Nie uciekli z Poznania

Niewiele brakowało, ażeby GieKSa pokonała mistrza Polski na jego terenie. Katowiczanie powinni być zadowoleni, czy raczej rozczarowani?

Ilja Szkurin w Poznaniu zdobył czwartego gola w sezonie. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

GKS KATOWICE

Spotkanie Lecha z GieKSą było jednym z tych, które chciałoby się oglądać tydzień w tydzień. Zawodnicy z Poznania i Katowic stworzyli fantastyczne widowisko, idąc na wymianę ciosów z otwartą gardą. Spotkanie zakończyło się 3:3, co jest dość sprawiedliwym rezultatem. 

Jedni z najlepszych

Docenić należy zwłaszcza piłkarzy katowickiego klubu, którzy przecież rywalizowali z mistrzem Polski, liderem, a wcale nie wyglądali na zespół gorszy. Wręcz przeciwnie prezentowali się tak, jakby również walczyli o najwyższe cele w ekstraklasie. – To był kawał fajnego widowiska. Działo się bardzo dużo. Chciałbym Lechowi pogratulować rywalizacji, a swojej drużynie ostatnich meczów. W czwartek zagraliśmy półfinał Pucharu Polski z Rakowem, a w niedzielę rozegraliśmy taki mecz przy sporej publice… Zbieramy doświadczenia i dołączamy do najlepszych zespołów w kraju. Zawieszamy przeciwnikom poprzeczkę bardzo wysoko i cieszę się, bo gramy na wysokim poziomie – komentował starcie z Lechem trener GKS-u Rafał Górak.

Jak w Częstochowie

Z pewnością nie bez powodu szkoleniowiec wspomniał o meczu z Rakowem, ponieważ był on podobny do starcia z Kolejorzem. W Częstochowie GKS wygrywał 2:0 po pierwszej połowie i szybko stracił przewagę po przerwie. W Poznaniu wygrywał 1:0 i po trzech minutach drugiej połowy było 1:1. Przy Limanowskiego zespoły zaczęły wymieniać się ciosami, po 120 minutach kończąc wynikiem 4:4. Przy Bułgarskiej najpierw uderzała GieKSa – prowadziła 1:0, 2:1 i 3:2 – a odpowiadali podopieczni Nielsa Frederiksena. W obu meczach działo się wiele, a poziom emocji był bardzo wysoki. Wtedy i teraz wygrać mógł każdy i jeden błąd mógł zdecydować o utracie lub zyskaniu wszystkich punktów.

Groźny rywal

Dobra postawa GKS-u sprawiła, że otoczenie klubu może czuć niedosyt, a to jeszcze kilka miesięcy temu było trudne do wyobrażenia. Przecież zespół Rafała Góraka kończył rundę jesienną w strefie spadkowej! Teraz jest na siódmym miejscu, do liderującego Kolejorza traci sześć punktów, a do czwartej lokaty, gwarantującej udział w eliminacjach Ligi Konferencji, tylko trzy „oczka”. Spokojnie do sytuacji swojego zespołu podchodzi trener. – Nie mam poczucia, że w niedzielę uciekły nam dwa punkty. Lech jest przecież dobrą drużyną, bardzo groźną. W każdej chwili może zaatakować. Ma potężną ławkę rezerwowych. Trzeba być dobrze przygotowanym, aby wywieźć punkt z Poznania. Chyba jednak czuję niedosyt, bo trzykrotnie prowadziliśmy. Doceniam jednak rywala i ten stadion – przy takiej publice niejedna drużyna chciałaby uciec z Poznania, a my zagraliśmy fenomenalnie – stwierdził po ostatnim gwizdku Górak. 

Szkoleniowiec zadowolony może być przede wszystkim z występu Emana Markovica. Widać, że doskwierało mu miejsce na ławce rezerwowych, gdy do pierwszego składu wskoczył sprowadzony zimą Mateusz Wdowiak. Kiedy tylko otrzymał szansę gry, widać było w nim głód. W czwartek wszedł z ławki i zdobył gola na 4:4, a w niedzielę zagrał w wyjściowej jedenastce, zaliczając dublet.

Każdy grał gorzej

Jakie z kolei emocje towarzyszą Lechowi? Trener Niels Frederiksen nie był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – W pierwszej połowie miałem wrażenie, że każdy zagrał gorzej niż zazwyczaj. W tym sezonie zagraliśmy kilka dobrych meczów, ale to na pewno nie był jeden z nich. Brakowało intensywności bez piłki i jakości, gdy byliśmy przy futbolówce. W drugiej połowie wykreowaliśmy więcej sytuacji, ale nasza gra w defensywie wyglądała źle – stwierdził duński szkoleniowiec.

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się