Na krawędzi
Częstochowianie byli już w sporych tarapatach, ale po tie-breaku pokonali Indykpol AZS Olsztyn.
Radość częstochowian była w pełni uzasadniona. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
PLUSLIGA
Pokonanie Jastrzębskiego Węgla, PGE Projektu Warszawa czy Bogdanki LUK Lublin spowodowało, że Norwid przestał być postrzegany jako „kopciuszek” PlusLigi, ale jeden z pewniaków do występu w play offie. W meczu z zawodzącym zespołem z Olsztyna był faworytem. Ostatecznie wygrał, ale z wielkimi kłopotami.
Od pierwszej piłki na parkiecie rozgorzała walka na całego. Goście, desperacko walczący o wyjście ze strefy spadkowej, grali z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem. Szli do każdej piłki. Miejscowi natomiast prezentowali solidną siatkówkę opartą na sile ataku Patrika Indy i sprycie oraz wyszkoleniu technicznemu Milada Ebadipoura. Dopiero przy stanie 18:18 olsztynianom udało się „oderwać”. Kluczowe okazały się zagrywki Nicolasa Szerszenia. I właśnie on serwując asa, zamknął pierwszego seta.
Częstochowianie znaleźli się na krawędzi, gdy w drugiej partii przyjezdni prowadzili 12:7. Wtedy jednak zaczęli popełniać proste, wręcz kuriozalne błędy. Nie tylko stracili przewagę, ale pozwolili uwierzyć rywalom, że mogą wygrać. Gospodarze wykorzystali rozprężenie graczy z Olsztyna. Świetną zmianę dał Tomasz Kowalski, który zastąpił na rozegraniu schematycznego Quinna Isaacsona. Uspokoił grę i dodał mocny serwis. Po dwóch setach był więc remis.
W kolejnych siatkarze nie żałowali fanom emocji, nagłych zwrotów akcji i długich wymian. Zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break. Inicjatywę miał Norwid (10:7), ale wtedy do akcji wkroczył Jan Hadrava. Czech dał gościom prowadzenie 11:10. Przed szansą zakończenia spotkania stanęli jednak częstochowianie. Udało im się to za drugim razem, gdy zablokowali Hadravę.
(mic)
◾ Steam Hemarpol Norwid Częstochowa - Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (22:25, 25:19, 26:28, 25:17, 16:14)
CZĘSTOCHOWA: Isaacson (1), Lipiński (18), Popiela (9), Indra (30), Ebadipour (20), Adamczyk (8), Makoś (libero) oraz Kowalski (2), Kogut. Trener Cezar Douglas SILVA.
OLSZTYN: Tervaportti (2), Szerszeń (18), Majchrzak (5), Hadrava (19), Karlitzek (15), Jakubiszak (9), Hawryluk (libero) oraz Jankiewicz, Siwczyk, Armoa, Gąsior (3), Cieślik (5). Trener Marcin MIERZEJEWSKI.
Sędziowali: Mariusz Gadzina (Strzyżów) i Damian Lic (Żołynia). Widzów 1876.
Przebieg meczu
I: 8:10, 15:14, 18:20, 22:25.
II: 7:10, 11:15, 20:18, 25:19.
III: 10:8, 14:15, 18:20, 25:24, 26:28.
IV: 10:6, 15:11, 20:13, 25:17.
V: 5:4, 10:7, 16:14.
Bohater -Tomasz KOWALSKI.
◾ GKS Katowice – Trefl Gdańsk 1:3 (24:26, 21:25, 25:21, 20:25)
KATOWICE: Tuaniga (1), Kisiluk (24), Usowicz (12), Gomułka (16), Bouguerra (9), Krulicki (7), Mariański (libero) oraz Fenoszyn, Gibek (2), Domagała, Hudzik. Trener Grzegorz SŁABY.
GDAŃSK: Kampa (2), Orczyk (18), Pietraszko (8), Nasewicz (14), Jorna (7), M'Baye (7), Koykka (libero) oraz Jarosz (2), Mordyl, Sobański (3), Droszyński (2), Gałązka. Trener Mariusz SORDYL.
Sędziowali: Tomasz Janik i Marcin Myszkowski (obaj Warszawa). Widzów 418.
Przebieg meczu
I: 10:6, 15:12, 20:19, 24:26.
II: 6:10, 13:15, 15:20, 21:25.
III: 10:8, 15:11, 20:14, 25:21.
IV: 10:9, 15:11, 17:20, 20:25.
Bohater – Piotr ORCZYK.
1. Jastrzębie |
11 |
28 |
9/2 |
30:13 |
2. Warszawa |
11 |
25 |
9/2 |
29:13 |
3. Lublin |
11 |
25 |
9/2 |
29:14 |
4. Zawiercie |
11 |
25 |
8/3 |
28:13 |
5. Częstochowa |
12 |
23 |
9/3 |
28:21 |
6. Kędzierzyn-Koźle |
11 |
23 |
7/4 |
25:17 |
7. Bełchatów |
11 |
19 |
7/4 |
23:19 |
8. Gorzów |
11 |
17 |
7/4 |
23:23 |
9. Rzeszów |
11 |
17 |
6/5 |
24:24 |
10. Gdańsk |
12 |
15 |
4/8 |
24:30 |
11. Suwałki |
11 |
13 |
5/6 |
20:25 |
12. Będzin |
10 |
10 |
3/7 |
14:22 |
13. Nysa |
11 |
9 |
2/9 |
17:28 |
14. Olsztyn |
11 |
8 |
2/9 |
14:28 |
15. Lwów |
11 |
6 |
2/9 |
14:29 |
16. Katowice |
12 |
4 |
1/11 |
11:34 |
1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi
Następne mecze: 16.11.: Zawiercie – Kędzierzyn-Koźle, Lublin – Nysa, Jastrzębie – Będzin; 17.11.: Rzeszów – Bełchatów, Gorzów Wlkp. - Warszawa.
