Miło i przyjemnie!
Ekipa trenera Michała Winiarskiego występowała w roli faworyta, ale mało kto oczekiwał, że gospodarze zdołają uciułać tylko 50 pkt.
Blok zawiercian to jeden z elementów, który dobrze funkcjonował. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
- Trzymaliśmy krótko rywali, bo zagrywaliśmy z odpowiednią siłą - powiedział dla mediów klubowych, Bartosz Kwolek. - Odrzuciliśmy rywali od siatki i mogliśmy spokojnie konstruować nasze akcje ofensywne. Dwa pierwsze sety były wręcz wzorowe, bo każdy element funkcjonował bez zarzutu. W trzecim secie było nieco więcej wyrównanej gry, bo gospodarze zmienili skład i podjęli ryzyko w polu serwisowym. Jednak fajnie, że potrafiliśmy wytrzymać ich napór i pewnie wygraliśmy. Przed nami kolejne ważne występy.
W 1. secie wydawało się, że gospodarze nie wyjdą z „dychy”, ale cudem przekroczyli o punkt tę granicę. Goście sprawili solidne lanie rywalom, którzy byli bezradni i zagubieni jak dzieciaki we mgle. Trener Dominik Kwapisiewicz podczas przerw cierpliwie tłumaczył i zachęcał do odważniejszej gry. Nic z tego! W kolejnej odsłonie przewaga zawiercian była nadal przygniatająca (20:9) i dopiero na finiszu seta nieco się zmniejszyła. W trzeciej odsłonie było więcej walki, ale końcowe fragmenty należały do przyjezdnych. Zwycięstwo niezwykle efektownymi akcjami przypieczętował Aaron Russell. Zespół z Zawiercia gra coraz pewniej i widać, że przed potyczkami w Lidze Mistrzów ma coraz lepszą formę.
(sow)
◼ Ślepsk Malow Suwałki – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (11:25, 18:25, 21:25)
SUWAŁKI: Krawiecki, Honorato (2), Stajer (1), Filipiak (13), Halaba (1), Jouffroy (4), Czunkiewicz (libero) oraz Firszt (5), Gjorgiew (1), Wierzbicki (1), Kwasigroch (8), Macyra (1). Trener Dominik KWAPISIEWICZ.
ZAWIERCIE: Tavares (2), Kwolek (11), Gładyr (6), Butryn (12), Russell (15), Bieniek (6), Perry (libero). Trener Michał WINIARSKI.
Sędziowali: Grzegorz Janusz (Jasło) i Mariusz Gadzina (Strzyżów). Widzów 1810.
Przebieg meczu
I: 4:10, 5:15, 9:20, 11:25.
II: 4:10, 5:15, 9:20, 18:25.
III: 8:10, 12:15, 18:20, 21:25.
Bohater – Bartosz KWOLEK.
