Na pewno jesteśmy gotowi!

Rozsądna pewność siebie bije od Polaków przed dzisiejszym meczem. – Postaramy się, aby zachowania Albańczyków na boisku były takie, jak my chcemy – deklaruje Jan Urban.

Boss. Fot. Leszek Szymański/PAP

REPREZENTACJA POLSKI

Zegar tyka, napięcie wzrasta. Polska wchodzi do mundialowego przedsionka, ale dopiero na boisku Stadionu Narodowego okaże się, czy ochroniarz przepuści ją do kolejnego pomieszczenia. Przeciwko Albanii Biało-czerwoni będą faworytem, co do tego nie ma wątpliwości, choć wszyscy spodziewają się trudnego meczu. – Jak zawsze przeciwko Albanii, nie będzie łatwo – stwierdził wracający do reprezentacji Jakub Moder.

Zazwyczaj znajdowali sposób

– Bardzo dobrze się bronią, tracą mało bramek, więc kluczem będzie przełamanie ich defensywy. Myślę, że po analizach i treningach mamy na to sposób, ale wszystko wyjdzie w praniu. To rywal, który zawsze sprawiał nam problemy, lecz zazwyczaj znajdowaliśmy na to rozwiązanie – dodał Moder, będący dla selekcjonera Jana Urbana jedną z opcji do środka pola. Znaków zapytania w wyjściowej jedenastce jest kilka. Przede wszystkim – kto stanie między słupkami: Kamil Grabara czy Bartłomiej Drągowski? Zastanawia też, kto dopełni defensywnej trójki obok duetu z Porto: Przemysław Wiśniewski czy Tomasz Kędziora? Na lewym wahadle, w zastępstwo zawieszonego za kartki Nicoli Zalewskiego, może zagrać Michał Skóraś, ale grywa tam także w bundesligowym St Pauli Arkadiusz Pyrka. No i środek pola – czy to właśnie Moder będzie towarzyszył Piotrowi Zielińskiemu? Selekcjoner zdradzić niczego rzecz jasna nie chciał, ale przyznał, że wszyscy gracze będą do jego dyspozycji.

Musi paść rozstrzygnięcie

– Mamy swój plan – uspokajał w swoim stylu Urban, nazywając mecz z Albanią najważniejszym w swojej dotychczasowej karierze trenerskiej. A przecież z ławki dyrygował już grubo ponad 400 razy! – Mieliśmy mnóstwo czasu, żeby przeanalizować reprezentację Albanii i oglądać indywidualnie zawodników, którzy w większości wybiegną na boisko. Spodziewam się dość otwartego meczu, mimo że Albania to drużyna z akcentem defensywnym. Ona również jest świadoma, że w Warszawie musi paść rozstrzygnięcie. W każdym z naszych ostatnich spotkań oni sprawiali nam problemy. Wynika to również z tego, że to drużyna o bardzo stabilnym składzie, od trzech lat pracuje z tym samym trenerem. To normalne, że są bardzo dobrze zorganizowani i starają się wykorzystać swoje atuty do maksimum – powiedział Urban, poruszając także jeden z najważniejszych boiskowych wątków przed dzisiejszym spotkaniem: kontrolę.

– Mogą być różne scenariusze – zauważył. – Chciałbym, abyśmy to my kontrolowali spotkanie. Natomiast sposób, w jaki będzie zachowywała się Albania – tego nie wiemy. Postaramy się grać tak, aby ich zachowania były takie, jak my chcemy. Czy to się uda zrobić? Dziś się dowiemy. Ale sam fakt, że to tylko jedno spotkanie, sprawia, że w wielu momentach to będzie otwarty mecz. Na pewno jesteśmy gotowi – powiedział z charakterystyczną tylko dla siebie aurą Urban.

O doświadczeniu się nie myśli

Polacy to barażowi specjaliści, bo przecież awansowali w ten sposób na mundial w Katarze, bijąc Szwecję (choć w półfinale wygrali walkowerem ze zdyskwalifikowaną Rosją, która napadła wówczas na Ukrainę), a także na Euro 2024 – gniotąc w półfinale Estonię, a następnie po obrzydliwym meczu lepiej wykonując „jedenastki” niż Walia. Zawodnicy mają więc doświadczenie w play offach, choć zdaniem Urbana nie ono będzie najważniejsze. – Doświadczenie jest w piłkarzach, ale wychodząc na boisko na pewno nie będą myśleli o tym, że już grali w barażach. Będą myśleli o tym, co my zaplanowaliśmy, jak my chcemy grać, bo wierzymy, że plan, który opracowaliśmy, przyniesie nam sukces. Gdy zaczyna się mecz, analizujesz to, co na boisku. Do tego dochodzi pewien rodzaj odpowiedzialności, stresu, zmęczenia. Na inne rzeczy nie ma czasu – wyjaśnił selekcjoner.

We wszystkich słowach czuć ogromną wagę dzisiejszego meczu; atmosfera rzeczywiściegęstnieje. – Zawsze jest presja i nie da się od niej uciec – stwierdził jeszcze Moder. – Każdy zawodnik reprezentacji grał już jednak takie mecze, mniej lub bardziej ważne. Myślę, że wszyscy potrafimy sobie indywidualnie z tą presją poradzić. Mentalnie będziemy do tego spotkania gotowi. Ja jestem bardzo zmotywowany do tego, żeby wygrać te baraże! – zapowiedział bojowo pomocnik Feyenoordu.

Piotr Tubacki

CZY WIESZ, ŻE...

Dla Jakuba Modera to dopiero pierwsze zgrupowanie pod wodzą selekcjonera Jana Urbana. Ostatni raz 26-latek zagrał w kadrze w feralnym meczu z Finlandią, przegranym 1:2 w Helsinkach, które zakończyło pracę w reprezentacji Michała Probierza. Pomocnik większość sezonu stracił z powodu kontuzji pleców i przepukliny, grę zaczął dopiero w lutym – ale w Feyenoordzie niemal natychmiast zaczął występować regularnie. W zeszły weekend strzelił nawet gola w hicie z Ajaxem Amsterdam (1:1). Do tej pory Moder zagrał w reprezentacji 35 razy.



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się