nawet na trzecim froncie! Fot. Dariusz Leśnikowski
PUCHAR POLSKI
Piłkarze Sparty sezon trzecioligowy zakończyli na 3. miejscu, co najwyraźniej nie było wynikiem satysfakcjonującym klubowych włodarzy. Nieliczni kibice, jacy w środowy wieczór pojawili się na obiekcie Rapid, ze zdziwieniem przyjęli nieobecność na trenerskiej ławce gospodarzy trenera Tomasza Wróbla oraz jego asystenta, Grzegorza Rajmana. W półfinałowym boju o Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim Katowiczan poprowadził Kosma Cieśliński, opiekun juniorów. Górnicy z Zabrza z kolei stoją przed wielką niewiadomą: przecieki z Roosevelta zdają się sugerować, że wkrótce drużyna rezerw może zostać... rozwiązana. - Co przed nami? Finał! - Seweryn Gancarczyk, trener Zabrzan, nie wybiegał myślami zbyt daleko w przód. Może dlatego, że decyzja w sprawie losu jego drużyny zapaść ma najpóźniej jutro!
Nerwy – zły doradca
Nerwowość spowodowana opisanymi okolicznościami była widoczna po obu stronach – na boisku i na ławkach. Nad emocjami chyba ciut lepiej panowali goście: już w 1. połowie mogli prowadzić, ale wypuszczony „jeden na jeden” z bramkarzem Krystian Mucha – celując w „długi” róg – chybił bardzo nieznacznie. Po zmianie stron odnotować trzeba najpierw minimalnie niecelne uderzenie Iwo Świerkota z dystansu, a potem – wreszcie okazję gospodarzy. I to stuprocentową! Daniel Paszek, przebywający na murawie ledwie 100 sekund, z kilkunastu metrów pocelował nieźle, ale tuż przy słupku piłkę sparować zdołał Oskar Solik!
Snajperzy międzypokoleniowi
Krótko potem padło rozstrzygnięcie. Po ogromnym zamieszaniu w „szesnastce” gospodarzy (po rzucie rożnym), piłkę z bliska do siatki skierował Marcel Płocica. Miejscowi reklamowali u sędziego, że piłka wcześniej opuściła boisko – bezskutecznie jednak. Awans „rezerwistów” do finału, w którym 9 czerwca zagrają w Turzy Śląskiej z miejscową Unią, przypieczętował zaś starszy od Płocicy o... ponad dwie dekady Marcin Wodecki! - Z każdej bramki cieszę się jak dziecko! I niech młodzi to widzą, że w wieku 38 lat wciąż się tym jaram! - przyznał „Pszczółka”, który po trafieniu najpierw skoczył wyżej niż CR7 do „główki”, a potem przebiegł pół boiska w kierunku ławki rezerwowych!
Dariusz Leśnikowski
◼ Sparta Katowice – Górnik II Zabrze 0:2 (0:0)0:1 – Płocica, 71 min, 0:2 – Wodecki, 90+3 min
SPARTA: Podporski – Michalski, Piątek, Zacharczenko, Skroch (43. Rogala) – Mayer Zambrano (85. Matysek), Kuliński, Ciszewski, Włodarczyk (63. Paszek), Sobolewski – Woźniak (71. Musiał). Trener Kosma CIEŚLIŃSKI.
GÓRNIK II: Solik – Nweke, Bedronka, Wojtowicz, Adamski (46. Szafrański) – Quainoo (81. Posmyk), Kosiba (46. Hurny), Świerkot, Mucha (71. Adamski) – Skiba (46. Wodecki), Płocica. Trener Seweryn GANCARCZYK.
Sędziował Mateusz Patla (Rybik). Widzów 100. Żółte kartki: Piątek, Paszek, Mayer Zambrano - Bedronka.
Kuźnia Ustroń - Unia Turza Śląska 2:2 (0:0) rzuty karne 4:5
Bramki: Toure 55, James 57 - karny - Słodowy 68, 90.
