LUIS DE LA FUENTE
SELEKCJONER
W ciągu niecałych trzech lat Luis de la Fuente wygrał Euro i dotarł do finału Ligi Narodów. Fot. IMAGO/PressFocus
Gdy w 2023 roku na stanowisku selekcjonera zastępował Luisa Enrique, większość Hiszpanów nie była do niego przekonana. To trener, który osiadł w RFEF, od 2013 roku prowadząc młodzieżowe reprezentacje. Zaczynał od U19, pracował też z U18, aż w końcu z U21. Był na igrzyskach olimpijskich w 2021 roku i tam dotarł do finału, w którym przegrał z Brazylią. Wcześniej nie odnosił wielkich sukcesów jako szkoleniowiec pracujący w Athleticu Bilbao. Była więc to kandydatura mocno kontrowersyjna, ale Luis de la Fuente udowodnił, że jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Przez lata przygotowywał się do pracy selekcjonera i teraz pokazuje, że jest gotowy. Trafił przy okazji na pokolenie wybitnych piłkarzy. Ma do dyspozycji zawodników młodych i głodnych, którzy tylko czekają na to, żeby zdobyć jak najwięcej bramek, żeby tylko jak najmocniej ukarać przeciwnika, a trener – dzięki pracy w młodzieżowych reprezentacjach – wie, jak nimi zarządzać. Ci piłkarze, którzy są starsi, grają w najlepszych klubach na świecie. Fabian Ruiz z PSG i Mikel Merino z Arsenalu w środku pola są żołnierzami Luisa de la Fuente. To oni dowodzą grą zespołu, a trener ma pomysł na to, w jaki sposób nimi dyrygować. Nie jest przypadkiem fakt, że w nieco ponad rok pracy poprowadził La Furia Roja do zwycięstwa w mistrzostwach Europy. Nie jest też przypadkiem to, że dotarł do finału Ligi Narodów. Luis de la Fuente jest doskonałym przykładem na to, że wielką karierę można rozpocząć stosunkowo późno – ukończył już 64 lata. Może właśnie tyle czasu potrzebował na to, żeby zaistnieć w światowym futbolu.
