Miedziowe obroniły trofeum
Pokonując w finale drużynę z Piotrkowa Trybunalskiego, szczypiornistki Zagłębia Lubin po raz jedenasty wywalczyły krajowy puchar.
Konfetti już opadło - zdobywczynie Pucharu Polski w pełnej krasie. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
PUCHAR POLSKI KOBIET
Żeby była niedziela, najpierw musi być sobota - te słowa wypowiedziała trenerka Bożena Karkut, główna architektka kolejnego sukcesu lubińskiego zespołu. Wielu jej podopieczne od razu widziało w wielkim finale, ale najpierw musiały pokonać odwiecznego rywala z Lublina.
Przedwczesny finał
Rozgrywany w Elblągu turniej Final Four (ostatni raz w takiej formule) rozpoczął się od wczesnego finału. Już na początku imprezy losowanie skojarzyło najbardziej utytułowane kluby w kraju, które dodatkowo walczą o mistrzostwo, więc od razu należało się spodziewać wielkich emocji. I takie były. W spotkaniu tym prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą, momentami na prowadzeniu były Lublinianki, ale wyszła krótka ławką, jaką dysponował trener Paweł Tetelewski. Brak czołowych rozgrywających (Aleksandra Rosiak widniała w protokole, ale nie chciała ryzykować pogłębienia urazu) spotęgowała kontuzja Magdy Więckowskiej, jedynej mogącej zagrozić Zagłębiu rzutem z drugiej linii. To kompletnie rozłożyło lubelski zespół, który w końcówce został wypunktowany i musiał obejść się smakiem.
Świetna Noga
Rywala Miedziowe poznały w sobotni wieczór. Mimo dopingu licznej widowni, miejscowy Start musiał uznać wyższość Piotrcovii, choć na początku miała ona spore problemy, żeby pokonać Marię Pentek. Z biegiem czasu prowadzone przez świetnie usposobioną rzutowo Romanę Roszak, dynamiczną i waleczną pod obiema bramkami Patrycję Nogę, a także odbijającą sporo piłek Karolinę Sarnecką Piotrkowianki sukcesywnie powiększały przewagę i ich wygrana nie była zagrożona. - Mamy już brązowy medal w lidze, ale dlaczego nie miałybyśmy powalczyć o Puchar Polski. Potrafimy walczyć z Zagłębiem - podkreśliła Noga, nawiązując do niedawnego, zwycięskiego meczu w Lubinie. Po niej i jej koleżankach było jednak widać rozprężenie.
Głębia składu
Nie znaczyło to jednak, że w niedzielne popołudnie położą się i będą czekać na egzekucję z rąk Miedziowych. Od początku swojego czwartego w historii finału podjęły walkę. Na bramkę Barbary Zimy sunął atak za atakiem i w 11 minucie był 4 trafienia na plusie. Trenerka Zagłębia nerwowo ściskała różaniec i instruowała swoje zawodniczki, rotując składem. W efekcie Miedziowe odzyskały równowagę, a dzięki mocniejszej obronie i świetnym kontrom finalizowanym najczęściej przez Kingę Grzyb, szybko wyszły na prowadzenie i już go nie oddały. Głębia doświadczonego i ogranego na wielu frontach składu pozwoliła odnieść pewne zwycięstwo i pod względem liczby pucharowych trofeów zrównać się lubelskim klubem.
- To fantastyczne uczucie. Ten sezon jest dla nas ciężki, długi. Trzeba cieszyć się z tego, że potrafimy grać na najwyższym poziomie i zdobywać najważniejsze trofea. O wygranej zadecydowało to, że byłyśmy skuteczne i w obronie, i w ataku. Bardzo pomogła nam też bramka, więc kluczowy był cały kolektyw - powiedziała Kinga Grzyb, MVP finału, dedykując wygraną rodzicom, którzy towarzyszą jej w długiej i owocnej karierze.
PÓŁFINAŁY
◼ KGHM MKS Zagłębie Lubin - PGE MKS El-Volt Lublin 26:20 (12:10)
ZAGŁĘBIE: Maliczkiewicz, Zima, Piotrowska - Cardoso 3, Jakubowska 8/4, Matieli 1, Drabik, Kochaniak 3, Pietras 1, Fernandez Fraga 3/2, Cesareo 1, Cavo, Oliveira Fernandes 1, Grzyb 4/3, Jureńczyk 1. Kary: 4 min. Trenerka Bożena KARKUT.
LUBLIN: Wdowiak, Martins - Górna 2, Przywara 6/1, Tomczyk, Andruszak 3, M. Więckowska 4/1, Radosavljević 1 (CZK, 15 min - atak na twarz), Gliwińska 1, D. Więckowska 1, Matuszczyk 2, Owczaruk, Szynkaruk. Kary: 8 min. Trener Paweł TETELEWSKI.
Sędziowały: Sylwia Bartkowiak i Weronika Łakomy (Poznań). Widzów 595.
Przebieg meczu: 1:0 (1), 3:2 (5), 3:5 (8), 5:5 (12), 5:7 (16), 7:8 (21), 10:9 (25), 12:10 (30), 16:10 (35), 18:16 (42), 19:14 (46), 23:14 (50), 25:16 (54), 25:19 (58), 26:20 (60).
◼ Krasoń MKS Piotrcovia - Energa Start Elbląg 32:27 (17:13)
PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Królikowska 4, Domagalska 3, Polańska 5, Noga 4, Roszak 6, Gadzina 3, Pankowska 4, Masna, Grobelna, Byzdra 1, Szczukocka, Haric 2. Kary: 6 min. Trener Horatiu PASCA.
START: Pentek, Suliga - Pahrabicka 1, Terzić, Wicik 3, Szczepaniak 1, Kuźmińska 5, Tarczyluk 4, Kozłowska 1, Szczepanek, Masalowa 3, Grabińska 8/5, Chwojnicka 1. Kary: 6 min. Trenerka Magdalena STANULEWICZ.
Sędziowały: Weronik Bijak (Warszawa) i Paulina Jerlecka (Szczecin). Widzów 976.
Przebieg meczu: 1:0 (1), 3:2 (7), 7:3 (11), 9:5 (14), 12:9 (18), 15:11 (24), 16:12 (28), 13:13 (30), 19:13 (33), 21:16 (37), 23:17 (43), 27:21 (47), 29:24 (52), 31:26 (58), 32:27 (60).
FINAŁ
◼ KGHM MKS Zagłębie Lubin - Krasoń MKS Piotrcovia 35:29 (19:16)ZAGŁĘBIE: Zima, Maliczkiewicz - Cardoso 4, Jakubowska 6/2, Matieli 1, Drabik 2, Kochaniak 2, Grzyb 8/2, Fernandez Fraga 6, Cesareo 2, Cavo, Oliviera Fernandes 4, Pietras. Kary: 6 min. Trenerka Bożena KARKUT.
PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Królikowska 2, Domagalska 4, Polańska 1, Noga 2, Roszak 9/1, Gadzina 6, Szczukocka, Masna, Pankowska 1, Grobelna 4, Byzdra, Haric. Kary: 4 min. Trener Horatiu PASCA.
Sędziowały: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (Kraków). Widzów 742.
Przebieg meczu: 1:0 (1), 3:2 (5), 4:4 (8), 4:8 (11), 8:10 (16), 12:11 (20), 15:11 (24), 18:14 (28), 19:16 (30), 21:18 (34), 23:19 (37), 24:21 (40), 26:22 (45), 30:24 (50), 33:26 (55), 35:29 (60).
Marek Hajkowski
