Najpierw przejdźmy półfinał...

Sonda "Sportu" przed losowaniem baraży

Grzegorz LATO, król strzelców MŚ 1974, były prezes PZPN

Chyba najłatwiej powinno być z Kosowem. Zaskoczony jestem brakiem awansu bezpośredniego Włochów. W finale nie chcę typować, bo najpierw przejdźmy półfinał…


Jan BENIGIER, wicemistrz olimpijski z Montrealu (1976)

Nie chciałbym ani Kosowa, ani Bośni i Hercegowiny. Najbardziej chciałbym Irlandię, ponieważ to nie jest słaby zespół, a my umiemy grać z silnymi. Jak gramy ze słabymi, to my się nie mobilizujemy i gramy taki mecz, jak ten ostatni z Maltą. W finale chciałbym Włochów, ale nie dlatego, że są w kryzysie, tylko to jest uznany piłkarsko kraj. Oprócz nich może być jeszcze Dania, bo z takimi markowymi zespołami mobilizuje się cały zespół, a nawet naród.


Marek PAPSZUN, trener Rakowa Częstochowa

W pierwszym starciu Albania, bo dobrze już znamy tego rywala. W finale? Włochy, bo to zespół aktualnie w kryzysie.


Sławomir MAJAK, były reprezentant Polski i Widzewa Łódź

Szkoda, że nie mamy pierwszego koszyka, bo było bardzo blisko. Nie chciałbym ani Irlandii, ani Albanii w półfinale, Kosowo wydaje się najłatwiejsze. Ewentualny finał dobrze byłoby zagrać przede wszystkim u siebie. Na pewno lepiej nie trafić na Włochów ani na Turków. Najłatwiej teoretycznie powinno być z Ukrainą.


Arkadiusz RADOMSKI, 30-krotny reprezentant Polski

W półfinale chciałbym Kosowo. Uważam, że z trzeciego koszyka to najsłabsza drużyna. W ewentualnym finale też chciałbym kogoś z tych najsłabszych, jak Macedonia Północna i Irlandia Północna. Reszta jest bardzo mocna i nie mówię, że nie jesteśmy z nimi w stanie wygrać, ale byłoby to dużo trudniejsze. A gdyby hipotetycznie wygrał ktoś z pierwszego koszyka... to dobre pytanie i trudno mi się do tego odnieść. Nie wiem, czy nie wybrałbym mimo wszystko Ukrainy, tym bardziej że ten mecz i tak odbyłby się w Polsce. Na pewno gralibyśmy u siebie, więc skłoniłbym się w tym kierunku.


Janusz NAWROCKI, 23-krotny reprezentant Polski

W półfinale nie chciałbym tylko żebyśmy trafili na Irlandię. Mam złe wspomnienia z rywalizacji z nimi, Wyspiarze raczej nieszczególnie nam leżą. W finale nie mam życzeń: może być każdy, bo przecież nie chodzi o to żebyśmy tylko tam pojechali. Jeśli mamy coś zdziałać, to musi o tym świadczyć pokonanie dobrego przeciwnika w kwalifikacjach. Mogliby być nawet Włosi. Awans po zwycięstwie z nimi z pewnością zrobiłby wrażenie.


Damian WARCHOŁ, napastnik Śląska Wrocław

W półfinale Bośnia i Hercegowina, bo w mojej opinii jesteśmy od tej drużyny zdecydowanie lepsi piłkarsko, a następnie Ukraina. To mogłoby być przede wszystkim fajne spotkanie pod względem kibicowskim.


Bożydar IWANOW, komentator sportowy Polsatu

Chciałbym, aby w półfinale Polacy trafili na Bośnię i Hercegowinę. Owszem, ma w ataku „starszego pana” Edina Dżeko, a także napastnika VfB Stuttgart Ermedina Demirovicia, ale komentowałem parę razy mecze eliminacyjne tej drużyny i wydaje mi się, że jest do ogrania. Nie chciałbym za to reprezentacji Kosowa. To chyba najtrudniejszy rywal „do rozczytania”, mający za sobą całkiem przyzwoite kwalifikacje. Niby jawi się jako najsłabszy w trzecim koszyku, ale w tym może tkwić niebezpieczeństwo. W finale pewnie życzyłbym sobie Ukrainy, bo być może nawet gdyby rywal był gospodarzem, gralibyśmy ten mecz w Polsce. A nie chciałbym Włochów – nawet jeśli dziś wszyscy traktują ich jako słabych po ich klęsce z Norwegią.


Jarosław TOMCZYK, dziennikarz tygodnika „Piłka Nożna”

Na początek najlepiej Kosowo, a potem Ukraina. Są teoretycznie najsłabsi i dają dużą szansę zagrania dwa razy u siebie bez oglądania się na los.


Bogdan KALUS, aktor teatralny i filmowy

Na najsłabszego z rywali w trzecim koszyku wygląda mi Kosowo. Natomiast wolałbym, abyśmy nie musieli grać z Bośniakami. Nieobliczalna drużyna, trochę do naszej reprezentacji podobna – oni mają Dżeko, my Lewandowskiego; ale też odmienna – to są panowie, którzy wiedzą, że zawsze trzeba grać do ostatniego gwizdka. Jeśli wygramy, z pierwszego koszyka moglibyśmy zagrać z Włochami. Myślę, że w obecnej dyspozycji są w naszym zasięgu. Rywal na „nie”? Zdecydowanie Turcy, kompletnie nieobliczalni.

(DaL, MR, PTub, pacz, MC)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się