Mete Sari wraca do Stambułu

Wielki transfer z udziałem Polaka w świecie koszykówki na wózkach!

Galatasaray wykupuje swoją była gwiazdę. Mateusz Filipski wraca do Stambułu! Fot. Polska Koszykówka na Wózkach

KOSZYKÓWKA NA WÓZKACH

Latem w Wiedniu rozegrano pierwsze, historyczne mistrzostwa Europy w koszykówce 3x3 na wózkach. Polacy zostali wicemistrzami Starego Kontynentu. Biało-czerwoni występowali tam w składzie: Mateusz Filipski, Andrzej Macek, Marek Wesołowski oraz Mateusz Stan.

Kilka dni temu w baskecie na wózkach doszło do wielkiego transferu. Uważany za jednego z najlepszych graczy na świecie Filipski z hiszpańskiego BSR Amiab Albacete przenosi się do Galatasaray!

Nasz reprezentant wraca do Stambułu po latach przerwy. Był zawodnikiem Galatasaray w okresie 2010-18. W tym klubie występowali także Piotr Łuszyński oraz Krzysztof Bandura.

Filipski już ma status legendy. Nie ma obecnie lepszego snajpera w klubowym koszu na wózkach na świecie. W ostatniej edycji Champions Cup (odpowiednik Euroligi) został uznany MVP. W finale rozgrywek ekipa Albacete pokonała RSB Thuringia Bulls 70:64, a nasz zawodnik zdobył w tym spotkaniu aż 36 punktów!

"Witamy w domu super strzelca! Filipski jako jedyny zawodnik wygrał Ligę Mistrzów 6-krotnie, w tym 3-krotnie w barwach Galatasaray. Życzymy mu żółto-czerwonej kariery pełnej wybitnych osiągnięć" - w specjalnym komunikacie obwieścił klub ze Stambułu, który chce wrócić do swojej dominacji w europejskim baskecie na kółkach.

Galatasaray podaje też zaskakującą informację, że Filipski ma paszport Turcji! - Tak, potwierdzam. Mam podwójne obywatelstwo. Jako Turek nazywam się Mete Sari - mówi „Sportowi” lider kadry. - Grałem w Galatasaray we wcześniejszych latach, a teraz wróciłem. Galatasaray wykupił mnie, ponieważ mój kontrakt w Hiszpanii kończył się dopiero w przyszłym sezonie. To chyba pierwszy taki przypadek w historii koszykówki na wózkach, że zawodnik zostaje wykupiony - dodaje.

"Filipski to zawodnik, który już udowodnił swoją wartość, a jego powrót do Galatasaray może być przełomowym momentem, który umożliwi drużynie odzyskanie tytułów mistrza Europy i rywalizację na najwyższym poziomie. Biorąc pod uwagę jego doświadczenie, z pewnością wprowadzi drużynę na wyższy poziom, a dla kibiców zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, będzie to świetna okazja, by śledzić rozwój koszykówki na wózkach w jednym z najbardziej prestiżowych klubów sportowych" - czytamy w portalu "Polacy w świecie sportu".

Tymczasem inni polscy zawodnicy w koszykówce na wózkach już rozgrywają wielkie mecze w zagranicznych ligach.

We Włoszech gra Piotr Łuszyński. Jest kapitanem zespołu Asinara Waves Porto Torres. W meczu z Treviso rzucił 14 punktów, dodając 3 zbiórki, 2 asysty i przechwyt, a przeciwko Cantu zanotował 21 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty. Warto dodać, że Łuszynski też ma za sobą występy w barwach Galatasaray. Razem z Filipskim byli tam w latach 2011-15.

We Włoszech Dominik Mosler w ostatniej kolejce był najlepszym strzelcem Dinamo Sassari w przegranym spotkaniu z Firenze (19 punktów, 9 zbiórek).

W lidze francuskiej gra Andrzej Macek. Reprezentant Polski jest zawodnikiem Hornets Le Cannet Côte d'Azur. Ostatnio jego zespół wygrał, a on rzucił 6 punktów, dodał 1 zbiórkę i 2 asysty.

Mateusz Stan występuje na Wyspach Brytyjskich. Jego Jaguars WBC pokonali szkocki Lothian Phoenix, a on miał w tym spotkaniu 4 asysty i 3 zbiórki.

Tymczasem w Bundeslidze, w wygranym debiucie z Monachium, Marek Wesołowski zdobył 12 punktów, miał 5 zbiórek i 3 asysty. Przeciwko Hanowerowi dodał 2 oczka, a z Koln 5. Jego RSV Lahn-Dill legitymuje się bilansem 3-0.

(bb)