Niech tradycji stanie się zadość
Polska nigdy nie odpadła z United Cup przed półfinałem. W piątek o podtrzymanie tej serii Biało-czerwoni zagrają z gospodarzami, Australią.
Hubert Hurkacz wrócił na korty w imponującym stylu! Fot. PAP / EPA
TENIS
Spotkanie rozpocznie się w Sydney o godz. 7.30 czasu polskiego od pojedynku Igi Świątek z Mayą Joint. Po nich na kort wyjdą Hubert Hurkacz i Alex de Minaur, a na zakończenie rozegrany zostanie mikst. W 2023 roku Polska przegrała w półfinale pierwszej edycji United Cup z USA, a w dwóch kolejnych latach dotarła do finału. Mecze o tytuł przegrała, kolejno, z Niemcami i znów USA.
Fazę grupową obecnej edycji Biało-czerwoni przeszli w świetnym stylu, wygrywając po 3:0 z Niemcami i Holandią. Duża w tym zasługa Hurkacza, po którym kompletnie nie widać, że to jego pierwsze zawody po 7-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. - Nie wiedziałem, czego się po sobie tutaj spodziewać. Generalnie oczekujemy wiele, ale rzeczywistość mogła okazać się inna. Wiedziałem, że jestem gotowy. Nadal jednak potrzebuję czasu, żeby się poprawić i rozwinąć - powiedział po awansie do ćwierćfinału.
Wyzwanie z de Minaurem
28-letni wrocławianin najpierw pokonał trzeciego w światowym rankingu Niemca Alexandra Zvereva, a potem 25. Holendra Tallona Griekspoora. W obu spotkaniach zaserwował po 21 asów. W piątek znów zagra z wymagającym rywalem - de Minaur na liście ATP jest szósty; to pozycja, którą półtora roku temu zajmował Polak, dziś dopiero 83.
- Alex odnosił duże sukcesy w ostatnich latach. Jest naprawdę szybki, porusza się po korcie niesamowicie dobrze. To będzie mocne wyzwanie, zwłaszcza przed australijską publicznością - dodał „Hubi”, który z de Minaurem ma bilans 1-2.
Z dwoma zawodnikami z czołowej dziesiątki rankingu na jednym turnieju Hurkacz wygrał ostatnio w 2022 roku w Halle. Wówczas w ćwierćfinale pokonał dziewiątego Kanadyjczyka Feliksa Augera-Aliassime’a, a w finale lidera zestawienia, Rosjanina Daniiła Miedwiediewa.
Świątek miała na razie teoretycznie słabsze rywalki, ale 39. w rankingu Niemka Eva Lys sprawiła jej sporo problemów. Ostatecznie Polka wygrała 3:6, 6:3, 6:4. Holenderkę Suzan Lamens (97. WTA) pokonała natomiast 6:3, 6:2. W piątek jej rywalką będzie 32. na liście WTA Joint. We wrześniu 19-letnią Australijkę gładko pokonała w półfinale w Seulu 6:0, 6:2. - Każdy mecz to inna historia. Mniej więcej wiem, jak wygląda jej gra, ale ona też ma już pojęcie, czego się po mnie spodziewać. Będę gotowa - zapewniła sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.
Amerykanie na horyzoncie
Na zwycięzców tego ćwierćfinału czekają już broniący tytułu Amerykanie. W drugim półfinale Szwajcaria zagra z Belgią. W czwartek ci drudzy niespodziewanie wyeliminowali Czechów 2:1; najpierw Zizou Bergs pokonał Jakuba Mensika, a sprawę przesądziła Elise Mertens, która wyrwała w trzech setach zwycięstwo Barborze Krejcikovej.
United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia jest maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.
WYNIKI I PROGRAM
Ćwierćfinały
◾ Belgia - Czechy 2:1◾ Zizou Bergs - Jakub Mensik 6:2, 7:6 (7-4)
◾ Elise Mertens - Barbora Krejcikova 5:7, 6:1, 7:5
◾ Greet Minnen, Sander Gille - Linda Fruhvirtova, Dalibor Svrcina 7:6 (15-13), 3:6, 3-10
◾ Środa: USA - Grecja 2:1, Szwajcaria - Argentyna 2:1◾ Piątek: Australia - Polska (godz. 7.30)
Sobota: USA - Australia/Polska, Szwajcaria - Belgia
Finał - niedziela
