Niczego dobrego nie wróży
Sparingowa porażka Odry w starym stylu może zaniepokoić opolskich kibiców.
Jarosław Skrobacz chce odmłodzić zespół. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
Uważne obserwowanie meczów sparingowych ma sens pod jednym warunkiem – że oglądający potrafi zobaczyć, w jakim kierunku zmierza podpatrywany zespół. Niestety dla sympatyków przebywającej na chorwackim zgrupowaniu Odry Opole, po trzecim już tegorocznym występie w ramach 12. Arena Cup – Medulin 2026 nic dobrego stwierdzić się nie da.
I nie chodzi tylko o wynik – porażkę 0:1 z 12. zespołem II ligi austriackiej Kapfenberger SV. Problem tkwi w tym, że drużyna Jarosława Skrobacza jedynego gola tego straciła w sposób doskonale znany z rundy jesiennej. Wystarczyło jedno długie podanie rywali z obrony, a spóźniona reakcja defensywy, kierowanej tym razem przez Jirziego Pirocha, nie potrafiła zatrzymać kontry.
Według starego schematu działały też mechanizmy ofensywne, czyli dużo było rozgrywania piłki, a mało efektów podbramkowych, bo jedna okazja sam na sam Mateusza Spychały po zagraniu Joshuy Prereza w 34 minucie to zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców.
Różne warianty ustawienia
Widać co prawda, że sztab szkoleniowy opolan szuka różnych wariantów ustawienia zespołu. Na drugą połowę Opolanie wyszli z sześcioma zmianami. Zerowy dorobek strzelecki i brak wypracowanych szans na wyrównanie świadczy jednak o tym, że z tych roszad niewiele wyniknęło. Nic nie dało też wpuszczenie do gry kolejnych rezerwowych w 60 minucie. O braku zrozumienia i błędach technicznych nawet nie ma co wspominać, choć na pewno dla sympatyków Odry były denerwujące.
Sprowadzenie do drużyny Sukiennickiego i Feliksa jak na razie nic nie zmieniło. Pozostaje więc pytanie, czy do opolskiej drużyny jeszcze zimą ktoś dołączy i kiedy wreszcie zmieni się jej gra – rzecz jasna na lepszą, bo gorszej nikt z kibiców Odry nie chciałby wiosną oglądać.
Odmładzanie drużyny
- Naszym kierunkiem jest odmładzanie drużyny – powiedział Jarosław Skrobacz. – Początek tego procesu przeszliśmy już latem w pewnym sensie, bo ze średniej wieku 33 czy 34 lata zeszliśmy na 29-30 lat. Teraz myślimy o bardziej radykalnym obniżeniu i chcemy ściągnąć takich piłkarzy, którzy mają 22-23 lata, którzy są głodni grania i chcą udowodnić, że potrafią. Chcielibyśmy takich piłkarzy przynajmniej trzech. Może pojawi się ktoś jeszcze młodszy. W tym kierunku idziemy i myślę, że będziemy w tym konsekwentni.
Sukiennicki, który jesienią rozegrał w Wiśle Kraków 9 meczów i dorzucił występ w Pucharze Polski, a następnie został odesłany do III-ligowych rezerw, w których w 6 grach strzelił 3 gole ma 22 lata. Natomiast Feliks, który jesienią w Wieczystej Kraków został przesunięty do rezerw i w 18 występach w IV lidze strzelił 18 goli, już trochę średnią zawyża. Czekamy więc na kolejne nowe twarze w Odrze, ale przede wszystkim na poprawę jej stylu gry, bo ten prezentowany w końcówce rundy jesiennej i na chorwackim zgrupowaniu, na którym opolan czeka jeszcze jeden mecz, niczego dobrego nie wróży.
Jerzy Dusik
◼ Odra Opole – Kapfenberger SV 0:1 (0:1)0:1 – Kavaz, 8 min
ODRA: Haluch (46. Wójcik) – Spychała (60. Cassio), Pochcioł (60. Chrzanowski), Piroch (60. Szkliński), Białowąs (60. Kendzia), Milos (46. Kobusiński) – J. Perez (46. Przybyłko), Purzycki (46. Nowak), Prikryl (46. L. Ramos), Sukiennicki (46. Tront) – Feliks (60. Kupczyk). Trener Jarosław SKROBACZ.
