MKOl patrzy na Polskę
Międzynarodowy Komitet Olimpijski spodziewa się od PKOl „niezbędnych kroków zgodnie ze swoim statutem” i czeka na informacje po aresztowaniu Radosława Piesiewicza.
Wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Mieczysław Nowicki zwołał na 8 września posiedzenie prezydium zarządu. Fot. PAP/Leszek Szymański
Uważnie monitorujemy sytuację i czekamy na niezbędne decyzje narodowego komitetu zgodne z jego statutem - przekazał Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) w odpowiedzi na pytania dotyczące sytuacji w PKOl po aresztowaniu prezesa Radosława Piesiewicza. MKOl nie odniósł się jednak w żaden sposób do kwestii ewentualnego zawieszania PKOl w prawach członka olimpijskiej centrali.
„MKOl pozostaje w kontakcie z Narodowym Komitetem Olimpijskim (NOC) w celu uzyskania dalszych wyjaśnień dotyczących obecnej sytuacji i będzie nadal uważnie monitorować kolejne kroki, mając na celu ochronę zarówno PKOl jako instytucji, jak też zabezpieczenie interesów ruchu olimpijskiego w Polsce” - napisano w komunikacie rzecznika organizacji.
Tłumaczył, że liczy na działania, które mają służyć m.in. „ochronie wiarygodności i reputacji instytucji oraz jej skutecznego funkcjonowania zgodnie z zasadami dobrego zarządzania, etyki i uczciwości obowiązującymi w ruchu olimpijskim, bez uszczerbku dla toczącego się postępowania sądowego”.
Zaznaczono, że MKOl spodziewa się od PKOl „niezbędnych kroków zgodnie ze swoim statutem” i czeka na informacje w tej sprawie.
Piesiewicz (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w miniony weekend uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o aresztowaniu szefa PKOl na trzy miesiące.
Giełda kryptowalut Zondacrypto od października 2025 była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu tego roku Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.
W poniedziałek Mieczysław Nowicki, jeden z wiceprezesów PKOl, działając na podstawie upoważnienia Piesiewicza do jego zastępowania w kierowaniu organizacją, zwołał na 8 września posiedzenie prezydium zarządu. Większość z 16 - poza prezesem - członków tego gremium domaga się jednak jednoczesnego zwołania spotkania pełnego zarządu, tłumacząc, że jedynie to ciało ma kompetencje, by formalnie odwołać prezesa w trakcie trwania kadencji.
Nowicki przekazał, że na spotkanie prezydium została też zaproszona pięcioosobowa komisja rewizyjna. - Chcę, byśmy kolegialnie wyznaczyli datę posiedzenia zarządu - powiedział.
- Sytuacja jest wyjątkowa, dlatego zarząd chcemy zwołać w terminie możliwie szybkim. Poza prezydium w zarządzie działa około 40 osób. Musimy im dać czas, aby mogli sobie zarezerwować termin. Pamiętajmy, że wielu członków ma swoją pracę zawodową i przyjedzie z różnych miejsc w Polsce. Nie możemy działać z zaskoczenia – dodał Nowicki.
Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023, a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku.
(PAP)
