Nadzieja przyszła z Francji

W Dąbrowie Górniczej nowy trener tchnął wiarę i MKS przerwał koszmarną serię porażek.

Kibice z Dąbrowy Górniczej wreszcie mieli powody do radości. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

ORLEN BASKET LIGA

Wielkie emocje towarzyszyły derbom województwa śląskiego. MKS Dąbrowa Górnicza przegrał 12 kolejnych spotkań, a GTK pięć. Żaden nie wygrał meczu w tym roku. W Dąbrowie zatrudniono nowego trenera. - Czekałem na odpowiedzi z kilku klubów, m.in. z Francji. Byłem już zmęczony tym czekaniem, basket to moje życie. Gdy pojawiła się oferta z Dąbrowy Górniczej, zdawałem sobie sprawę, że to szalenie trudne wyzwanie, ale lubię takie zadania. Nie mogę obiecać, że na pewno nam się uda, ale do końca będziemy walczyć - zapowiedział Jean Denys Choulet. I rzeczywiście Francuz tchnął w dąbrowian nadzieję i ducha walki. Gospodarze zaczęli co prawda przeciętnie, przegrali pierwszą kwartę, ale od połowy drugiej zdominowali gości. Bohaterem w tym okresie był Tyler Cheese, który po koniec pierwszej połowy dał MKS-owi prowadzenie. Amerykanin do przerwy zdobył 20 pkt. Po przerwie gliwiczanie byli coraz bardziej bezradni. - Wiedzieliśmy jak ważny to jest mecz. Cały tydzień mówiliśmy o motywacji, której dziś zabrakło. Zmiażdżyli nas na tablicach, skakali nam po głowach w ataku - komentował potem gliwicki kadrowicz Kuba Piśla. 

Dąbrowianie wygrali derby różnicą aż 20 pkt, z nawiązką odrobili straty, które jesienią ponieśli w Gliwicach. - Derby są nasze - krzyczeli szczęśliwi kibice MKS-u. W Dąbrowie Górniczej odżyła nadzieja, bo dzięki wygranej zespół z Zagłębia ma teraz tylko dwa punkty straty do GTK. - Daliśmy szansę Dąbrowie uwierzyć, że wciąż jest w grze - kręcił głową trener GTK Paweł Turkiewicz. - Moi zawodnicy pozwolili liderom MKS-u zdobywać łatwe punkty, zabrakło u nas agresywności, determinacji. za dużo było fundamentalnych błędów w grze jeden na jeden. W tak ważnym meczu zawodnicy muszą dać z siebie więcej, samo się nie wygra.

Francuz Choulet okazał się wielkim motywatorem. Teraz chce iść za ciosem w kolejnych spotkaniach. - Obiecuję, że będziemy ciężko pracować. Każdego dnia. Ale potrzebujemy też kibiców, którzy będą nas wspierali. Dziękujemy tym, którzy wsparli nas w derbach, liczymy, że na kolejnym meczu kibiców będzie jeszcze więcej.


◼  MKS Dąbrowa Górnicza - Tauron GTK Gliwice 107:87 (21:25, 32:22, 30:20, 24:20)

DĄBROWA GÓRNICZA: Myers 22 (3x3), Piechowicz 7, Markusson 21, Cowels 13 (3x3), Cheese 30 (5x3) - Załucki 3 (1x3), Rajewicz 2, Łapeta 2, Ryżek, Wójcik, Hook 7 (1x3). Trener Jean Denys CHOULET.

GLIWICE: Laksa 13 (3x3), Piśla 17 (2x3), Ihring 11 (1x3), Czerapowicz 8 (2x3), Frąckiewicz 9 (1x3) - Busz, Eady 4, Gordon 12 (2x3), Toppin 13 (1x3). Trener Paweł TURKIEWICZ.


◼  Trefl Sopot - Śląsk Wrocław 94:90 (30:24, 24:20, 21:22, 19:24)

SOPOT: Johnson 20 (2x3), Alleyne 3 (1x3), Best 17 (2x3), Moten 3, Witliński 8 - Kennedy, Zyskowski 6, Groselle 12, Weathers 14 (3x3), Schenk 11 (2x3). Trener Żan TABAK.

