Nie można wykluczyć, że drużynie i trenerowi w Widzewie nie było po drodze - Na kolejkę zaprasza Leszek Baczyński

Rozmowa z Leszkiem Baczyńskim, honorowym prezesem Zagłębia Sosnowiec

Starcie Legii z Widzewem to jeden z hitów 8. kolejki. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus

NA KOLEJKĘ ZAPRASZA LESZEK BACZYŃSKI

Już tylko Lech i Legia mogą się poszczycić, że nie przegrały. Mistrz Polski zagra w weekend w Zabrzu i kto wie, czy na stadionie przy ul. Roosevelta dobra passa nie dobiegnie końca. W meczu o Superpuchar, otwierającym sezon, górą byli Lechici. Jak będzie tym razem?

Mecz meczowi nierówny, poza tym tamto spotkanie miało miejsce prawie dwa miesiące temu. Od tamtej pory obie ekipy rozegrały po kilka spotkań, w tym w europejskich pucharach. Sposób na Zabrzan znalazła jak do tej pory tylko GieKSa, ale wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami, poza tym tamto spotkanie odbyło się tuż po rewanżu w Monako. Ostatnie dwa mecze Górnik wygrał na wyjazdach i pokazał, że ma potencjał. Lech, poza wpadką z Duńczykami w walce o Ligę Mistrzów, także prezentuje się solidnie. Od tamtego spotkania w lidze i pucharach wygrał osiem razy i tylko raz zremisował. To na pewno będzie mecz kolejki. Naprawdę trudno tutaj wskazać faworyta, dlatego nie można wykluczyć podziału punktów, choć intuicja mi podpowiada, że punkty zostaną w Zabrzu.

W Zabrzu i Poznaniu trenerzy mogą ze spokojem patrzeć w przyszłość, czego nie można powiedzieć o szkoleniowcu Widzewa; Aleksandar Vuković właśnie pożegnał się z funkcją. W ligowym klasyku faworytem jest Legia, ale mecze zespołów z Warszawy i Łodzi często kończyły się wbrew logice.

- Legię przed tygodniem w doliczonym czasie uratował Jakub Żewłakow, bo w Lublinie niemal żegnała się z punktami. Łodzianie są najlepszym przykładem, że im lepiej finansowo, tym gorzej sportowo. W kadrze sporo nazwisk, ale piłkarskiej jakości niewiele. Nie można wykluczyć, że drużynie i trenerowi nie było po drodze. Tego nie wiemy. Legia Marka Papszuna, zresztą jak kiedyś Raków pod jego wodzą, może nie jest efektowna, ale jest efektywna. Zespół z Warszawy opiera się na Polakach, Widzew wręcz przeciwnie. Może tutaj też jest jakiś zgrzyt? Osobiście jestem za zachowaniem proporcji, bo widać, że nie zawsze te mieszanki narodowościowe przynoszą efekty. Jeszcze chwilę i napastników do reprezentacji będziemy musieli powoływać z 1. ligi, bo w ekstraklasie ich po prostu nie będzie. Jest na szczęście światełko w tunelu, gdy widzi się w składzie Legii Zjawińskiego czy Adamskiego.

Ciekawie powinno być też w Krakowie. Czwarta w tabeli Jagiellonia zagra z piątą Wisłą, która jako beniaminek radzi sobie całkiem nieźle. Pana typ na to spotkanie?

- Jaga gra na dwóch frontach, w tygodniu po meczu z Wisłą czeka ją wyjazd do Grecji. Pytanie, jak podejdzie do tego meczu trener Siemieniec. Krakowianie na pewno będą chcieli u siebie zagrać o pełną pulę, ale jeśli się otworzą za szybko, mogą się nadziać na kontry. Myślę, że w tym meczu jedna bramka może zadecydować o wszystkim.

Wspominaliśmy, że Lech i Legia są jak na razie bez porażki, a tymczasem Raków, już z nowym trenerem na ławce, czeka na pierwsze zwycięstwo. Ba! Na pierwsze punkty. Postawa ekipy spod Jasnej Góry to chyba największa jak do tej pory niespodzianka na ligowym podwórku.

- Bezsprzecznie. Można przegrać jeden, dwa mecze, tym bardziej że Raków grał też w pucharach, ale sześć przegranych w lidze z rzędu nie przystoi, zważywszy że ławka zespołu jest dość szeroka. Tylko znów pytanie: ile jakości w ilości? Jest nowy trener, może to poukłada. Osobiście cieszę się, że jednak nie postawiono na Goncalo Feio, który może i się wyróżniał ostatnimi czasy na tle innych trenerów w rodzimej lidze, ale czy o takie wyróżnianie nam chodzi? Najpierw merytoryka, potem show. Na pewno Raków nie będzie miał łatwego zadania, bo Motor przyjdzie do Częstochowy po punkty, mocno podrażniony ostatnim meczem z Legią. Tutaj każde rozstrzygnięcie jest możliwe.

Za nami kilka roszad trenerskich, a przykład Korony pokazuje, że być może za szybko rezygnuje się z doświadczonych trenerów. Jacek Zieliński jest tutaj najlepszym przykładem. Przed ekipą z Kielc mecz ze Śląskiem i szansa na kolejne punkty. Beniaminek postawi się charakternej ekipie Korony?

- Doświadczenie to jedno, ale Zieliński to trener, za którym idzie zespół. Tu widać, że jest chemia między piłkarzami i sztabem, a efekty tego widać gołym okiem. Gdyby nie gol z końcówki ostatniego meczu z Wisłą, to dziś Korona, a nie Biała Gwiazda byłaby na 5. miejscu. We Wrocławiu Kielczanie spokojnie mogą sięgnąć po komplet punktów.

Nowe „miotły” w Wieczystej, Rakowie i w pewien sposób w Radomiaku, a nerwowo w Cracovii i w Zagłębiu. Właśnie w Lubinie zagra GieKSa, która poza wygraną w Zabrzu na boiskach rywali poniosła trzy porażki. Z Zagłębia Miedziowego wróci z tarczą?

Na pewno nie można podejść do meczu z nastawieniem, że skoro u nich jest źle, to spokojnie sobie z nimi poradzimy. Trener Ojrzyński tak jak trener Zieliński to człowiek, który ma głowę na karku i nie z takich opresji wychodził. GieKSa jest nieobliczalna, co wielokrotnie  pokazała. W tym meczu postawiłbym jednak na remis.

Rozmawiał Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się