Natalia będzie miała łatwiej?
Wszystkie biegi kobiet na 100 metrów jednego dnia, a żeńskich 400 metrów nie da się pogodzić z płotkarskimi - wynika z ramowego programu igrzysk w Los Angeles 2028.
Wiele wskazuje na to, że Natalia Bukowiecka nie będzie musiała walczyć o podium na kolejnych igrzyskach z aktualną mistrzynią świata na 400 metrów... Fot. Jiang Han/Xinhua/PressFocus
LEKKA ATLETYKA
Organizatorzy olimpijskich zmagań w Mieście Aniołów (14-30 lipca 2028) już jakiś czas temu poinformowali, że zmieniają tradycyjny harmonogram zawodów. W pierwszym tygodniu o medale będą walczyli lekkoatleci, natomiast w drugim pływacy - odwrotnie niż do tej pory. Wynika to z faktu, że konkurencje pływackie w Los Angeles zaplanowano na stadionie SoFi, gdzie 14 lipca odbędzie się uroczyste otwarcie igrzysk, a to oznacza, że gospodarze będą potrzebować więcej czasu na rozstawienie na obiekcie basenu.
Teraz poznaliśmy szczegóły programu zawodów m.in. Królowej Sportu i już wiadomo, że lekkoatleci będą rywalizować przez 13 dni, czyli praktycznie przez całe igrzyska! Zawody stadionowe na legendarnym LA Memorial Coliseum potrwają pierwsze 10 dni (15-24 lipca), a następnie uwaga przeniesie się na konkurencje uliczne, rozgrywane 27, 29 i 30 lipca – zwieńczone maratonem mężczyzn w ostatnim dniu, z dekoracją medalową podczas ceremonii zamknięcia.
Dublet, ale nie dla Sydney?
Organizatorzy przekonują, że takie rozproszenie zawodów ma na celu umożliwić jak największą liczbę potencjalnych dubletów – takich jak 100 i 200 m, 200 i 400 m (plus sztafety), 800 i 1500 m, 1500 i 5000 m, 5000 i 10 000 m oraz w dal i trójskoku. Ale już jednej z największych dziś gwiazd amerykańskiej lekkoatletyki - Sydney McLaughlin-Levrone, tegorocznej mistrzyni świata z Tokio na 400 m i rekordzistce świata na dystansie płotkarskim - trudno będzie pogodzić start w obu konkurencjach. Otóż 20 lipca, gdy odbędzie się finał na płaskim dystansie, zaplanowano półfinał na płotkach...
Może na tym skorzystać Natalia Bukowiecka, bo brązowej medalistce w Paryżu - jedynej wśród polskich lekkoatletów na ostatnich igrzyskach - i czwartej na czempionacie w stolicy Japonii być może ubędzie tym samym silna konkurentka do podium.
Zauważalna jest natomiast mała - korzystna - zmiana, by najlepsze sprinterki na dystansie okrążenia mogły łączyć koronną konkurencję z udziałem w sztafecie mix. Premierową serię 400 m zaplanowano 15 lipca, a eliminacje i finał sztafety „dopiero” dzień później. We wrześniu w Tokio najpierw rozegrano sztafetę, a już dzień później kazano startować indywidualnie.
Żeby było z hukiem…
Najwięcej emocji wzbudza jednak punkt, że już pierwszego dnia rywalizacji odbędzie się finał 100 metrów kobiet. Oznacza to, że najlepsze sprinterki - miejmy nadzieję, że w tym gronie będzie na przykład Ewa Swoboda - 15 lipca trzykrotnie pokonają ten dystans, a nie dwa, jak zazwyczaj podczas ważnych zawodów. Mężczyźni nie będą musieli się mierzyć z taką zmianą - ich zmagania zostały rozłożone na dwa dni, a finał 16 lipca.
- Chcemy rozpocząć z hukiem – tłumaczy Shana Ferguson, szefowa działu sportu w komitecie organizacyjnym LA28, która nazwała bieg kobiet na 100 metrów „jedną z najchętniej oglądanych konkurencji igrzysk”.
Olimpijski debiut zaliczy również mieszana sztafeta 4x100 m, umieszczona w programie między konkurencjami 100 m i 200 m.
Zmiany - niewykluczone!
Wszystkie powyższe uwagi należy poczynić z zastrzeżeniem, że na tym etapie sfinalizowano jedynie przydział konkurencji do poszczególnych sesji, a szczegółowy program może ulec jeszcze zmianom - wszak do rozpoczęcia olimpijskiej rywalizacji pozostało ponad 2,5 roku…
Los Angeles po raz trzeci będzie gospodarzem letniej olimpiady, wcześniej w 1932 i 1984 roku. W programie jest 351 konkurencji, a po raz pierwszy w historii liczba startujących kobiet będzie większa niż mężczyzn. Organizatorzy przygotowali około 14 milionów biletów, a ich publiczna sprzedaż ma się rozpocząć w kwietniu 2026. Ceny będą stałe i nie będą zależały od zainteresowania poszczególnymi zawodami.
Tomasz Mucha
