Mecz o posadę?
Presja wokół trenera Erika ten Haga bynajmniej nie maleje... Fot. Richard Callis/SPP/SIPA USA/PressFocus
ANGLIA
Z czym kojarzy się praca Erika ten Haga w Manchesterze United? Z tym, że ciągle mówi się o jego potencjalnym zwolnieniu. Holender pracuje z „Czerwonymi Diabłami” już trzeci sezon, a eksperci zwracają uwagę, że w grze zespołu nie widać szczególnego progresu. Ten Haga obroniło podium i wygrany Puchar Ligi z 2023, a także Puchar Anglii z bieżącego roku, gdy MU skończył 8. Teraz United weszli w sezon słabo. W Premier League zajmują dopiero 13. lokatę, mając 2 zwycięstwa po 6 kolejkach - rzutem na taśmę na inaugurację z Fulham i ze słabiutkim beniaminkiem Southampton. Nie ma co patrzeć na rozbicie (7:0) w Pucharze Ligi trzecioligowego Barnsley. Gra zespołu nie rokuje pozytywnie. W Lidze Europy Manchester dwukrotnie zremisował z wyraźnie słabszym na papierze Twente oraz ostatnio ledwo co z Porto, mimo że prowadził już dwiema bramkami. Między tymi meczami w Premier League rozbił go (3:0) Tottenham, a w dwóch spotkaniach z rzędu czerwoną kartkę obejrzał gwiazdor drużyny, Bruno Fernandes.
Ciekawe wieści dochodzą z angielskich mediów. Przed meczem z Porto można było przeczytać, że ten Hag dostał czas i dwa mecze na osiągnięcie dobrego wyniku. Z Portugalczykami się nie udało, a teraz nie będzie łatwiej, bo „Czerwone Diabły” udadzą się na teren solidnej Aston Villi, którą jednak holenderski trener pokonał w 4 z 5 meczów. Kolejny niesatysfakcjonujący rezultat może oznaczać jego zwolnienie. Media spekulują, że kandydatami na jego następcę są pozostający bez pracy Thomas Tuchel (ostatnio Bayern) i Massimiliano Allegri (ostatnio Juventus). Włoska „La Gazzetta Dello Sport” twierdzi, że tego drugiego popiera... sam sir Alex Ferguson. „W Manchesterze potrzebują dużego doświadczenia, biorąc pod uwagę, że projekt ten Haga zawiódł już kilka razy” - czytamy w słynnym dzienniku. Niewykluczone, że w podjęciu decyzji o przyszłości Holendra swój udział będzie miał... Matty Cash. Obrońca Aston Villi był ostatnio kontuzjowany, lecz w meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium usiadł już na ławce rezerwowych.
Piotr Tubacki
Program 7. kolejki
Sobota: Crystal Palace - Liverpool (13.30), Man. City - Fulham, Arsenal - Southampton, West Ham - Ipswich, Leicester - Bournemouth, Brentford - Wolverhampton (wszystkie 16.00), Everton - Newcastle (18.30); niedziela: Aston Villa - Man. Utd., Chelsea - Nottingham (oba 16.00), Brighton - Tottenham (17.30).
1. Liverpool |
6 |
15 |
12:2 |
2. Man. City |
6 |
14 |
14:6 |
3. Arsenal |
6 |
14 |
12:5 |
4. Chelsea |
6 |
13 |
15:7 |
5. Aston Villa |
6 |
13 |
12:9 |
6. Fulham |
6 |
11 |
8:5 |
7. Newcastle |
6 |
11 |
8:7 |
8. Tottenham |
6 |
10 |
12:5 |
9. Brighton |
6 |
9 |
10:8 |
10. Nottingham |
6 |
9 |
6:5 |
11. Bournemouth |
6 |
8 |
8:9 |
12. Brentford |
6 |
7 |
8:10 |
13. Man. Utd. |
6 |
7 |
5:8 |
14. West Ham |
6 |
5 |
6:10 |
15. Ipswich |
6 |
4 |
5:10 |
16. Everton |
6 |
4 |
7:15 |
17. Leicester |
6 |
3 |
8:12 |
18. Crystal Palace |
6 |
3 |
5:9 |
19. Southampton |
6 |
1 |
3:12 |
20. Wolverhampton |
6 |
1 |
6:16 |
1-4 - LM, 5 - LE, 18-20 - spadek
Strzelcy
10 - Haaland (Man. City), 6 - Palmer (Chelsea), 5 - Diaz (Liverpool), Mbeumo (Brentford).
