Nie jest zaskoczeniem
18-letni Mateusz Tabisz ma za sobą dwa krótkie występy w ekstraklasie. W meczu z Jagiellonią niewiele zabrakło, by jego akcja miała wpływ na wynik.
Mateusz Tabisz (z prawej) trenuje w Cracovii od szóstego roku życia. Fot. Cracovia
CRACOVIA
Syn byłego wiceprezesa klubu, Jakuba Tabisza, zadebiutował w wyjazdowym spotkaniu z Lechią. Po tym jego umowa została automatycznie przedłużona do 30 czerwca 2027.
Dwie trzecie życia w Pasach
Mateusz Tabisz w koszulce w pasy występuje bez przerwy od szóstego roku życia. Wcześniej najwyższej grał w III lidze, w rezerwach Krakowian. Jego ojciec Jakub Tabisz przez ponad 20 lat był prawą ręką prezesa Janusza Filipiaka. To po nim odziedziczył smykałkę do gry w piłkę, ale szybko zdążył go przebić. Do pierwszego zespołu awansował niedawno, ale już wcześniej przyglądali mu się trenerzy seniorów. Szansę debiutu dał mu niedawno Luka Elsner. Tabisz-junior (rocznik 2007) wziął udział w dwóch meczach ekstraklasy z Lechią (1:1) i Jagiellonią (0:0). Może występować na obu skrzydłach, wahadłach i „dziesiątce”. Trener Elsner dużo z nim rozmawia, by czuł się coraz pewniej. Przyznaje, że początki w nowej szatni były trudne, ale z upływem czasu zaczął funkcjonować coraz lepiej. – Zawsze wierzyłem w siebie, w swoje umiejętności. Każdy, kto bardzo chce coś robić w swoim życiu, nigdy się nie podda – podkreśla Mateusz Tabisz.
Emocje do okiełznania
W drugim meczu (w niedzielę przeciwko Jagiellonii) wszedł dopiero w 90 minucie, jednak jego odważna akcja mogła mieć duże znaczenie. Po faulu na nim tuż przed polem karnym Amir Al-Ammari uderzył z rzutu wolnego i niewiele się pomylił. – Niestety Amirowi trochę brakło. Natomiast gdyby nie faul, to mógłbym uderzyć na bramkę i kto wie, jak by to się skończyło – mówi Tabisz.
Nie ukrywa, że przed pierwszymi meczami towarzyszył mu stres. Jest jednak przekonany, że po kolejnych szansach z emocjami będzie coraz lepiej. Być może za jakiś czas „wystrzeli”, jak obrońca Oskar Wójcik, który jest jednym z objawień tego sezonu. Debiut w ekstraklasie i gra przy – jak podkreśla – wspaniałych kibicach Cracovii było jednym z jego wielu marzeń. Kolejne, w tym te największe, dopiero zamierza spełnić. Jak każdy dzieciak, który zaczyna grać w piłkę, chciałby kiedyś wystąpić w reprezentacji Polski.
Duża efektywność
Osoby odpowiedzialne za szkolenie wraz z trenerem Elsnerem regularnie omawiają profile zawodników najbardziej perspektywicznych, szczególnie z drużyn U-17, U-19 i rezerw. Rozmowy są oparte nie tylko na subiektywnej obserwacji sportowej, ale również na faktach, na twardych danych. – Mateusz Tabisz w poprzedniej rundzie, którą spędził w Cracovii II, w każdym ze wspomnianych obszarów: techniczno-taktycznym i motorycznym na podstawie liczb wykazywał bardzo dużą efektywność i zbieżność z wymaganiami, które są tożsame na poziomie pierwszej drużyny czy całej ekstraklasy – wskazuje Patryk Kajderowicz, dyrektor Akademii Cracovii.
Podkreśla, że zestawiając te aspekty z jego potencjałem i wykonywaną pracą, debiut ofensywnego piłkarza nie jest zaskoczeniem. – Pamiętajmy jednak, że tak naprawdę to dopiero początek jego przygody w pierwszym zespole. Teraz przed Mateuszem kolejne ważne wyzwania, aby był on początkiem wielu wartościowych chwil. Debiut Mateusza w ekstraklasie jest dla nas ważną chwilą i m.in. jednym z wydarzeń, które jest potwierdzeniem tego, że obraliśmy odpowiednią drogę.
Michał Knura
