Marzenia o podium
Siedem zespołów ma już pewne miejsce w ćwierćfinale. Duże szanse ma również reprezentacja Niemiec.
Klara Peslarova obroniła 25 strzałów i walnie przyczyniła się do wygranej reprezentacji Czech. Fot. PAP/EPA
TURNIEJ OLIMPIJSKI PAŃ
Kobieca reprezentacja Czech do Mediolanu wybrała się z mocnym postanowieniem rywalizacji o podium. Marzenia o finale musiała porzucić już jednak po inauguracyjnym spotkaniu i porażce z USA 1:5. Po drugim występie - ze Szwajcarią - i przegranej 3:4 po dogrywce wkradł się niepokój. Ale w trzecim spotkaniu Czeszki pokonały 3-krotne brązowe medalistki olimpijskie - Finki 2:0. Po tej wygranej znów odżyły marzenia o podium...
Oba zespoły grały ze sobą 9 razy w mistrzostwach świata; wczorajszy mecz był za to pierwszym w kronikach IO. Hokeistki Finlandii kłopoty zdrowotne mają za sobą, ale zapewne je jeszcze odczuwają. Spotkanie miało wyrównany przebieg, ale Czeszki były górą dzięki świetnej postawie bramkarki Klary Peslarovej, która obroniła 25 strzałów rywalek. Czyste konto ją nobilituje, ale – jak przyznała – mocno ją wsparły koleżanki.
- Miałyśmy mnóstwo sytuacji, ale nie potrafiłyśmy ich wykorzystać. Przede wszystkim musimy wykorzystywać grę w przewadze. To wszystko jeszcze można poprawić w drugiej części turnieju – powiedziała 24-letnia, ceniona obrończyni Nelli Laitinen, na co dzień występująca w University of Minnesota w NCAA.
Wszystko rozstrzygnęło się już w 1. tercji. Najpierw bramkarkę Anni Keisalę pokonała Teresa Pistečkova strzałem tuż przy słupku. Wyczyn ten skopiowała Natalie Mlynkova, która przechwyciła krążek na niebieskiej linii i pomknęła z nim fińską bramkę. Keisala próbowała się przemieścić w stronę środka i Czeszka wykorzystała ten moment, uderzając krążek tuż przy słupku. A potem Finki miały wystarczająco sporo czasu i wiele okazji do odwrócenia losów tej potyczki.
Radość hokeistek Włoch po wygranej z Japonią 3:2 była trudna do opisania, bo dzięki niej awansowały do ćwierćfinału.
Wydawało, że reprezentacja Niemiec nie będzie miała problemów z Francją. A tymczasem Niemki wygrały, ale po dogrywce i na premię w postaci gry w drugiej części turnieju trzeba jeszcze poczekać.
(sow)
Grupa A
◼ Czechy – Finlandia 2:0 (2:0, 0:0, 0:0)1:0 - Pistečkova – Jurickova (2:57), 2:0 – Mlynkova – Trnkova (17:54).
Kary: Czechy – 6 min, Finlandia – 6 min.
◼ Szwajcaria – USA – mecz zakończył się po zamknięciu wydania.
◼ Kanada – Czechy – mecz zakończył się po zamknięciu wydania.
|
1. USA |
2 |
6 |
10:1 |
|
2. Czechy |
3 |
4 |
6:9 |
|
3. Kanada |
1 |
3 |
4:0 |
|
4. Szwajcaria |
2 |
2 |
4:7 |
|
5. Finlandia |
2 |
0 |
0:7 |
Grupa B
◼ Japonia – Włochy 2:3 (0:2, 1:0, 0:1)0:1 – Fantini – Lobis – Tutino (12:34), 0:2 – Fantini – Mattivi – Fortin (18:51), 1:2 – Ukita – Noro (22:48), 1:3 – Della Rovere (40:37), 2:3 – Akane Shiga – Sato – Aoi (51:01).
Kary: Japonia – 4 min, Włochy – 6 min.
◼ Niemcy – Francja 2:1 (1:0, 0:0, 0:1, 1:0) po dogrywce
1:0 – Kluge – Gleissner – Hadraschek (19:25, w przewadze), 1:1 – Duvin Scodan (48:21), 2:1 – Jobst- Smith – Lilli Welcke – Luisa Welcke (61:07).
Kary: Niemcy – 6 min, Francja – 10 min.
|
1. Szwecja |
3 |
9 |
14:2 |
|
2. Włochy |
3 |
6 |
8:9 |
|
3. Niemcy |
3 |
5 |
8:7 |
|
4. Japonia |
3 |
3 |
7:10 |
|
5. Francja |
3 |
0 |
3:11 |
