Nie do poznania?
W ciągu trzech lat od zakończenia mundialu w Katarze, w Meksyku selekcjoner zmieniał się - jak u nas - trzykrotnie.
Edson Alvarez (z prawej) zbliża się do trzycyfrowej liczby meczów w reprezentacji. Fot. IMAGO/PressFocus
Jeszcze nie wyparował nam z pamięci mundial w Katarze w 2022 roku. W fazie grupowej reprezentacja Polski mierzyła się z Meksykiem. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, choć przecież Biało-czerwoni powinni wygrać; Robert Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego. Mamy więc świeże wspomnienia z meksykańską kadrą, która wówczas nie znalazła się w fazie pucharowej. Od tego czasu sporo się w meksykańskiej kadrze zmieniło. Przede wszystkim doszło już do trzech zmian na stanowisku selekcjonera (podobnie zresztą jak w Polsce!). W Katarze zespół prowadził Gerardo Martino, który od razu po odpadnięciu z grupy został zwolniony. Później kadrę przejął Diego Cocca, a następnie Jaime Lozano. Z kolei od lipca 2024 roku na selekcjonera wybrany został Javier Aguirre i przed mistrzostwami świata na kolejną roszadę raczej się nie zapowiada.
Na drugim planie
Kadra zmieniła się także na boisku. Trzy lata temu rzut karny Lewandowskiego został obroniony przez Guillermo Ochoę. Wówczas wydawało się, że zawodnik ten dożywotnio będzie stał w meksykańskiej bramce. Już wtedy był legendą swojego kraju. Wraz ze zmianą selekcjonera, doszło też do zmiany golkipera. I choć Ochoa dalej jest aktywnym piłkarzem, jako 40-latek gra w AEL-u Limassol, to już nie jest pierwszym bramkarzem reprezentacji. Debiutował w niej w 2005 roku, a od 2007 był niemal bez przerwy numerem 1. W sumie uzbierał 152 spotkania w narodowych barwach i pod tym względem jest trzecim najlepszym piłkarzem w historii kraju – wyprzedzają go jedynie Andres Guardado (180 występów) oraz Claudio Suarez (176).
Zmiana pokoleniowa
Reprezentacja Meksyku jest specyficzna. Choć jest to kraj o ogromnej miłości do futbolu, w zespole nie ma wielkich indywidualistów, którzy podbijają najlepsze ligi świata. Wielu, których Javier Aguirre widzi w wyjściowej jedenastce, gra w lidze meksykańskiej. Wyjątkami są Raul Jimenez (Fulham), Santiago Gimenez (Milan) czy Edson Alvarez (Fenerbahce). W zespole nie ma gwiazd światowego formatu, jaką przez moment kariery był Javier Hernandez, znany jako Chicharito, który grał dla Manchesteru United czy Realu Madryt. Meksyk próbuje odbudować swoją siłę po tym, jak coraz mniej do powiedzenia ma Ochoa, a karierę zakończyli wspomniany Guardado czy Rafael Marquez. To oni przez lata byli filarami reprezentacji, to oni w 2018 roku – jako doświadczeni zawodnicy – doszli z nią do 1/8 finału mundialu w Rosji.
W kadrze pojawiają się młode twarze, które chcą pokazać się z jak najlepszej strony, bo doskonale zdają sobie sprawę, ile dla ich kibiców znaczą mistrzostwa świata w ojczyźnie. Przed własną publicznością chcą więc zagrać najlepszy turniej w historii. Do teraz największym sukcesem Meksyku pozostają ćwierćfinały mundialu w 1970 i 1986 roku.
Kacper Janoszka
30 DNI pozostało do losowania grup eliminacji mistrzostw świata 2026.
