Możemy wygrać z każdym
Cztery pytania do Przemysława Frankowskiego, skrzydłowego Rennes i naszej reprezentacji
Czy Nicola Zalewski (z lewej) i Przemysław Frankowski wyjdą dziś w podstawowym składzie? Fot. PAP / Leszek Szymański
1. Opuścił pan trzy ostatnie zgrupowania kadry. Jak się pan czuje po powrocie?
– Bardzo dobrze. Ostatni rok był dla mnie skomplikowany. Miałem wiele kontuzji, ale przepracowałem dobrze okres przygotowawczy. Powrót do reprezentacji zawsze był moim celem. Cieszę się, że tu jestem i teraz czas pomóc drużynie na boisku.
2. Jak podchodzicie do Ligi Narodów – pełna motywacja, optymizm i chęć awansu?
– Cel jest prosty – zwycięstwo w każdym meczu. Mamy jakość, żeby wygrać z każdym. Zacznijmy od Bośni i Hercegowiny, żeby przygotować się jak najlepiej, narzucić swój styl. Później będziemy koncentrować się na Szwecji.
3. W Ligue 1 pana grę charakteryzuje duża liczba sprintów i bieganie od bramki do bramki, podczas gdy piątkowy rywal może być ustawiony w głębszej obronie. Trudno się będzie przestawić?
– Liga francuska jest intensywna i fizyczna, ale nie każdy mecz taki jest. Często jest tak, że gra się z drużynami, które się cofają i czekają na szanse. Tutaj – nie wiadomo jak do końca będzie. Mamy plan, chcemy narzucić nasz styl, kontrolować mecz, a na koniec wygrać.
4. Jak pan ocenia siłę Bośni i Hercegowiny?
– Trudno określić i porównać nas do Bośni. Na boisku będzie dużo odpowiedzi na to pytanie. Wiadomo, że to drużyna charakterna, potrafi grać w piłkę, ma niezłe stałe fragmenty gry, ale zobaczymy na murawie. Wierzę, że pokażemy, że jesteśmy lepsi.