WROCŁAW: Senglin 20 (6x3), Ponitka 6, Gołębiowski 4, Penava 12, Nzekwesi 6 - Kulikowski 13 (3x3), Robinson 12 (3x3), Blackshear 8, Bogucki 2, Waczyński 7 (1x3). Trener Aleksandar JONCHEVSKI.


◼  Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. - PGE Spójnia Stargard 75:89 (24:24, 15:21, 16:22, 20:22)

OSTRÓW WLKP.: Kulig 16 (2x ),Skele 11 (2x3), Vene 10 (3x3), Lambrecht 9, Juskevicius 4 (1x3) - Wojcik 13 (2x3), Zębski 8, Egner 4. Trener Andrzej URBAN. 

STARGARD: Kowalczyk 5 (1x3), Muhammad 22 (2x3), Davis 21 (3x3), Martinez 11 (1x3), Słupiński 10 - Kikowski 13 (4x3), Borowski 5, Langovic 2, Yam. Trener Andrej URLEP.


◼  Anwil Włocławek - Energa Icon Sea Czarni Słupsk 92:86 (20:26, 22:23, 17:16, 23:17, 10:4) po dogrywce

WŁOCŁAWEK: Petrasek 13 (2x3), Ongenda 10, Taylor 6, Michalak 5, Łączyński 2 - Pipes 26 (5x3), Funderburk 14, Turner 12 (2x3), Jackson 3 (1x3), Gruszecki 1, Sulima, Łazarski. Trener Selcuk ERNAK.

SŁUPSK: Stein 19 (4x3), Nowakowski 19 (5x3), Jackson 17 (3x3), Tomczak 7, Sueing 2 - Manjgafić 11 (1x3), Dziemba 6 (2x3), Musiał 3 (1x3), Ford 2. Trener Roberts STELMAHERS.


◼  Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra 85:79 (23:18, 26:25, 14:18, 22:18)

WARSZAWA:  A. Pluta 19 (4x3), McGusty 19 (2x3), Kolenda 12 (3x3), Siliņs 6, Onu 2 - Radanov 15 (1x3), Vucić 4, Sessoms 4, Grudziński 4. Trener Ivica SKELIN.

ZIELONA GÓRA: Matczak 15 (2x3), Kołodziej 12 (2x3), Nichols 11, Łabinowicz 9 (1x3), Brkić 8 - Sitnik 15, Šaulys 5 (1x3), Woroniecki 3, Żmudzki 1, M. Pluta. Trener Vladimir JOVANOVIĆ.


◼  King Szczecin - AMW Arka Gdynia 99:84 (19:24, 29:20, 30:21, 21:19)

SZCZECIN: Nicholson 9 (1x3), Dziewa 18 (2x3), Meier 5 (1x3), Żołnierewicz 11 (2x3), Novak 11 (2x3) - Woodard 2, Kierlewicz, Wójcik 8, Majcherek, Whitehead 26 (6x3), Kostrzewski 9. Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.

GDYNIA: Watson 14, Kolenda 18, Garbacz 15 (3x3), Hrycaniuk 4, Szumert 2 - Tolbert 4, Sewioł 6, Kowalczyk 2, Szymkiewicz 19 (5x3). Trener Nikola VASILEV.

1. Włocławek

18

33

1618:1449

2. Sopot

17

30

1502:1439

3. Wałbrzych

18

30

1417:1360

4. Szczecin

18

29

1538:1470

5. Lublin

18

29

1585:1550

6. Legia

18

28

1493:1374

7. Wrocław

18

27

1443:1449

8. Słupsk

18

27

1453:1379

9. Toruń

18

26

1443:1454

10. Dziki

18

26

1365:1382

11. Ostrów W.

18

25

1474:1513

12. Stargard

18

25

1395:1438

13. Zielona G.

18

25

1407:1476

14. Gliwice

18

24

1508:1634

15. Gdynia

17

23

1440:1524

16. Dąbrowa G.

18

22

1447:1543

 W najbliższej kolejce: Słupsk - Toruń (28.02.), Dziki - Legia, Stargard - Włocławek, Lublin - Gliwice (1.03.), Gdynia - Dąbrowa Górnicza, Zielona Góra - Wałbrzych, Ostrów Wielkopolski - Sopot (2.03.), Szczecin - Wrocław (3.03.).

(bb)