MALINKI
SKOKI NARCIARSKIE
◼ Eko-logiczni
Reprezentacja Austrii w tym sezonie wybrała specyficzny sposób przemierzania Starego Kontynentu z konkursu na konkurs. O ile austriaccy skoczkowie, sztab trenerski, medyczny i członkowie ekipy technicznej podróżują oczywiście samolotami, o tyle cały sprzęt i niezbędne wyposażenie transportowane jest... trzema ciężarówkami. O co w tym chodzi? Ano o... nadmierne obciążenie samolotów! Dodatkowe kilogramy – a może i tony – to, zdaniem Austriaków, dodatkowe tony spalanego paliwa lotniczego, a więc i większa emisja szkodliwych dla środowiska naturalnego substancji.
Dwie z trzech ciężarówek ze sprzętem, jadących prosto z Ruki (przy okazji zabrano też sprzęt innych teamów oraz FIS-owski), dotarły do Wisły w środowy poranek. Trzecią – podobno – spotkały po drodze kłopoty techniczne.
◼ Pauza wiedeńska
A propos komunikacji lotniczej. Uczestnicy zawodów w Wiśle-Malince zazwyczaj lądują w porcie lotniczym Kraków-Balice. W minionych dniach wszakże pogoda nad południową Polską – głównie mgły – mocno wpływały na cały ruch powietrzny. Parę ekip (m.in. członkowie japońskiego sztabu technicznego) miast pod Wawelem, lądowało w Pyrzowicach. Co mają jednak powiedzieć Finowie, których samolot – miast do Krakowa – skierowany został do Wiednia?
◼ Biathlon rządzi!
Bardzo nietypowo wygląda plan niedzielnych zmagań na skoczni w Wiśle-Malince. Przerwa między obiema seriami, zazwyczaj 15-20-minutowa, tym razem potrwać ma dwa razy dłużej! Wszystko za sprawą... telewizyjnej ramówki. TVP Sport, która transmitować będzie beskidzkie zawody, między owymi seriami zaplanowała bowiem bezpośrednią transmisję z biathlonowego biegu na dochodzenie panów w szwedzkim Östersund!
