Niech mnie ktoś uszczypnie!
TRYBUNA KIBICA – Raków Częstochowa
Ależ nam się Raków pięknie prezentuje! Na wszystkich możliwych frontach częstochowski zespół gra wybornie. W lidze idzie do góry żwawym krokiem i strata do liderującego Górnika jest już naprawdę niewielka, bo to tylko sześć punktów, biorąc pod uwagę zaległe spotkanie z Zagłębiem Lubin. W krajowym Pucharze Cracovia nie miała na naszym stadionie nic do powiedzenia i zagrała tak, jak Raków nie tak dawno przy Kałuży w meczu ligowym, czyli beznadziejnie. W lidze zaś Medaliki potrafiły wygrać ciężkie wyjazdy w Białymstoku oraz Kielcach. Naprawdę na tych terenach, które trenerzy często określają ciężkimi, nie wszyscy to zrobią!
Najbardziej wszystkich elektryzują jednak europejskie puchary! Mecz ze Spartą w Pradze był naprawdę świetny. To nic, że bezbramkowy, ale walki nie brakowało. Za to brakowało biletów – stadion w stolicy Czech na mecz z Rakowem pięknie się wyprzedał. Półmetek europejskiej fazy ligowej za nami. Mamy 5 punktów i – co najważniejsze – nie daliśmy się pokonać na wyjazdach z ekipami naszych południowych sąsiadów, bo przecież zremisowaliśmy także w Ołomuńcu. Najbliższe spotkanie zagramy z Rapidem Wiedeń, a ten w Europie zdecydowanie zawodzi, bo przegrał wszystkie trzy mecze i strzelił w nich ledwie jedną bramkę, tracąc aż osiem.
Warto sobie uświadomić to, co się właśnie dzieje. Raków remisuje na Letnej ze Spartą, a w meczu z Rapidem, który zostanie rozegrany za niecały tydzień w Sosnowcu, będzie faworytem. Niech mnie ktoś uszczypnie, przecież to są europejskie marki zaprawione w bojach pucharowych od lat! Nic, tylko się cieszyć. Gdy pod koniec września w przerwie meczu z Lechem w Częstochowie publiczność aż kipiała ze złości, okazało się, że warto wziąć trzy głębokie oddechy i dać czas Markowi Papszunowi na poprawę wyników. Te są dziś kapitalne, a trener kolejny raz udowodnił swoją klasę.
Michał Cybulski
