Mocno osłabieni
Trener Edward Iordanescu przed rewanżem z AEK-iem Larnaka musi znaleźć piłkarzy do... środka pola.
Trudno przewidzieć, kto wyjdzie na boisko obok Rafała Augustyniaka. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
LIGA EUROPY
Przed Legią Warszawa trudne zadanie. Wojskowi tydzień temu przegrali z AEK-iem Larnaka 1:4 i teraz muszą odrobić straty, jeśli nadal myślą o tym, żeby grać w Lidze Europy. Pamiętając jednak jak Cypryjczycy zagrali przed własną publicznością, trudno oczekiwać, że nagle zapomną jak się gra w piłkę i dadzą sobie strzelić co najmniej trzy bramki. Ten scenariusz na razie jest trudny do wyobrażenia, lecz w warszawskim obozie się nie załamują. Trener Edward Iordanescu nie ma zamiaru wywieszać białej flagi. – Każda drużyna przegrywa. Przed nami jeszcze rewanż, w którym możemy odwrócić losy dwumeczu. Moja praca polega na wprowadzaniu korekt. Ostatnio więcej analizujemy niż trenujemy, bo nie mamy wystarczająco dużo czasu. A przecież musimy wygrywać! W czwartek nie chodzi tylko o to, żeby wygrać różnicą trzech goli. Trzeba dać z siebie wszystko, wierzyć od początku do końca w sukces, podejść do meczu z pewnością siebie – stwierdził rumuński szkoleniowiec.
Świetnie słucha się takich mów motywacyjnych, ale one tylko w części tuszują problemy. A tych Legia ma sporo, przede wszystkim w środku pola. W poprzednim meczu w Larnace zabrakło kontuzjowanego Juergena Elitima. Zabraknie go też najprawdopodobniej w rewanżu, ponieważ wciąż jest w trakcie procesu rehabilitacji. Co więcej, trener na pewno nie będzie mógł skorzystać z Claude Goncalvesa, który nabawił się urazu podczas ostatniego ligowego starcia z GKS-em Katowice. – To ważny zawodnik z fantastycznym charakterem i bardzo dużą jakością – chwalił swojego podopiecznego Edward Iordanescu. Na domiar złego za czerwoną kartkę pauzować będzie Bartosz Kapustka. Tym samym jedynym pewniakiem ze środka do gry w rewanżu z AEK-iem jest Rafał Augustyniak. Reszta pozostaje zagadką. W lidze ostatnio w środku pola zagrał Marco Burch, a szkoleniowiec może jeszcze postawić na Ryoyę Morishitę, który ostatnio częściej grał na skrzydle lub 20-letniego Wojciecha Urbańskiego. Teoretycznie cofnięty ze skrzydła mógłby też zostać Wahan Biczachczjan. Chyba tylko tyle opcji ma trener Wojskowych, który stara się jednak z optymizmem patrzeć w przyszłość i... prosi o pomoc kibiców. – Możecie nas pchnąć do przodu! Jesteście dla nas bardzo ważni. Gdy ostatnio GKS strzelił na 1:1, wasza reakcja była niesamowita. Naładowaliście nas, zaczęliście jeszcze głośniej śpiewać. Zareagowaliśmy odpowiednio i wygraliśmy . W czwartek też potrzebujemy wspólnej pracy. Obiecuję, że damy z siebie wszystko – przekazał opiekun Legii.
Zresztą, klub wystosował oficjalny komunikat dotyczący wsparcia kibiców podczas dzisiejszego rewanżu. „Pierwsze spotkanie na Cyprze było rozczarowaniem – dla Was, dla nas, dla wszystkich, którzy Legię mają w sercu. Ten wieczór miał wyglądać zupełnie inaczej i każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę. Ale to jeszcze nie koniec. Wiemy, że – podobnie jak my – macie w pamięci wiele pięknych, europejskich wieczorów na naszym stadionie. Wieczorów, podczas których Łazienkowska 3 unosiła się pod wpływem emocji, dopingu i miłości do Legii. To dzięki Wam wiele z tych niezapomnianych chwil będzie towarzyszyło nam już zawsze. To Wasze wsparcie sprawiało, że odwracaliśmy losy meczów, przechylając szalę na swoją korzyść. To Wy nie tylko byliście częścią tych wieczorów, ale też ich współtwórcami. Przed nami kolejna, być może najcięższa do zrealizowania w ostatnim czasie misja. Po porażce w pierwszym meczu musimy nadrobić trzybramkową stratę. Ale będziemy do końca walczyć o awans do Ligi Europy UEFA. W czwartek potrzebujemy wsparcia każdego z Was, nie tylko od pierwszej do ostatniej minuty. Żyjmy tym spotkaniem od rana – rozmawiajmy o nim, nakręcajmy znajomych, odliczajmy do pierwszego gwizdka. Pokażmy, jaką atmosferę potrafią stworzyć kibice na Łazienkowskiej. Uczyńmy ten czwartek wyjątkowym – zarówno na boisku, jak i na trybunach”.
Kacper Janoszka
3. runda kwalifikacji do Ligi EuropyCzwartek, 14 sierpnia, godz. 21.00
◼ Legia Warszawa - AEK Larnaka
W pierwszym meczu 1:4.
Sędzia Nick Walsh (Szkocja).
