Marzenia o... wskrzeszeniu

W okresie świąteczno-noworocznym już po raz trzeci z rzędu w Krynicy-Zdroju rozegrany zostanie finałowy turniej Pucharu Polski. Fani hokeja w tej pięknej miejscowości chcieliby jednak powrotu rozgrywek ligowych.

Krynica-Zdrój może pochwalić się obecnie jednym z nowocześniejszych lodowisk w Polsce. Fot. Mariusz Rajek

Warto przypomnieć, że hokej z Krynicą związany jest „od zawsze”. Już w 1927 roku miejscowe lodowisko dysponowało taflą z oświetleniem elektrycznym. Rok później z inicjatywy dr. Stanisława Polakiewicza, ówczesnego prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, powstała drużyna hokejowa. Przed II Wojną Światową to właśnie Krynica, a nie Zakopane, była zimową stolicą Polski. W 1931 roku odbyły się tam mające świetne recenzje hokejowe mistrzostwa świata. Sześć lat później kryniczanie sięgnęli po pierwszy - brązowy - medal mistrzostw Polski. W 1950 KTH zdobyło swoje jedyne mistrzostwo kraju. W dorobku klubu oprócz tego są cztery srebrne (1949, 1951, 1953, 1999) i tyle samo brązowych (1937, 1952, 1957, 2000) medali.

Ostatnie sukcesy KTH przypadły na koniec XX wieku. Później następował stopniowy zjazd „katehetów" w hierarchii polskiego hokeja. Z powodu rosnących kosztów i piętrzących się problemów finansowych klub nie otrzymał licencji na grę w Polskiej Lidze Hokejowej w sezonie 2011/12. Pozostało mu zgłoszenie do I ligi, ale i tam nie zabawił długo. Przed rozpoczęciem kampanii 2012/13 został wycofany nawet z tego poziomu rozgrywek.

Pieniądze zabijają ambicje

Ostatnia dekada to wielokrotne próby powrotu, jeśli nie na najwyższy szczebel, to przynajmniej do Młodzieżowej Hokej Ligi, która stanowi bezpośrednie zaplecze hokejowej ekstraklasy. Przed dwoma laty było tego bardzo blisko, ale kolejny raz skończyło się jedynie na kadłubowej II lidze. Rozgrywki, o których nawet znalezienie informacji w sieci stanowi nie lada wyczyn, to jedyne, na co w tej chwili mogą liczyć fani w tej urokliwej miejscowości. - Przyczyna jest zawsze jedna, a nazywa się pieniądze. Burmistrz i lokalne władze nie są w stanie utrzymać drużyny w PLH. Krynica jest po prostu za małym ośrodkiem, na to potrzeba sporych nakładów. Są u nas lokalne firmy, ale w tym momencie nie chcą i nie są w stanie wspierać krynickiego hokeja w takiej kwocie, aby utrzymać zespół ligowy na wysokim poziomie. Wspierają nasz klub młodzieżowy - tłumaczy wiceprezes UKS KTH, Damian Dubel.

Idealna lokalizacja

W Krynicy nie ukrywają, że organizacja kolejny raz tak dużej i prestiżowej imprezy w świecie rodzimego hokeja jak Puchar Polski, to wielka szansa na przypomnienie i promocję tego 10-tysięcznego ośrodka. Sama miejscowość ma mocne argumenty, aby organizować tę imprezę właśnie u siebie. Jest niezwykle urokliwa i popularna wśród turystów, szczególnie w okresie świąteczno-noworocznym. To z kolei daje szansę przełożenia na niezłą frekwencję podczas spotkań. Swój przyjazd zapowiedzieli również kibice wszystkich czterech klubów, które wezmą udział w rywalizacji.

Drugą kartą przetargową z pewnością jest fakt, że krynickie lodowisko przeszło nie tak dawno gruntowną renowację. Latem 2023 w hali krynickiego OSiR-u rozgrywane były bowiem konkurencje taekwondo oraz dżudo w ramach Igrzysk Europejskich. - Teraz w moim odczuciu to jeden z najlepszych obiektów hokejowych w Polsce. Musimy zrobić wszystko, aby to nasze pięć minut wykorzystać. Chcemy pokazać mieszkańcom, ale i potencjalnym sponsorom, że warto w końcu wskrzesić seniorską drużynę ligową – dodaje Dubiel.

Zainteresowanie nie gaśnie

Pamięć o dawnych sukcesach i tradycje hokejowe w Krynicy sprawiają, że nawet mimo braku seniorskiej drużyny w PLH, zainteresowanie tą dyscypliną jest duże. Nie brakuje chętnych do uprawiania hokeja w różnych kategoriach wiekowych. - Obecny klub zawiązaliśmy w 2019 roku. Najstarszą grupę stanowią u nas młodzicy. Zbudowaliśmy kilka drużyn młodzieżowych. W Krynicy zawsze było duże zainteresowanie hokejem i wydaje mi się, że ono nigdy nie minie. Podejrzewam, że gdyby była drużyna ligowa, wszystkie dzieciaki chciałyby zostać hokeistami. Obecnie musimy się nimi trochę „podzielić" z innymi dyscyplinami, a Krynica nie jest dużym miastem. To najmniejszy hokejowy ośrodek w Polsce. Na młodzieżowej mapie wyglądamy jednak całkiem nieźle, co stanowi najlepszy dowód na zainteresowanie i potencjał. Ludzie kochają tą dyscyplinę i potrzebują jej. Staramy się osobom, które nie znają jej zbyt dobrze, wyjaśniać, że hokej wcale nie jest tak brutalny jak może się wydawać, a kontuzji jest stosunkowo mało. Dziecko, które przychodzi do nas, jest dobrze zabezpieczone. Tłumaczymy rodzicom, żeby się nie bali – kończy nasz rozmówca.

Mariusz Rajek

W Krynicy kibice wciąż tęsknią za czasami, gdy drużyna występowała w PLH.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się