Lizbońskie szaleństwo!

Barcelona była na kolanach, ale jakimś cudem odwróciła losy rywalizacji na Stadionie Światła i wygrała spotkanie, w którym padło aż dziewięć goli!

Robert Lewandowski strzelił Benfice dwa gole. Fot. EPA / PAP

Emocjami z tego spotkania można by obdzielić niejeden mecz. Już po 30 minutach miał on jednak swojego bohatera, który przyniósł pozytywne wieści kibicom Benfiki – w końcu jego imię tłumaczy się właśnie jako „posłaniec niosący dobrą nowinę”.

Szczęsny mu pomógł

Vangelis Pavlidis – bo o nim mowa – skompletował hat tricka, w czym... wyraźnie pomógł mu Wojciech Szczęsny, strzegący bramki Barcelony. Chodziło o gole nr 2 i 3. Najpierw polski bramkarz źle ocenił boiskowe wydarzenia i niepotrzebnie wyszedł daleko za pole karne, zderzając się jeszcze ze swoim obrońcą, Alejandro Balde. Pavlidis nie miał problemu z uderzeniem do pustej bramki. Z kolei kilka chwil później „Szczena” sfaulował w swojej „szesnastce” Kerema Akturkoglu, dzięki czemu Grek miał okazję do uderzenia z 11. metra, co uczynił tak, jak należy. Benfica wykorzystywała to, że Barcelona ustawiała się bardzo wysoko. Uruchamiała aktywne skrzydła i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Do przerwy było 3:1, bo bramkę dla Katalończyków zdobył z karnego nie kto inny, jak Robert Lewandowski. Ale to nie był koniec emocji.

Wpojony charakter

Ukrainiec Anatolij Trubin, strzegący portugalskiej bramki, najwyraźniej pozazdrościł Szczęsnemu „babola”, bo w 64 minucie, chcąc wybić piłkę jak najdalej, trafił w głowę stojącego kilka metrów za polem karnym Raphinhi. Odbita futbolówka przelobowała golkipera i wpadła do siatki! Takiego kuriozum w Lidze Mistrzów już dawno nie było... Kontaktu Barcelona nie utrzymała jednak długo, bo samobójem „popisał się” po drugiej stronie Ronald Araujo i znów Benfica miała dwa gole przewagi. Trener Hansi Flick słynie jednak z tego, że wpaja swoim piłkarzom twardy charakter. „Barca” więc nie odpuściła i... zwyciężyła! Najpierw drugą bramkę, a już dziewiątą w tej edycji rozgrywek, z karnego zdobył Lewandowski, w 86 minucie wyrównał rezerwowy Erik Garcia, a w późnym doliczonym czasie już „normalnego” gola strzelił po samotnej kontrze Raphinha! Pavlidis chyba niespecjalnie cieszył się z hat tricka...

(PTub)

◾  Benfica – Barcelona 4:5 (3:1)

1:0 – Pavlidis (2), 1:1 – Lewandowski (13), 2:1 – Pavlidis (22), 3:1 – Pavlidis (30), 3:2 – Raphinha (64), 4:2 – R. Araujo (68, sam.), 4:3 – Lewandowski (78), 4:4 – Garcia (86), 5:4 – Raphinha (90+6)

BENFICA: Trubin – T. Araujo, A. Silva, Otamendi, Carreras – Aursnes (61. Barreiro), Luis, Kokcu (80. Rollheiser) – Akturkoglu (71. Bah), Pavlidis (80. Amdouni), Schjelderup (71. Di Maria).

BARCELONA: Szczęsny – Kounde (74. Garcia), R. Araujo, Cubarsi, Balde (74. Torres) – Casado (62. de Jong), Pedri – Yamal (90+2. Martin), Gavi (62. Lopez), Raphinha – Lewandowski.


◾  Monaco – Aston Villa 1:0 (1:0)

1:0 – Singo (8)

◾  Atalanta – Sturm Graz 5:0 (1:0)

1:0 – Retegui (12), 2:0 – Pasalić (58), 3:0 – De Ketelaere (63), 4:0 – Lookman (90), 5:0 – Brescianini (90+4)

◾  Atletico Madryt – Bayer Leverkusen 2:1 (0:1)

0:1 – Hincapie (45+1), 1:1 – Alvarez (52), 2:1 – Alvarez (90)

◾  Bologna – Borussia Dortmund 2:1 (0:1)

0:1 – Guirassy (15), 1:1 – Dallinga (71), 2:1 – Junior (72)

◾  Club Brugge – Juventus 0:0

◾  Crvena zvezda – PSV Eindhoven 2:3 (0:3)

0:1 – de Jong (17), 0:2 – Til (23), 0:3 – Flamingo (43), 1:3 – Ndiaye (71), 2:3 – Djiga (77)

◾  Liverpool – Lille 2:1 (1:0)

1:0 – Salah (34), 1:1 – David (62), 2:1 – Elliott (67)

◾  Slovan Bratysława – Stuttgart 1:3 (0:2)

0:1 – Leweling (11), 0:2 – Leweling (36), 1:2 – Metsoko (85), 1:3 – Rieder (87)


1. Liverpool

7

21

15:2

2. Barcelona

7

18

26:11

3. Atletico

7

15

16:11

4. Atalanta

7

14

18:4

5. Arsenal

6

13

11:2

6. Leverkusen

7

13

13:7

7. Inter

6

13

7:1

8. Aston Villa

7

13

9:4

9. Brest

6

13

10:6

10. Monaco

7

13

13:10

11. Lille

7

13

11:9

12. Bayern

6

12

17:8

13. Dortmund

7

12

19:11

14. Juventus

7

12

9:5

15. Milan

6

12

12:9

16. PSV

7

11

13:10

17. Brugge

7

11

6:8

18. Benfica

7

10

14:12

19. Sporting

6

10

11:9

20. Feyenoord

6

10

14:15

21. Stuttgart

7

10

12:13

22. Real M.

6

9

12:11

23. Celtic

6

9

10:10

24. Man. City

6

8

13:9

25. Dinamo

6

8

10:15

26. PSG

6

7

6:6

27. Bologna

7

5

3:8

28. Szachtar

6

4

5:13

29. Sparta

6

4

7:18

30. Girona

6

3

4:10

31. Crvena zvezda

7

3

12:22

32. Sturm

7

3

4:14

33. Salzburg

6

3

3:18

34. Lipsk

6

0

6:13

35. Slovan

7

0

6:24

36. Young Boys

6

0

3:22

1-8 – awans, 9-24 – baraże

PROGRAM 7. KOLEJKI

Środa: Lipsk – Sporting, Szachtar – Brest (oba 18.45), Sparta – Inter, Arsenal – Dinamo, Celtic – Young Boys, Feyenoord – Bayern, Milan – Girona, PSG – Man. City, Real M. – Salzburg (wszystkie 21.00)