Nie boi się mocarzy
Najlepszy snajper Polonii w II lidze, Kamil Wojtyra, na zapleczu ekstraklasy lepiej spisuje się w roli zmiennika.
Kamil Wojtyra jest najbardziej skutecznym zmiennikiem w ekipie beniaminka z Bytomia. Fot. Norbert Barczyk / Press Focus
POLONIA BYTOM
Kamil Wojtyra się podbudował. 28-letni napastnik Polonii najpierw zamknął ostre strzelanie bytomian w pucharowym meczu w Goczałkowicach, trafiając na 7:0, a w niedzielę efektownym trafieniem z półobrotu przypieczętował wygraną w ligowym boju ze Zniczem Pruszków (2:0). Nie zawsze ostatnio tak było. Obydwa spotkania najlepszy snajper Niebiesko-czerwonych w poprzednim sezonie w II lidze (20 goli) zaczynał na ławce.
- Ze Zniczem to ważna bramka dla mnie, ligowe przełamanie. Mam nadzieję, że to dobry prognostyk przed starciem ze Śląskiem we Wrocławiu - mówił po spotkaniu z „czerwoną latarnią” ligi Wojtyra.
W tym sezonie w Bytomiu zaostrzyła się rywalizacja na pozycji „dziewiątki”, którą na razie wygrywa Jakub Arak, a w odwodzie od niedawna jest także wypożyczony z Górnika Zabrze Theodoros Tsirigotis. - Kamil strzelił gola w pucharze i należała mu się kontynuacja, obronił się sportowo. „Tsiri” dobrze przepracował mikrocykl, ale musi czekać na swój moment - skomentował trener Polonii, Łukasz Tomczyk.
Z sześciu goli w tym sezonie - po trzy w lidze i Pucharze Polski - Wojtyra aż cztery zdobył w roli zmiennika; oprócz dwóch wspomnianych spotkań, także z rezerwami Zagłębia Lubin w PP oraz w lidze z Wieczystą. Przez pełne 90 minut wystąpił tylko w czterech potyczkach i ledwie raz zapisał się w nich na liście strzelców - zapewniając trzy punkty w Głogowie (1:0).
- Rywalizacja jest i zawsze była. Ja robię swoje: raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale to trener jest od ustalania składu. Co by się nie działo, zawsze będę pomagał drużynie - zapewnia wychowanek Rakowa Częstochowa.
W niedzielę beniaminka czeka mocna weryfikacja na stadionie we Wrocławiu, ale piłkarz zapewnia, że Polonia nie ma respektu przed faworytem do awansu. - Nie ma dla nas znaczenia, z kim gramy, w każdym meczu chcemy narzucić rywalowi swoją intensywność. Oczywiście, Wisła czy Śląsk to bardzo dobre zespoły, mają wielu wspaniałych zawodników, ale na ten moment jesteśmy w tej samej lidze. Wierzę, że na boisku z naszej strony będzie sto procent koncentracji oraz determinacji i wywieziemy z Wrocławia trzy punkty - zapowiada Wojtyra.
Tomasz Mucha
