Nie liczę rekordów
Rozmowa z Kylianem Mbappe, kapitanem reprezentacji Francji
Kylian Mbappe – sześć bramek w MŚ 2026, a 18 w całej historii. Fot. Shawn Thew PAP/EPA?
- Absolutnie nie! Celem jest zajście z zespołem jak najdalej i powrót na MetLife Stadium 19 lipca (wtedy odbędzie się finał mundialu, przyp. red.). Oczywiście, im więcej goli zdobędę, tym lepiej, ale jestem przekonany, że... Leo strzeli więcej bramek. Nie patrzę na to! Patrzę na naszych najbliższych przeciwników i całą rywalizację. Chcę zapisać się w historii i sprawić, że ludzie będą ze mnie dumni. To jest dla mnie najważniejsze.
Zaraz po pierwszym zdobytym golu podbiegł pan w kierunku trenera Didiera Deschampsa. To nie był przypadek?
- Są ważniejsze rzeczy niż piłka nożna czy mistrzostwa świata. To DNA tej grupy: być zjednoczonym. Trener nie jest sam, cokolwiek się wydarzy (w zeszłym tygodniu selekcjonerowi Trójkolorowych zmarła matka, więc wrócił na kilka dni do domu i wrócił przed meczem ze Szwecją – przyp. red.).
Znakomicie wygląda pan i prezentuje się na boisku. Z czego to wynika?
- Nie wiem. Na pewno jednak dobrze się przygotowaliśmy, widać automatyzmy w grze. Jest doskonała komunikacja w całej naszej grupie, w całej kadrze. Każdy wie, co ma robić i co do niego należy. Wciąż musimy jednak pracować, bo mamy pewne obszary, które można poprawić.
Faza pucharowa to nie to samo co rozgrywki grupowe?
- Obawy przed tymi meczami różnią się od tych, które były wcześniej. Jest większa presja. Od nas, zawodników już doświadczonych, wiele zależy, ale młodsi zawodnicy i tak wiedzą, co robić, jak zachowywać się na boisku. Musisz tylko poradzić sobie ze stresem i emocjami związanymi z tym, że może nie wyjść i wcześniej możesz wrócić do domu. Jednak ta grupa jest gotowa na najtrudniejsze wyzwania.
Notował w New Jersey zich
