Nie ma sianka, nie ma granka
Piłkarze Stali Jasień postanowili zastrajkować i nie pojechali na mecz do Woliborza.
W Jasieniu piłka jest po stronie tych, którzy działaczom pokazali plecy... Fot. FB/Stal Jasień
Źle się dzieje w Jasieniu... W sobotę piłkarze tamtejszej Stali mieli się zmierzyć na wyjeździe ze Słowianinem Wolibórz. Wszytko było przygotowane do podróży na Dolny Śląsk, ale... nie było komu jechać. Zawodnicy ostatniego zespołu w tabeli powiedzieli, że mają dość sytuacji panującej w klubie i jeszcze w piątek wieczorem podjęli decyzję, że nigdzie nie pojadą. Mimo iż działacze oraz trener do późna ich namawiali, pozostali nieugięci. Powodem były pieniądze, a właściwie ich brak. Poproszony przez Radio Zachód o komentarz trener Tomasz Leszczyński powiedział: - Około 12 zawodników ma zaległości w wypłatach, ale nie są one dłuższe niż miesiąc. Uznali, że to powód, by nie jechać na mecz. Nie mieści mi się w głowie, żeby nie pojechać na mecz z takiego powodu. Była ósemka-dziewiątka chłopaków, która chciała jechać, ale pozostali pokazali, że nie liczy się dla nich pasja, nie liczy się klub, tylko liczą się pieniądze. Cokolwiek by się działo, trzeba wychodzić na boisko. Ja bym pojechał... Pracowałem w klubie, który nie płacił przez cztery miesiące, ale pojechaliśmy na mecz swoimi samochodami i graliśmy, bo jesteśmy sportowcami. Tu, ci najbardziej doświadczeni piłkarze pokazali, że dla nich pieniądze są ważniejsze niż boisko i honor. Nigdy nie jest tak, że jedna strona jest winna. Bywają niedociągnięcia organizacyjne, Stal się uczy 3. ligi. Prezes zrobił wszystko, żeby przekazać chłopakom pieniądze (17 tysięcy złotych do podziału - przyp. red.), ale grupy, która uznała, że nie pojedziemy do Woliborza, specjalnie to nie obchodziło, bo w ostatnich dniach nie trenowała.
Szkoleniowiec outsidera tabeli (7 punktów w 16 meczach) liczy, że jego drużyna zdoła dograć rundę; do końca jesiennych zmagań zostały trzy kolejki. - Sytuacja jest do uratowania - twierdzi Leszczyński, ale tego muszą chcieć wszyscy.
(mha)
Słowianin Wolibórz - Stal Jasień 3:0 (wo)
