Nie czują zmęczenia

GieKSa gotowa jest na pokonanie Jagiellonii po raz drugi w tym sezonie.

Rafał Górak z optymizmem patrzy w przyszłość. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

GKS KATOWICE

Przed GKS-em Katowice ważny mecz przeciwko Jagiellonii Białystok. To przeciwnik, który w tym sezonie na Arenie Katowice już zaznał smaku porażki. W grudniu zespół Adriana Siemieńca odpadł z Pucharu Polski, przegrywając z GieKSą. Co ciekawe, Katowiczanie z Dumą Podlasia zagrają drugi raz w tym roku kalendarzowym, ponieważ w marcu wystąpili w Białymstoku w zaległym spotkaniu ekstraklasy. Przegrali tam 1:2, ale trener Rafał Górak wyciąga pozytywne wnioski z tej rywalizacji. – Graliśmy tam momentami bardzo dobrze. Jeżeli w taki sposób zawodnicy poprowadzą całe spotkanie, wydaje mi się, że powiesimy Jagiellonii bardzo wysoko poprzeczkę – stwierdził 53-letni szkoleniowiec.

Białostoczanie przyjadą na Górny Śląsk osłabieni. W rywalizacji z GKS-em nie będzie mógł wystąpić Taras Romanczuk. Pięciokrotny reprezentant Polski jest kapitanem Jagiellonii, który rzadko schodzi z boiska. W tym sezonie zagrał w 31 meczach ekstraklasy, 25-krotnie występując w pierwszym składzie. Do tego zagrał w siedmiu meczach Ligi Konferencji. Po raz trzeci w tym sezonie pauzować będzie za kartki (w tym raz w LK). – To świetny piłkarz, wiele znaczący pod względem rozegranych minut. Jest szalenie doświadczony, to jeden z najlepszych środkowych pomocników w Polsce. Dla Jagiellonii do bardzo ważny zawodnik, ale przypatrując się środkowi pola Jagiellonii, trener Siemieniec ma kim go zastąpić – stwierdził Rafał Górak.

Szkoleniowiec GieKSy jest pewny, że jego zespół jest gotowy na finisz sezonu. Po meczu z Jagiellonią Katowiczanie wyruszą w podróż do Szczecina, gdzie z Pogonią rozegrają ostatni mecz w sezonie. Jeśli oba spotkania zakończą zwycięstwami, na 100 procent zagrają w eliminacjach do europejskich pucharów. – Wydaję mi się, że w ogóle nie jesteśmy zmęczeni. Każdy z zawodników, pomimo tego, że na pewno marzy o wakacjach, chciałby grać jak najdłużej, ponieważ rozgrywamy bardzo dobry sezon. Piłkarze się realizują, wygrywają, wypełniają zadania. Nakręcamy się i o zmęczeniu nie ma mowy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jeszcze przyjdzie moment na odpoczynek, na moment przyjemności. Teraz jest jeszcze czas ciężkiej roboty – podkreślił  opiekun GieKSy.

Jagiellonia trenera Siemieńca w Katowicach jeszcze nie wygrała. Do tej pory dwukrotnie mierzyła się z GKS-em i dwa razy – wliczając wspomnianą porażkę w Pucharze Polski – przegrała 1:3. Za pierwszym razem, w sierpniu 2024 roku, straciła punkty jeszcze grając przy Bukowej, na starym stadionie.

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się