Nie sprzedają iluzji
Wygrywając 28:24 w Bukareszcie, wicemistrzowie Polski przerwali serię czterech porażek. Dziś zmierzą się z jednym z głównym kandydatów do gry w Final4.
Na takie akcje Arkadiusza Moryty czekają dziś kieleccy kibice. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus
INDUSTRIA KIELCE
Przed dzisiejszym spotkaniem z mistrzami Danii szkoleniowiec kielczan podkreśla, że jego zespół znajduje się w procesie przebudowy, co jest naturalną ewolucją, a mimo to oczekiwania względem jego podopiecznych - z wielu stron - są zdecydowanie za wysokie.
Realna ocena
- W ostatnim czasie wiele klubów poszło mocno do przodu – zaznacza Tałant Dujszebajew. - My też idziemy w kierunku, w którym chcemy. Przyjdzie moment, kiedy zaczniemy wygrywać. Nie możemy jednak sprzedawać niepotrzebnych oczekiwań, że jutro wygramy Ligę Mistrzów, bo tak nie będzie. Nie mamy takiej drużyny jak w 2016, 2022 czy 2023 roku. Ludzie mogą powiedzieć, że szukam alibi, ale to wynika z doświadczenia. Jestem trenerem i biorę odpowiedzialność za to, co się dzieje – akcentuje szkoleniowiec Industrii, doceniając klasę przeciwnika, który ma w składzie wielkie indywidualności. - U nas Marinus Munk grałby w pierwszej siódemce, a u nich występuje tylko w obronie - zwraca uwagę Kirgiz. - Alex Dujszebajew, Michał Olejniczak i Szymon Sićko wyjdą na boisko, ale oni przez cztery-pięć leczyli kontuzje i ich forma będzie niewiadomą. Musimy więc realnie oceniać sytuację.
Duńczycy są lepsi, ale...
- Sponsorzy, prezes, kibice mogą mnie krytykować, ale przedstawiam realia. Podejmujemy Aalborg, który od pięciu-sześciu lat buduje niesamowicie mocny zespół. Wcześniej z nim zawsze wygrywaliśmy. Teraz oni finansowo i sportowo są bardzo mocni. Dwa razy grali w finale Ligi Mistrzów. W swoich szeregach mają mistrzów olimpijskich oraz świata, a my z Jędraszczykiem (reprezentacyjny rozgrywający leczy uraz barku, ale wydaje się, że operacja nie będzie konieczna. Piotr jest w trakcie rehabilitacji i być może za kilka tygodni będzie mógł wrócić do gry – przyp. red.) czy Jarosiewiczem chcemy wygrać z nimi... Oczywiście, chcemy zwyciężyć i będziemy walczyć, ale nie chcemy sprzedawać niepotrzebnej iluzji. Na dziś Aalborg jest od nas dużo lepszy - zaznacza na koniec Tałant Dujszebajew.
Zbigniew Cieńciała
Ani najlepsi, ani najgorsi
Zagramy w domu najlepszego klubu świata i jesteśmy z tego bardzo dumni – zapewnił hiszpański trener mistrzów Polski przed wylotem do Barcelony.
ORLEN WISŁA PŁOCK
Po 5. kolejce Barcelona i Orlen Wisła miały po cztery wygrane spotkania i jedną porażką. Obie minimalnie uległy ekipie z Magdeburga (Barca u siebie 21:22, a Wisła na wyjeździe 26:27). Barca zajmowała wtedy 2., a Orlen Wisła 3. miejsce w tabeli. W 6. serii zapowiadał się wiec niezwykły pojedynek, jednak mistrzowie Polski nie udźwignęli jego ciężaru. Ostatni remis (6:6) zanotowali w 11 minucie, a potem całkowicie oddali inicjatywę rywalom, przegrywając 24:34. Zawiedli niemal wszyscy, z błyszczącą głównie na polskich parkietach francuską gwiazdą, Melvynem Richardsonem na czele. Trenerowi Xavierowi Sabate nie pozostało nic innego, jak posypać głowę popiołem.
Zemsta u Gaudiego?
- Nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Barcelona jest jednym z najlepszych klubów na świecie. Do tej pory nie byliśmy najlepsi na świecie, a od tego momentu nie będziemy najgorsi – stwierdził hiszpański szkoleniowiec, który teraz wraz ze swoimi podopiecznymi poszuka odwetu na północno-wschodnim wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego, w ukochanym mieście Antonio Gaudiego, wybitego katalońskiego architekta. - Zagramy w domu najlepszego klubu na świecie i jesteśmy z tego bardzo dumni. Cieszymy się, że możemy pojechać do Palau Blaugrany, by powalczyć o zwycięstwo i pokazać, że jesteśmy postrzegani jako silny i liczący się zespół - dodał Sabate.
„Krajek” o pełną pulę
Do pierwszego pojedynku z Barceloną odniósł się też skrzydłowy Przemysław Krajewski, zapowiadając walkę o pełną pulę z mistrzami Hiszpanii. - Spotkanie w Płocku nam nie wyszło, dlatego teraz mamy świetną okazję, by się zrehabilitować i pokazać prawdziwy potencjał. Wracamy na parkiety Ligi Mistrzów po przerwie reprezentacyjnej i chcemy kontynuować naszą dobrą grę. Przed nami mecz z rywalem z najwyższej półki, ale jedziemy po zwycięstwo – zapewnił doświadczony zawodnik.
Zbigniew Cieńciała
7. KOLEJKA LIGI MISTRZÓW
◼ Industria Kielce - Aalborg, godz. 18.45; transmisja - Eurosport 1
◼ Barcelona - Orlen Wisła Płock, godz. 20.45; transmisja - Eurosport 1
