Ludzie we mgle

Zamiast pozytywnego przełamania polskich skoczków mamy coraz gorsze wyniki.

Cztery z rzędu wygrane konkursy – to jest czas Domena Prevca. Fot. PAP/EPA

SKOKI NARCIARSKIE - PŚ W KLINGENTALU

Niedługo Maciejowi Maciusiakowi mogą wyczerpać się resztki optymizmu. Trener polskich skoczków przed sezonem zapowiadał, że jest dobrze i będzie coraz lepiej. Potem z konkursu na konkurs, w których wyniki były dalekie od oczekiwań, przekonywał, że są symptomy poprawy. Widział je nawet u Aleksandra Zniszczoła, który ani razu nie zapunktował i koniec końców został „zesłany” do Pucharu Kontynentalnego. I ciągle słyszeliśmy, że wkrótce będzie przełamanie - najpierw miało nastąpić w Wiśle, ale pierwszy dzień był koszmarny, dopiero drugi pozwolił w to uwierzyć. Przecież Piotr Żyła był tak blisko podium, ale ostatecznie był siódmy, a Kacper Tomasiak piąty. Maciusiak wierzył, że prawem serii równie dobrze, a może nawet lepiej będzie w Klingenthalu.

Nie było. Ba, można powiedzieć, że było gorzej, bo nasz najlepszy dotąd skoczek, Tomasiak, po raz pierwszy w tym sezonie w niedzielę nie zakwalifikował się do finałowej serii. Dodajmy, że - również w niedzielę - nie weszli do niej Kamil Stoch i Maciej Kot.

W Klingenthalu z powodu gęstej mgły warunki do skakania były trudne, ale najlepsi potrafili jednak imponująco odlecieć. Polacy ze swoją formą w tej mgle zostali i chyba nawet Maciusiak nie wie, jak z niej wyjść...

Nadzieje były wielkie

Sobota znów pokazała, że Kacper Tomasiak posiada wielki talent. Po pierwszej serii po skoku na 134,5 m zajmował piąte miejsce, ze sporą stratą do podium, ale przecież wszystko było jeszcze możliwe. Do drugiej serii awansowali także 18. Maciej Kot (129 m), 20. Kamil Stoch (129,5 m) i 27. Żyła (130,5 m). Odpadli 32. Dawid Kubacki (127 m) i 39. Paweł Wąsek (123,5 m). Prowadził niesamowity Domen Prevc, który skoczył 142,5 m. Przed drugą serią Słoweniec miał bardzo dużą przewagę nad rywalami - 9,3 pkt nad Niemcem Philippem Raimundem (134 m) oraz 14,4 pkt nad Austriakiem Janem Hoerlem (133,5 m). Tomasiak tracił 18,6 pkt.

Liczyliśmy, że 18-letni Kacper poprawi swój życiowy wynik z Wisły. W drugim skoku zabrakło jednak odległości, bo skoczył tylko 126,5 m. W klasyfikacji zjechał aż na 18. lokatę, i tak najlepszą z Polaków.

- Brakowało mi stabilności. W finale nie wyszło tak, jak w pierwszej serii - przyznał rozczarowany Kacper Tomasiak. A trener Maciej Maciusiak dodał: - Minimalnie za wcześnie wyszedł z progu. Wielka szkoda, bo oczekiwania były większe. Kacper udowadnia jednak, że jest stabilny. Nawet przy zepsutych skokach potrafi zbierać punkty i za to należą mu się wielkie brawa. Jutro znów będziemy walczyć - zakończył jak zwykle optymistycznym akcentem.

Pozostali Polacy nie zachwycili. 20. miejsce utrzymał Stoch, Kot spadł na 25., a Żyła na 28.

Zwycięstwo skokiem na 143 m przypieczętował Domen Prevc. Żaden z pozostałych zawodników nie przekroczył granicy 140 m. Słoweniec z łączną notą 298,5 pkt wyprzedził aż o 25,5 pkt Austriaka Stefana Krafta oraz o 26,6 Raimunda.

Było tylko gorzej

W niedzielnych kwalifikacjach wszyscy nasi skoczkowie awansowali do konkursu. W nich jednak tylko Żyła pokazał się z dobrej strony, zajmując 12. miejsce. Pozostali byli daleko: Kot - 26., Stoch - 33., Kubacki - 39., Wąsek - 43., a Tomasiak dopiero 47. Kwalifikacje skokiem na 142,5 m wygrał Norweg Marius Lindvik przed Prevcem - 137 m.

Pierwsza seria była fatalna dla Polaków, bo tylko trzech przeszło do finału. Żyła zajmował 17. miejsce (130,5 m), Wąsek 22. (132 m), a Kubacki 25. (129,5 m). Do drugiej serii nie awansowali 31. Stoch (128 m), 32. Tomasiak (125,5 m) oraz 37. Kot (126,5 m). Dla naszego trzykrotnego mistrza olimpijskiego to kolejna przykra wpadka, która do tego może mieć złe konsekwencje w rankingu olimpijskim dla polskiej reprezentacji. Zamiast walczyć o czwarte miejsce dla Polaka w igrzyskach zimowych, wkrótce możemy nawet stracić trzecie... Goniący Stocha w tymże rankingu Francuz Valentin Foubert zajął bowiem czwarte miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Przed finałową rundą prowadził Prevc (141 m) przed Japończykami Ryoyu Kobayashim (142 m) i Renem Nikaido (141 m).

W drugiej serii nasi reprezentanci skoczyli bardzo przeciętnie. Żyła był 20., Wąsek 21., Kubacki 28. W niej znów wielką formę pokazał Prevc, który skoczył 140,5 m i odniósł 13. w karierze i czwarte z rzędu zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Drugi był Nikaido, a trzeci R. Kobayashi.

