Mistrz coraz mocniejszy

Nie umiałem znaleźć recepty na grę Zawiercian – wyznał Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE GiEK Skry Bełchatów.

Mateusz Bieniek skakał wyżej i atakował mocniej od rywali z Bełchatowa. Fot. PAP/Marian Zubrzycki

TAURON LIGA

Bełchatowianie po świetnym początku sezonu – trzy kolejne zwycięstwa – do starcia z Aluronem CMC Wartą Zawiercie przystępowali ze sporymi nadziejami. Oczywiście, zdawali sobie sprawę z kim przyszło im się mierzyć, że to mistrz Polski, w którym aż roi się od gwiazd światowej siatkówki, ale Jurajscy Rycerze jeszcze nie są w najwyższej formie. Z drugiej jednak strony w ostatniej kolejce rozbili i to po świetnym spotkaniu w Warszawie PGE Projekt.

Mistrzowie Polski błyskawicznie pokazali, że ich forma idzie w górę. Błyskawicznie wybili Bełchatowianom nadzieje nie tyle na dobry wynik, co w ogóle na nawiązanie walki. - Zagraliśmy kompletną siatkówkę. Nie daliśmy Skrze rozwinąć skrzydeł. W każdym elemencie mieliśmy przewagę. To myśmy dominowali i kontrolowali rytm spotkania – ocenił Kamil Rychlicki, atakujący Aluronu CMC Warty. – Sezon już w pełni, więc najwyższy czas, by prezentować dobrą formę. Nasza gra przeciwko Skrze dobrze wyglądała, ale potrzebujemy jeszcze czasu, by wypracować automatyzmy. Można to zrobić tylko przez trening i mecze – dodał.

Zawiercianie od pierwszej piłki grali bardzo konsekwentnie i twardo. Przede wszystkim znaleźli sposób na zatrzymanie środkowych rywali, którzy w poprzednich meczach byli główną siłą Skry. Tym razem Michał Szalacha i Mateusz Nowak niewiele wskórali. Mateusz Bieniek i Miłosz Zniszczoł całkowicie ich przyćmili. Na skrzydłach było niewiele lepiej. Jedynie Alan Souza potrafił dorównać mistrzom kraju.

Zawiercianie grali bardzo równo, a ich grę trudno było rozszyfrować, bo Migłel Tavares mógł liczyć na każdego ze swoich kolegów. I wszystkich prawie po równo obciążał. Swoje walory prezentowali więc Tomasz Fornal, Rychlicki. Aaron Russell, czy Bieniek. - Nie umiałem znaleźć recepty na ich grę. Zawiercianie podbijali takie ciosy… - z uznaniem o grze rywali wypowiadał się Grzegorz Łomacz. - Gdybyśmy zagrali perfekcyjnie, bezbłędnie, to może byśmy nawiązali walkę – dodał.

Gospodarze jedynie w drugiej odsłonie, ale też tylko do pewnego momentu, dotrzymywali kroku przyjezdnym. Końcówka to popis Zawiercian. W decydującej akcji Russell obił ręce blokującego Zouheira El Graoui.

(mic)

◼ PGE GiEK Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (16:25, 21:25, 16:25)

BEŁCHATÓW: Łomacz, Pothron (5), Szalacha (4), Souza (16), El Graoui (4), Nowak (4), Kowalski (libero) oraz Zawalski, Grobelny (4), Bień. Trener Krzysztof STELMACH.

ZAWIERCIE: Tavares (2), Fornal (13), Bieniek (11), Rychlicki (16), Russell (11), Zniszczoł (6), Popiwczak (libero) oraz Bołądź, Wright, Łaba. Trener Michał WINIARSKI.

Sędziowali: Mateusz Broński (Murowana Goślina) i Maciej Maciejewski (Szczecin).

Widzów 2000.

Przebieg meczu
I: 8:10, 12:15, 15:20, 16:25.
II:
8:10, 13:15, 17:20, 21:25.
III:
8:10, 10:15, 13:20, 16:25.
Bohater – Tomasz FORNAL.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się