Na podwórku o tym wiedzą...
KOMENTARZ „SPORTU” - Piotr Płatek
„Nie zmienia się reguł w trakcie gry” – to zasada, którą dzieci poznają na podwórku, ale włodarze polskiej koszykówki są z nią na bakier. Proponowanie klubom grania co trzy dni lub zawieszenia ligi na czas mistrzostw świata to złamanie wszelkich reguł. To uderza w budżety klubów, zdrowie zawodników i przede wszystkim w kibica, który zamiast emocji, dostanie maraton lub miesięczną przerwę w decydującej fazie sezonu. PZKosz nie uczy się na błędach, bo przecież przed dwoma laty drastycznie obciął rozgrywki kobiecej ekstraklasy (wtedy chodziło o przygotowania kilku zawodniczek kadry 3x3 kobiet). Wtedy wszyscy na tym stracili i tak samo będzie w tym wypadku. Trudno nie odnieść wrażenia, że cała I liga stała się zakładnikiem jednego klubu i ambicji PZKosz w sprawie mistrzostw świata 3x3, o których terminie wiemy od blisko roku.
