Nie jest dobrze
Słaba sobota, trochę lepsza niedziela - tak można ocenić wyniki Polaków w Sapporo. Dwukrotnie wygrał Domen Prevc.
Domen Prevc przyjmuje zasłużone gratulacje od największego rywala, Ryoyu Kobayashiego. Fot. PAP/EPA
SKOKI NARCIARSKIE
Na Okurayamie przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil, począwszy od sensacyjnego złotego medalu olimpijskiego Wojciech Fortuny w 1972 roku, poprzez cztery zwycięstwa Adama Małysza do rekordu (148,4 m) Kamila Stocha w 2019 roku. Po cichu liczyliśmy więc, że magia obiektu pomoże naszym skoczkom i pokażą dobrą formę. Zwłaszcza Dawidowi Kubackiemu i Maciejowi Kotowi, walczących o wyjazd na igrzyska, które zaczynają się za 18 dni, tym bardziej że obaj mają dobre wspomnienia z Sapporo. 11 lutego 2017 roku triumfował tu Kot, dodajmy, że dzień później zwycięzcą był Stoch, zaś ostatnim Polakiem, który stanął w Japonii na podium, był Kubacki - w 2023 roku zajął 2. miejsce za Ryoyu Kobayashim.
Zostały tylko wspomnienia
Niestety, obecna rzeczywistość jest dla nas smutna. W sobotnim konkursie najlepszy z Polaków Kubacki zajął dopiero 25. miejsce, a Kot był 27. Na dodatek Kacper Tomasiak, z którym wiążemy wielkie nadzieje, odpadł już po pierwszej serii, zajmując 33. miejsce. Podobnie jak Aleksander Zniszczoł (44.). A Klemens Joniak odpadł już w piątkowych kwalifikacjach.
Po serii próbnej mieliśmy nadzieje na lepsze wyniki, bo Tomasiak był w niej 12., a Kubacki 15. Konkursowa rywalizacja nie ułożyła się jednak dobrze. 19-letni Tomasiak (urodziny będzie miał 20 stycznia) nie poradził sobie z wiatrem w plecy. - Popełniłem błąd na progu. Najpierw miałem wiatr pod narty, a potem w plecy, wytraciłem prędkość i później już nie było z czego lecieć, po prostu spadłem. To moja wina, nie mam do nikogo pretensji. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie lepiej - ocenił Kacper Tomasiak, który po raz drugi w tym sezonie, na 17 startów w Pucharze Świata, nie wywalczył awansu do serii finałowej. Kubacki w pierwszej serii miał 125,5 m i był 29. Z ostatniego premiowanego miejsca (30.) awansował Maciej Kot (124 m), ale przyznał, że pomogło mu... niepowodzenie Tomasiaka. - Nie powinno mnie być w drugiej serii, bo zepsułem skok. Nie powiodło się Kacprowi i dlatego byłem w finałowej rundzie - mówił.
W drugiej serii Kot uzyskał 123,5 m i poprawił się o lokatę. 35-letni Dawid Kubacki skoczył 126 metrów i uplasował się na 25. pozycji. - Wydaje mi się, że wszystkie trzy skoki były na podobnym poziomie. W serii próbnej były trochę lepsze warunki. Muszę brać to, co jest i pracować dalej - stwierdził Kubacki na antenie Eurosportu.
W sobotę wygrał Słoweniec Domen Prevc, drugi był Japończyk Naoki Nakamura, a trzeci jego rodak Ren Nikaido. Po pierwszej serii prowadził Austriak Jan Hoerl po lądowaniu na 136 m przed Prevcem (132 m) i swoim rodakiem Stephanem Embacherem (134,5 m). Niespodzianką była dopiero 10. lokata Kobayashiego (126,5 m). W finale Japończyk wylądował na 130 m i awansował o 5 pozycji. Ale największą gwiazdą ekipy gospodarzy był tym razem Nakamura, który osiągnął 132,5 m i objął prowadzenie. Ostatecznie był drugi, gdyż Prevc - po lądowaniu na 141 m - pokazał wszystkim, kto w tym sezonie rządzi i dzieli na skoczniach. Hoerl miał słabszy drugi skok (127 m) i był czwarty.
Dyskwalifikacja Krafta
Wszyscy Polacy awansowali do niedzielnego konkursu. W kwalifikacjach Tomasiak uzyskał 127,5 m i zajął 15. miejsce, Kubacki (131 m) był 16., Kot (130 m) - 18., Joniak (121 m) - 42., a Zniszczoł (116,5 m) - 49. Wygrał - oczywiście - Domen Prevc, który skoczył 134 m. Za nim uplasowali się R. Kobayashi (131 m) i Norweg Marius Lindvik (132 m). Początkowo 2. miejsce zajął Austriak Stefan Kraft, ale nie przeszedł kontroli po skoku i został zdyskwalifikowany! Okazało się, że miał zbyt długą, o 5 milimetrów (!) jedną nogawkę.
Niedzielny konkurs był dla Polaków nieco lepszy, bo Tomasiak zajął 12. miejsce. Ale po pierwszej serii, po skoku na 129,5 m, najlepszy był Kubacki - 13. W drugiej próbie miał 127,5 m, co spowodowało spadek o dwie pozycje. Tomasiak skoczył 124,5 m i zajmował 17. miejsce. W finałowej rywalizacji pokazał wielką klasę, skoczył 134,5 m, co dało mu awans o pięć miejsc. Awans z 27. miejsca na 20. zanotował Kot (119 i 131,5 m), a na 30. lokacie uplasował się Joniak (122,5 i 123 m). Po pierwszej serii odpadł 36. Zniszczoł (121 m).
