Mają czego żałować

Porażka z Holenderkami oznacza, że na rozgrywanym w Czarnogórze Euro do lat 17 Polki zagrają tylko o 15. miejsce.

Natalia Maćkowiak obroniła wczoraj 10 z 39 rzutów. Fot. Facebook/ZPRP

W przedostatnim meczu mistrzostw Europy nasze 17-latki zmierzyły się z Holenderkami, a wynik spotkania miał zadecydować o tym, która z drużyn zagra w niedzielę o 13., a która o 15. miejsce w turnieju. Lepiej w mecz weszły Pomarańczowe, które szybko objęły prowadzenie 2:0, potem podwyższyły na 5:2, a po kwadransie na 12:7. W tym momencie Biało-czerwone zdobyły 3 gole z rzędu, a do szatni zeszły przy dwubramkowym prowadzeniu rywalek.

Po powrocie do gry Polki szybko doprowadziły do remisu 20:20, a w 39 minucie pierwsze prowadzenie zapewniła im Jagoda Tobolewska (22:21). W kolejnych minutach trwała wymiana gol za gol, lecz kiedy przy stanie 26:26 (46 min) podopieczne Moniki Cholewy znów rzuciły 3 bramki z rzędu, wydawało się, że zmierzają po wygraną. Niestety, rywalki momentalnie wyrównały (29:29), a w emocjonującej końcówce przechyliły szalę na swoją stronę. Co ciekawe, decydujące trafienie padło już w 56 minucie. Piątkowy rezultat oznacza, że w ostatnim meczu reprezentacja Polski powalczy zaledwie o 15. miejsce. Naprzeciw niej stanie w niedzielę (12.00) Portugalia, która wczoraj pokonała Słowenię 26:20. Nasze juniorki mają czego żałować, ponieważ były dosłownie krok od ćwierćfinału. Przypomnijmy, że aby znaleźć się w najlepszej ósemce Starego Kontynentu, zabrakło im bramki w zremisowanym 26:26 spotkaniu z Francuzkami. Teraz zajmą co najwyżej odległą, 15. lokatę w stawce 24 drużyn. Ale żeby tak było, muszą wygrać.

Zbigniew Cieńciała

◼  Polska - Holandia 31:32 (16:18)

POLSKA: Floriańczyk, Maćkowiak - Kuchczyńska 1, Studzińska 2, Sadowska, Litwiniuk 1, Tobolewska 7, Cielątkowska 4, Trochimczyk 7, Sosnówka 1, Worożańska 4, Kwiatkowska 1, Kanczkowska, Urbaniak 2, Mrożek 1, Czerwiec. Trener Monika CHOLEWA.