Na fali wznoszącej

Portugalczyk Afonso Sousa został najlepszym piłkarzem ekstraklasy w 15. kolejce.

Afonso Sousa (z prawej) ma patent na strzelanie goli Legii... Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus

LECH POZNAŃ

24-letni pomocnik „Kolejorza” Afonso Sousa został wybrany piłkarzem minionej kolejki PKO BP Ekstraklasy przez stację telewizyjną Canal+. Nie jest to żadna niespodzianka, ponieważ Portugalczyk był jednym z bohaterów niedzielnego meczu Lecha z Legią Warszawa (5:2). Strzelił w drugiej połowie dwa gole i w ten sposób wskoczył na podium klubowej klasyfikacji bramek zdobywanych przeciwko drużynie ze stolicy.

„Ulubiona” Legia

Najwięcej goli w rozgrywkach ligowych strzelił Legii zmarły w 1993 roku legendarny napastnik Lecha Teodor Anioła. W meczach ze stołeczną jedenastką dziesięć razy wpisał się na listę zdobywców bramek. O połowę trafień mniej ma na koncie Piotr Reiss, zaś na „pudło” wskoczył w niedzielę wspomniany na wstępie Afonso Sousa, który po raz czwarty zagrał przeciwko legionistom i po raz drugi ustrzelił dublet. Wcześniej takim wyczynem popisał się 16 kwietnia 2023 roku na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie, mecz zakończył się remisem 2:2.

Portugalczyk w tych spotkaniach spędził na boisku 260 minut, co oznacza, że strzelał gole co 65 minut. - Pamiętam oczywiście ten wyczyn z Warszawy sprzed półtora roku – powiedział na łamach oficjalnej strony klubowej wychowanek klubu SC Beira-Mar. - Niedzielny występ był jednak wyjątkowy dla mnie i drużyny. Nasi kibice zasłużyli na takie zwycięstwo z powodu tego, co działo się w poprzednim sezonie. Bardzo ciężko pracowaliśmy na to, żeby być w tym miejscu, w którym teraz jesteśmy. Bardzo cieszymy się z wyniku, ale naszym zadaniem jest skupianie się na każdym kolejnym meczu, a nie analizowanie tabeli.

Reset w przerwie

W pierwszej połowie Portugalczyk, zagrywając ręką, sprokurował karnego dla rywali, a Rafał Augustyniak nie omieszkał skorzystać z „prezentu” pomocnika „Kolejorza” i doprowadził do wyrównania 2;2. - W trakcie przerwy zresetowałem głowę – przyznał Afonso Sousa. - Pomyślałem, że ten karny to tylko jeden moment i że muszę jakoś pomóc drużynie, muszę wywrzeć wpływ na ten mecz. Jestem silniejszy mentalnie i wiedziałem, że przyjdzie mój moment. Pomogłem drużynie dwoma golami i to najważniejsze. Na treningach dużo czasu poświęcamy właśnie takiej grze, na dużej intensywności. Ćwiczymy takie akcje i kiedy piłka poszła do Miki Ishaka, to wiedziałem, że muszę sprintem ruszyć w pole karne. Ali Gholizadeh krzyknął, żebym mu podał, więc to zrobiłem i wiedziałem, że dostanę od niego futbolówkę. Różnicę w tej akcji zrobiła właśnie intensywność - opisał okoliczności zdobycia trzeciej bramki dla swojej drużyny w potyczce z legionistami.

Zasługa Frederiksena

Afonso Sousa piłkarzem Lecha został 1 lipca 2022 roku i do tej pory w koszulce „Kolejorza” rozegrał 47 meczów w PKO BP Ekstraklasie, strzelając w nich 9 goli. Bez dwóch zdań obecny sezon jest najlepszy dla 24-latka podczas występów w zespole z Bułgarskiej. W 15 meczach strzelił pięć goli i dołożył do nich tyle samo asyst, a przecież nie dobrnęliśmy jeszcze do półmetka bieżących rozgrywek. - Trener Niels Frederiksen dodał pewności siebie każdemu piłkarzowi, kiedy dołączył do klubu - chwali duńskiego szkoleniowca Sousa. - Czuję się świetnie z tym szkoleniowcem i gram bardzo dobrze. Dostaję sporo minut, a wtedy zawsze zawodnik staje się bardziej pewny siebie. Trener przyszedł z nowym pomysłem na zespół i dał nam nową nadzieję po poprzednim nieudanym sezonie. Cieszę się z gry w piłkę, doskonale się bawię na boisku i to widać też w statystykach.

Bogdan Nather