Kolejny raz wyżej od Kota w konkursowej klasyfikacji był Kubacki. Czy to przesądzi, że właśnie on znajdzie w gronie olimpijczyków? Odpowiedź poznamy 22 stycznia, bo wtedy PZN oficjalnie ogłosi nazwiska skoczków, którzy wystąpią w igrzyskach we Włoszech.
Prevc rządzi i dzieli
Po pierwszej serii niedzielnego konkursu, z przewagą 5,2 pkt nad R. Kobayashim, prowadził Domen Prevc po próbie na 137,5 m ze skróconego rozbiegu. W finale Słoweniec skoczył 136,5 m, co prawda 2 metry krócej od Japończyka, ale wygrał różnicą 3,5 pkt. Trzeci Austriak Daniel Tschofenig stracił do zwycięzcy 11,9 pkt.
Prevc, który odniósł 9. pucharowe zwycięstwo w sezonie (15 razy stał na podium) i 18. w karierze, umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej i wyprzedza Kobayashiego o 467 punktów.
Teraz nastąpi krótka przerwa w pucharowej rywalizacji. W dniach 23-25 stycznia w Oberstdorfie odbędą się mistrzostwa świata w lotach i w nich znów wielkim faworytem będzie 26-letni Domen Prevc, który oddał najdłuższy oficjalny skok - 30 marca 2025 roku na Planicy poleciał na 254,5 m.
WYNIKI W SAPPORO
SOBOTA:
1. Domen Prevc (Słowenia) 285,7 pkt (132 m/141 m)2. Naoki Nakamura (Japonia) 263,6 (134/132,5)
3. Ren Nikaido (Japonia) 257,6 (130/129,5)
4. Jan Hoerl (Austria) 256,4 (136/127)
5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 256,0 (126,5/130)
6. Stephan Embacher (Austria) 254,5 (134,5/127)
7. Manuel Fettner (Austria) 254,3 (135,5/127,5)
8. Daniel Tschofenig (Austria) 245,9 (131/128,5)
9. Stefan Kraft (Austria) 241,9 (131,5/122,5)
10. Marius Lindvik (Norwegia) 240,9 (131/125)
... 25. Dawid Kubacki 217,6 (125,5/126), 29. Maciej Kot 211,2 (124/123,5), 33. Kacper Tomasiak 99,8 (119,5), 44. Aleksander Zniszczoł 83,6 (117)
NIEDZIELA:
1. Domen Prevc 277,7 pkt (137,5 m/136,5 m)2. Ryoyu Kobayashi 274,2 (136,5/138,5)
3. Daniel Tschofenig 265,8 (134,5/138,5)
4. Manuel Fettner 262,9 (135,5/135,0)
5. Jan Hoerl 250,9 (132,0/138,5)
6. Ren Nikaido 248,4 (129,0/138,0)
7. Maximilian Ortner (Austria) 246,8 (132,0/132,0)
8. Stephan Embacher 242,6 (129,5/133,5)
9. Philipp Raimund (Niemcy) 239,1 (128,5/134,5)
10. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 238,3 (130,5/130,5)
... 12. Kacper Tomasiak 232,6 (124,5/134,5), 15. Dawid Kubacki 226,4 (129,5/127,5), 20. Maciej Kot 216,5 (119,0/131,5), 30. Klemens Joniak 202,7 (122,5/123,0), 36. Aleksander Zniszczoł 94,0 (121,0)
Klasyfikacja PŚ:
1. Domen Prevc 1414 pkt2. Ryoyu Kobayashi 947
3. Ren Nikaido 761
4. Jan Hoerl 720
5. Anże Lanisek (Słowenia) 717
6. Daniel Tschofenig 697
7. Philipp Raimund 670
8. Stephan Embacher 615
9. Felix Hoffmann (Niemcy) 576
10. Stefan Kraft 491
... 12. Kacper Tomasiak 342, 25. Kamil Stoch 148, 28. Piotr Żyła 96, 33. Maciej Kot 76, 37. Paweł Wąsek i Dawid Kubacki po 54, 65. Klemens Joniak 1
Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Austria 3730 pkt2. Słowenia 2748
3. Japonia 2462
4. Niemcy 1705
5. Norwegia 1362
6. POLSKA 966
Andrzej Wasik
PUCHAR ŚWIATA KOBIET◼ Mocna jak brat
Nika Prevc, młodsza siostra Domena, wygrała w sobotę jednoseryjny konkurs Pucharu Świata w chińskim Zhangjiakou. Liderka klasyfikacji generalnej cyklu odniosła 6. z rzędu w tym sezonie i 33. zwycięstwo w karierze. Poprzednio 21-letnia Słowenka triumfowała na tym samym obiekcie w piątek. W sobotę z powodu zbyt silnego wiatru pierwsza seria była kilkakrotnie przerywana i z rozegrania drugiej zrezygnowano.
Nika Prevc na olimpijskim obiekcie (HS 140) osiągnęła 134,5 m. Druga Norweżka Anna Odine Strome uzyskała 127 m, a trzecia Japonka Nozomi Maruyama - 125,5 m. Nota Prevc była o 16,1 pkt wyższa niż Norweżki. Anna Twardosz wylądowała na 115 m, co dało jej 15. lokatę, a 30. była Pola Bełtowska - 101,5 m.
Po 19 z 34 konkursów Prevc ma już 1466 punktów, Maruyama zgromadziła 1106, a trzecia Austriaczka Lisa Eder - 877. Twardosz plasuje się na 24. miejscu - 147 pkt, a Bełtowska na 49. - 19.
(a)
