Mogą stawić czoło City!

Arne Slot oddał szacunek Tottenhamowi, który spróbuje wysadzić jego Liverpool z fotela lidera Premier League.

W Liverpoolu wierzą w jakość Federico Chiesy (z lewej). Fot. IMAGO/PressFocus

ANGLIA

Choć Liverpool jest chwalony na prawo i lewo, to w przypadku niedzielnej porażki może stracić 1. miejsce. Tylko 2 punkty za nim jest bowiem Chelsea, ale „The Reds” mają jeszcze jedno spotkanie zaległe (z Evertonem). Presja może być jednak odczuwalna, tym bardziej że piłkarze Arne Slota udadzą się na teren Tottenhamu, który w swojej nieprzewidywalności może być bardzo groźny. W czwartek po szalonym meczu pokonał Manchester United w Pucharze Ligi 4:3 .

Przetrzebiona obrona

- Muszę oddać im należny szacunek - pochwalił Spurs Slot. - Jako Holender zawsze podziwiałem Tottenham i takich piłkarzy jak Paul Gascoigne, Glenn Hoddle czy Gareth Bale. Trener Ante Postecoglou ożywił ich tożsamość. Oglądanie ich to prawdziwa przyjemność. Mogą napotykać trudności, ale są jednym z zespołów, które mają potencjał, aby stawić czoło Manchesterowi City - zaskoczył Slot, choć tak po prawdzie w ostatnich tygodniach Spurs... dwukrotnie ograli ekipę Pepa Guardioli. Aktualnie jednak londyńczycy są dopiero na 10. pozycji, co zdecydowanie ich nie zadowala. Liverpool będzie musiał się nieźle napocić, aby ich pokonać, choć sztuka ta udała się Chelsea czy Arsenalowi. Dodatkowo Tottenham ma porządnie przetrzebioną linię defensywną, w której z podstawowych graczy zdrowy jest tylko prawy obrońca Pedro Porro; kontuzjowany jest nawet bramkarz Guglielmo Vicario.

Rywalizacja z Salahem

W Liverpoolu zaś trener Slot dużo miejsca poświęcił wracającemu do zdrowia Federico Chiesie. Włoski skrzydłowy od jakiegoś czasu znajduje się w dołku. Do Anglii przyszedł z Juventusu po promocyjnej cenie około 12 mln euro, tracąc jednak prawie cały dotychczasowy sezon z powodu kontuzji. Teraz jest już zdrowy, ostatnio zagrał połówkę w Pucharze Ligi z Southampton i ma zwiększyć rywalizację w i tak solidnie obsadzonej pierwszej linii „The Reds”. - Staje się silniejszy i lepszy - powiedział Slot. - Długi czas musiał się adaptować, o co było trudno, jeśli nie bierze się udziału w treningach i wchodzi do tak intensywnej ligi, gdzie gra się z tak silnymi przeciwnikami. Jest coraz lepszy, ale ma wielką konkurencję na prawym skrzydle - mówił Holender, mając na myśli przede wszystkim największą gwiazdę Liverpoolu, Mo Salaha. Sytuacja kadrowa „The Reds” uległa dalszej poprawie, bo poza grą są dziś tylko Ibrahima Konate i Connor Bradley. - Nie spieszymy się. Długoterminowa kondycja jest kluczowa - ocenił holenderski trener.

Piotr Tubacki

Myśl portugalska

Miejsce trenera Gary'ego O'Neila w Wolverhampton zajął Vitor Pereira. To trzeci portugalski szkoleniowiec „Wilków” od 2017 roku. Najpierw 3,5 roku drużynę prowadził Nuno Espirito Santo, a po nim przez niecałe 1,5 roku Bruno Lage. Pereira zdobywał mistrzostwo Portugalii, Grecji oraz Chin, ostatnio prowadził arabskie Al-Shabab, a wcześniej pracował w klubach brazylijskich.

PROGRAM 17. KOLEJKI

Sobota: Aston Villa - Man. City (13.30), Brentford - Nottingham, Ipswich - Newcastle, West Ham - Brighton (wszystkie 16.00), Crystal Palace - Arsenal (18.30); niedziela: Everton - Chelsea, Fulham - Southampton, Leicester - Wolverhampton, Man. Utd - Bournemouth (wszystkie 15.00), Tottenham - Liverpool (17.30).

1. Liverpool

15

36

31:13

2. Chelsea

16

34

37:19

3. Arsenal

16

30

29:15

4. Nottingham

16

28

21:19

5. Man. City

16

27

28:23

6. Bournemouth

16

25

24:21

7. Aston Villa

16

25

24:25

8. Fulham

16

24

24:22

9. Brighton

16

24

26:25

10. Tottenham

16

23

36:19

11. Brentford

16

23

32:30

12. Newcastle

16

23

23:21

13. Man. Utd

16

22

21:19

14. West Ham

16

19

21:29

15. Crystal Palace

16

16

17:21

16. Everton

15

15

14:21

17. Leicester

16

14

21:34

18. Ipswich

16

12

16:28

19. Wolverhampton

16

9

24:40

20. Southampton

16

5

11:36

1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek

STRZELCY

13 – Salah (Liverpool), Haaland (Man. City), 11 – Palmer (Chelsea)


Ćwierćfinał Pucharu Ligi

◾  Tottenham - Manchester United 4:3 (1:0)

1:0 - Solanke (15), 2:0 - Kulusevski (46), 3:0 - Solanke (54), 3:1 - Zirkzee (63), 3:2 - Diallo (70), 4:2 - Son (88), 4:3 -Evans (90+4).