Weekend dla Prevców

To był bardzo udany weekend dla rodziny Prevców. W sobotę na tej samej skoczni młodsza siostra Domena, Nika, również odniosła zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata. Na najwyższym stopniu podium stanęła po raz 25., bijąc rekord... familii. Najbardziej utytułowany i najstarszy z rodzeństwa, Peter, który zakończył już karierę, triumfował 24 razy. W piątek Nika była druga i goni w klasyfikacji generalnej Japonkę Nozomi Maruyamę.

Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się w przyszły weekend w szwajcarskim Engelbergu.


Wyniki PŚ w Klingenthalu

SOBOTA 

1. Domen Prevc (Słowenia) 298,5 pkt (142,5 m/143,0 m), 2. Stefan Kraft (Austria) 273,0 (132,5/133,5), 3. Philipp Raimund (Niemcy) 271,9 (134,0/131,0), 4. Ren Nikaido (Japonia) 266,7 (129,5/133,0), 5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 265,7 (127,5/134,0), 6. Jan Hoerl (Austria) 264,3 (133,5/129,0), 7. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 263,5 (130,5/133,0), 8. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 261,5 (132,5/131,0), 9. Timi Zajc (Słowenia) 260,9 (126,0/131,0),10. Johann Andre Forfang (Norwegia) 257,9 (130,0/131,5)... 18. Kacper Tomasiak 246,8 (134,0/126,5), 20. Kamil Stoch 245,1 (129,5/127,5), 25. Maciej Kot 240,5 (129,0/125,0), 28. Piotr Żyła 236,8 (130,5/122,0), 32. Dawid Kubacki 117,4 (127,0), 39. Paweł Wąsek (Polska) 112,5 (123,5)

NIEDZIELA

1. Domen Prevc 275,1 pkt (141,0 m/140,5 m), 2. Ren Nikaido 262,1 (141,0/135,0), 3. Ryoyu Kobayashi 261,0 (142,0/133,5), 4. Valentin Foubert (Francja) 257,4 (140,0/137,0), 5. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 252,5 (138,5/133,0), 6. Tomofumi Naito (Japonia) 252,0 (139,5/136,0), 7. Halvor Egner Granerud 248,8 (134,0/138,0), 8. Stephan Embacher (Austria) 242,2 (131,5/136,0), 9. Manuel Fettner (Austria) 242,1 (138,5/128,0), 10. Philipp Raimund 238,0 (137,0/127,5)... 20. Piotr Żyła 221,1 (130,5/129,0), 21. Paweł Wąsek 220,7 (132,0/127,0), 28. Dawid Kubacki 207,2 (129,5/121,5), 31. Kamil Stoch 108,1 (128,0), 32. Kacper Tomasiak 107,8 (125,5), 37. Maciej Kot 101,4 (126,5).

◼ Klasyfikacja PŚ 

1. Prevc 670 pkt, 2. Kobayashi 531, 3. Anże Laniszek 459, 4. Raimund 400, 5. Nikaido 353, 6. Daniel Tschofenig (Austria) 341, 7. Stefan Kraft 338, 8. Jan Hoerl 267, 9. Felix Hoffmann (Niemcy) i Stephan Embacher obaj po 265... 16. Kacper Tomasiak 137, 22. Kamil Stoch 88, 24. Piotr Żyła 82, 34. Dawid Kubacki 31, 37. Maciej Kot 24, 38. Paweł Wąsek 23

◼ Puchar Narodów 

1. Austria 1631 pkt, 2. Słowenia 1463, 3. Japonia 1344, 4. Niemcy 955, 5. Norwegia 611, 6. POLSKA 460.

Andrzej Wasik

◼ Twardosz znów z punktami

PŚ KOBIET

Sobotni konkurs w Klingenthalu wygrała Słowenka Nika Prevc - 135 m, 138 m, z notą 294,1 pkt., przed Japonką Nozomi Maruyamą i Norweżką Anną Odine Stroem. Anna Twardosz skoczyła 116 m i 119 m, miała notę 207,1 pkt i zajęła 26. miejsce. Do konkursu nie zakwalifikowały się Pola Bełtowska, która po skoku na odległość 109 m zajęła 41. miejsce w eliminacjach, i Nicole Konderla-Juroszek - 105 m i 46. lokata.

W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzenie utrzymała Maruyama - 670 pkt przed Prevc – 536 i Stroem – 408. Twardosz z dorobkiem 88 pkt plasuje się na 18. pozycji. Bełtowska ma 18 pkt i jest 36.


◼ Inauguracja w Ruce

PUCHAR KONTYNENTALNY

Na skoczni Rukatunturi w pierwszym w tym sezonie konkursie Pucharu Kontynentalnego wygrał Norweg Isak Andreas Langmo, skacząc 145 i 143,5 m. Wyprzedził Austriaka Maximiliana Ortnera (dwukrotnie 140,5 m) i Japończyka Junshiro Kobayashiego (140 i 138,5 m).

Dobrze spisał się Damian Joniak, zajmując 5. miejsce (140,5 i 133 m). Aleksander Zniszczoł był 15. (128,5 i 133,5 m), Adam Niżnik - 24. (125,5 i 124,5 m), Jarosław Krzak - 29. (123,5 i 122,5 m), Szymon Sarniak - 31. (122 m).

W niedzielę wygrał Norweg Robin Pedersen (141 i 147 m) przed Ortnerem (143 i 137,5 m) i kolejnym Norwegiem Soelve Jokerudem Strandem (141,5 i 138 m). Siódme miejsce zajął Joniak (142,4 i 129, 5 m). Zniszczoł był 10., Krzak 25., Niżnik 36., a Sarniak został zdyskwalifikowany.

(a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się