Mają o co walczyć
Zaległy mecz PR Koszalin - MKS Piotrcovia zakończy fazę zasadniczą i ustali nie tylko kolejność w górnej części tabeli.
Lucyna Sobecka będzie dziś chciała napsuć sporo krwi rywalkom z Koszalina. Fot. Orlen Superliga
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
Faza zasadnicza została prawie zakończona. Prawie, bo do rozegrania jest zaległy mecz 17. serii. W piątek o 18.00 PR Koszalin podejmie Krasoń MKS Piotrcovię. Wynik tego spotkania będzie miał spory wpływ nie tylko na tabelę, ale też na terminarz grupy mistrzowskiej. Na razie swoje pozycje wyjściowe znają cztery zespoły. KGHM Zagłębie Lubin rywalizację w kolejnej fazie rozpocznie jako lider, PGE MKS El-Volt Lublin jako wicelider, Piotrcovia ruszy z 3., a KPR Gminy Kobierzyce z 5. miejsca. Do obsadzenia są dwaie pozostałe, a o 4. toczyć się będzie walka w Koszalinie, na której efekty czekać będą w Gnieźnie. Układ jest szalenie prosty – jeśli miejscowa drużyna zwycięży za 3 punkty, fazę zasadniczą zakończy na 4. lokacie. Każdy inny rezultat oznaczać będzie status quo i 4. miejsce dla Pszczółek z Gniezna.
Dlaczego tak to wygląda? I dlaczego Kobierzyce, znajdujące się pomiędzy obiema drużynami, na pewno zakończą sezon zasadniczy na 5. pozycji? To również łatwo wytłumaczyć. Kobierki i Pszczółki mają tyle samo (27) punktów, a także wygrały po jednym meczu w bezpośredniej rywalizacji. W pierwszym MKS Enea Gniezno wygrał u siebie 28:20, a w rewanżu triumfowała ekipa z Kobierzyc 26:24. W takiej sytuacji, gdy obie ekipy zdobyły przeciwko sobie tyle samo punktów, liczy się liczba bramek rzuconych w obu spotkaniach, jak w dwumeczu. W tym lepsze jest Gniezno, które wygrało tę rywalizację 52:46.
Różnica między drużynami z Kobierzyc, Gniezna i Koszalina wynosi 3 punkty. Aby zrównać się punktami, Koszalinianki muszą wygrać po 60 minutach. Co będzie, jeśli cała trójka będzie miała tyle samo punktów? O wszystkim zadecyduje mała tabela. Tak samo, jak w przypadku dwóch zespołów, liczą się punkty zdobyte w meczach z rywalami mającymi tyle samo punktów. Kobierki wygrały i przegrały po jednym meczu zarówno w meczach z Koszalinem, jak i Gnieznem. Różnicę wprowadza bezpośrednia rywalizacja pomiędzy Koszaliniankami a Gnieźniankami. W tych dwukrotnie lepsza była ekipa z Koszalina. To sprawia, że w małej tabeli Koszalin ma 9, Kobierzyce 6, a Gniezno 3 punkty.
Jaki ma to wpływ na dalszą część rywalizacji? Drużyna, która zajmie 6. miejsce, grupę mistrzowską rozpocznie od domowego spotkania z Zagłębiem i najpewniej będzie musiała nadrabiać dystans. Ekipa z 4. miejsca nie będzie miała łatwiej, ponieważ na początek pojedzie do Lublina. Kobierki już wiedzą, że w pierwszym meczu zagrają z Piotrcovią.
(m)
