Mistrzynie Polski zadebiutują u siebie
Osiem najlepszych kobiecych drużyn Starego Kontynentu w halowym hokeju za tydzień zawita do Zalasewa koło Swarzędza.
Zawodniczki Swarka ostatnio obroniły tytuł. Fot. UKS SP5 Swarek Swarzędz
HOKEJ NA TRAWIE
Odbędzie się tam Klubowy Puchar Europy (20-22 lutego). Polskę będzie reprezentować Swarek Swarzędz, debiutant na arenie międzynarodowej. O ile w rywalizacji mężczyzn polskie kluby przez wiele lat rywalizowały w Klubowym Pucharze Europy elity, tak kobiece drużyny startowały w mniej prestiżowych rozgrywkach klubowych drugiej lub trzeciej dywizji. W tym roku mistrz Polski po raz pierwszy wystąpi w gronie ośmiu topowych drużyn Starego Kontynentu.
Nie ma rzeczy niemożliwych
– To, że mamy szansę startować w tym turnieju, to zasługa dziewczyn ze Startu Brzeziny, które jako mistrz Polski sprzed dwóch lat w poprzednim sezonie wywalczyły awans do pierwszej dywizji halowego Klubowego Pucharu Europy – przypomniał trener Swarka Paweł Bratkowski. To postać bardzo dobrze znana w tej dyscyplinie sportu – przez wiele lat grał w reprezentacji Polski, a obecnie wciąż jest czynnym zawodnikiem Grunwaldu Poznań.
Swarek z kolei do rozgrywek przystąpi jako mistrz kraju z 2025 roku, ale kilka dni temu obronił tytuł. A to oznacza, że w kolejnym sezonie także będzie miał prawo wziąć w nich udział. Swarzędz złożył aplikację o organizację imprezy i decyzją Europejskiej Federacji Hokeja ją otrzymał. – To zasługa przede wszystkim ogromnego zaangażowania burmistrza Swarzędza Mariana Szkudlarka, a także władz naszego klubu, którzy inaczej patrzą na świat i mówią, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jak się okazuje, faktycznie nie ma i tak niewielki klub, jakim jest Swarek, może być gospodarzem Pucharu Europy najwyższej dywizji. Nie ukrywam, że dla nas wszystkich to zaszczyt, ale także ogromne wyzwanie organizacyjne – mówił Bratkowski.
– Natomiast własna hala może być naszym atutem, na pewno nasi kibice będą dodatkowym zawodnikiem. Z własnego doświadczenia wiem, że gra przed własną publicznością daje wiele radości i takiej pozytywnej energii – dodał. Gospodynie turnieju w grupie A zmierzą się z niemieckim Mannheimer HC, ukraińskim MSC Sumczanka i belgijskim Waterloo Ducks. W grupie B rywalizować będą HC s-Hertogenbosch (Holandia), Slavia Praga, Club de Campo Madryt, East Grinstead HC (Anglia).
Mistrzynie świata nie czują presji
Hokeistki Swarka po raz pierwszy w historii zagrają w tak prestiżowym turnieju. Nie oznacza to jednak, że brakuje im doświadczenia międzynarodowego. – W naszym zespole niemal każda zawodniczka ma za sobą grę w kadrze, na ubiegłorocznych mistrzostwach świata kilkoro z nas zdobyło złoty medal. Z drugiej strony nie jesteśmy faworytkami, co akurat jest dobrą rzeczą, bo nie czujemy presji na sobie. Zrobimy natomiast wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć jak najlepszy wynik – przyznała zawodniczka Swarka, Julia Rymer.
O celach nikt głośno nie mówi, natomiast sam system rozgrywek jest stosunkowo prosty. Po dwie najlepsze drużyny z obu grup zakwalifikują się do półfinałów, z kolei pozostała czwórka będzie rywalizować o miejsca 5-8; dwie najsłabsze ekipy zostaną zdegradowane do drugiej dywizji halowego KPE.
Kobieca reprezentacja Polski na hali znajduje się w ścisłej światowej czołówce. Nie można jednak tego powiedzieć o rozgrywkach ligowych. W niedawno zakończonym sezonie udział wzięły zaledwie cztery ekipy – Swarek, Hokej Start Brzeziny oraz dwa zespoły Politechniki Poznańskiej. – Wierzę, że Klubowy Puchar Europy organizowany w naszym kraju zwiększy zainteresowanie i sprawi, że w kolejnych latach tych drużyn startujących w lidze będzie znacznie więcej – podsumował Bratkowski.
Pierwsze spotkania grupowe zaplanowano na 20 lutego (piątek). Turniej potrwa do niedzieli.
Marcin Pawlicki (PAP)
