Nie teraz, ale za chwilę
Steve Kapuadi z Legii podczas Pucharu Narodów nie podniósł się z ławki, ale lepsze dni w ekipie Lampartów mają dopiero nadejść. Z Afimico Pululu może być podobnie.
Steve Kapuadi czeka na szansę w kongijskiej kadrze. Fot. Steve Kapuadi/@actualite
Emmanuel Ciguge to prezydent stowarzyszenia kibiców z Demokratycznej Republiki Konga o nazwie l'ASBL „Allez-y Les Leopards”. Niejedno wie, niejedno słyszał, jest blisko dwukrotnego mistrza Afryki.
Bali się go powołać
Przyjechał do Maroka, by - jak wielu jego rodaków - wspierać narodowy zespół. Ten, mimo kilku dobrych meczów i 7 punktów w grupie D, pożegnał się z turniejem, przegrywając w 1/8 finału z silną Algierią po dogrywce 0:1. Drużyna prowadzona przez Francuza Sebastiena Desabre decydującą bramkę straciła w 119 minucie. Po przegranej zarówno on, jak i kibice Lampartów, a także sami zawodnicy - nie byli jednak załamani...
- Nasza reprezentacja pokazała, że potrafi rywalizować z najlepszymi jak równy z równym, a z tym w ostatnich latach były problemy. W grupie zremisowaliśmy chociażby z silnym Senegalem, nawet z nim prowadziliśmy. Mieliśmy w Maroku problemy, zawodnicy mają już w nogach sporo meczów w sezonie ligowym i to się odbiło. Ogólnie jednak nie możemy narzekać, jako kibice. Trzeba teraz się skupić na tym, co będzie w marcu – podkreśla Emmanuel Ciguge, mając na myśli baraże interkontynentalne o mundial, w których bierze udział DR Konga.
Doświadczonego oficjela zapytaliśmy, jak widzi reprezentacyjną przyszłość dwójki zawodników z naszej ekstraklasy - Steve'a Kapuadiego, który na PNA był obok Ibana Salvadora jednym z dwóch przedstawicieli polskiej ligi, oraz Afimico Pululu.
- Z Afimico były problemy administracyjne, żeby mógł być potwierdzony do grania dla Lampartów – tłumaczy Ciguge. Przypomnijmy - napastnik Jagiellonii Białystok deklarował grę dla kraju swojego urodzenia, czyli Angoli. Potem, w dużej mierze namówiony przez lidera kongijskiej reprezentacji, świetnego strzelca, 34-letniego Cedrica Bakambu oraz Steve'a Kapuadiegi, zmienił zdanie i postanowił grać dla kraju, skąd pochodzą jego rodzice.
A jak wygląda sytuacja obrońcy Legii, który w reprezentacji swojego kraju zagrał na razie raz? - Kapuadi to dobry zawodnik. Dostanie szansę, nasz lider formacji obronnej Chancel Mbemba jest coraz starszy. Steve będzie miał okazję do wykazania się w kolejnych międzypaństwowych grach, może już w interkontynentalnym barażu w Meksyku - mówi prezydent l'ASBL „Allez-y les Leopards”.
Mają duże szanse
- Kapuadi miał mocną konkurencję, bo na środku defensywy mieliśmy takich zawodników, jak Chancel Mbemba czy Axel Tuanzebe – dodaje Johantah Masiala, dziennikarz TOP Congo FM.
Grający w Lille Mbemba to niekwestionowany lider Lampartów i ich kapitan. To w dużej mierze jego postawa i bramki z Kamerunem oraz z Nigerią - w konkursie rzutów karnych afrykańskiego barażu w Rabacie w listopadzie - dały DR Konga awans do finału barażu interkontynentalnego, który odbędzie się w marcu w Meksyku. Z kolei grający w Premier League Tuanzebe wybrany został nawet do jedenastki marokańskiego PNA fazy grupowej.
- Kapuadi mógł zagrać z Botswaną w ostatnim meczu grupowym, gdzie awans mieliśmy już zapewniony, ale selekcjoner zdecydował inaczej. Musi jeszcze zaczekać na swoją szansę, lecz kwestią czasu jest, kiedy ją dostanie, bo to naprawdę wartościowy obrońca. Pululu? Uważam, że jest dla niego miejsce w kadrze Lampartów. Istnieje możliwość, że znajdzie się w reprezentacji na marcowy turniej w Meksyku. Jesteśmy optymistycznie nastawieni, bo o awans zagramy z Jamajką lub Nową Kaledonią – dodaje Masiala.
Nie ma też zagrożenia, że - wzorem wielu afrykańskich reprezentacji - po Coupe d’Afrique w kadrze Lampartów dojdzie do jakichś tąpnięć. - Pozycja trenera Desambre jest ugruntowana. Wiele z tą reprezentacją osiągnął. Z Algierią niewiele zabrakło, żeby awansować. To nie jest żaden dramat, że w takim stylu pożegnaliśmy z Pucharem Narodów, a trener - po tym co zrobił wcześniej dla reprezentacji - spokojnie będzie mógł przygotować drużynę do interkontynentalnego barażu w Meksyku – kończy Jonathan Masiala.
Michał Zichlarz, Rabat
Emmanuel Ciguge, prezydent kibiców reprezentacji DR Konga, daje nadzieję na grę Steve'owi Kapuadiemu i Afimico Pululu. Fot. Michał Zichlarz
