Miedź Legnica

Strzelcy, Plus. Minus

3. MIEDŹ LEGNICA

STRZELCY (37)

5 - Mansfeld, Miocz, 4 - Antonik, 3 - Bogacz, Drygas, Kaczmarski, 2 - Hartherz, Kovaczević, Kwiecień, 1 - Chuca, Drina, Grudziński, Kostka, Letniowski, Michalik, Mijuszković, samobójcza - Isik (Bruk-Bet).


PLUS

Znakomity bilans

Drużyna Ireneusza Mamrota jest jedną z najbardziej bramkostrzelnych na zapleczu ekstraklasy. Legniczanie w 19 meczach zdobyli 37 goli, co daje średnią 1,94 gola na jedno spotkanie. Lepszymi „strzelbami” mogą się pochwalić tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza (42) i Arka Gdynia (41), które przewodzą całej stawce. Na uwagę zasługują nie tylko ofensywni gracze „Miedzianki”, warto również zauważyć, że bramkarz Jakub Wrąbel zachował czyste konto w siedmiu meczach. Nic zatem dziwnego, że drużyna znad Kaczawy tylko trzy razy schodziła z boiska pokonana.


MINUS

Za dużo kartek

Piętą achillesową Zielono-niebiesko-czerwonych" w rundzie jesiennej były pojedynki na stadionie im. Orła Białego ze... średniakami. Na własnym boisku minimalnie (1:0) pokonali wlekącego się w ogonie Chrobrego Głogów, stracili punkty (1:1) z Kotwicą Kołobrzeg oraz przegrali 1:3 z niemrawym (zaledwie trzy zwycięstwa) GKS-em Tychy. Poza tym legniczanie łapali zbyt dużo kartek - mają w rejestrze 43 żółte oraz dwie czerwone. Jeżeli taki kurs utrzymają w rundzie wiosennej, mogą mieć duże problemy z wystawianiem optymalnego składu. Znacząco loty obniżył doświadczony pomocnik Damian Tront, który wystąpił tylko w sześciu meczach, spędzając na boisku zaledwie 62 minuty.