Liderka perfekcyjna

Triumfy Aryny Sabalenki i Eliny Switoliny na tydzień przed Australian Open.

Aryna Sabalenka nie straciła w Brisbane nawet seta. Fot. PAP/EPA

WTA W BRISBANE

Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka od obrony tytułu w Brisbane zaczęła rok 2026. W finale turnieju WTA 500 pokonała Ukrainkę Martę Kostjuk 6:4, 6:3, a w całych zawodach nie straciła seta. To 22. trofeum Białorusinki w karierze. Zajmująca do tej pory 26. miejsce na liście WTA Kostjuk też miała znakomity tydzień w mieście igrzysk olimpijskich 2032 - pokonała m.in. Amerykanki Amandę Anisimovą (3. WTA), Jessicę Pegulę (6.) czy Rosjankę Mirrę Andriejewą (9.) i wróci do Top 20, ale z Sabalenką podopieczna polskiej trenerki Sandry Zaniewskiej ma bilans 0-5. Przed i po meczu tenisistki nie podały sobie rąk, nie było też zwyczajowej na koniec wspólnej sesji zdjęciowej - Ukrainki nie witają się z tenisistkami z krajów-agresorów ich kraju. - Codziennie gram z bólem w sercu. Tysiące ludzi nie ma teraz światła ani ciepłej wody. Na zewnątrz jest minus 20 stopni. Życie w tej rzeczywistości jest bardzo bolesne każdego dnia. Moja siostra śpi pod trzema kocami, bo w domu jest tak zimno. Byłam niesamowicie wzruszona i szczęśliwa, widząc w tym tygodniu tak wiele ukraińskich flag - powiedziała Kostjuk.

Inna Ukrainka, Elina Switolina (13. WTA), pokonała w finale turnieju WTA 250 w Auckland Chinkę Xinyu Wang (57.) 6:3, 7:6 (8-6). 31-letnia tenisistka z Odessy sięgnęła po 19. tytuł w karierze.

Na ćwierćfinale udział w tej imprezie zakończyła Magda Linette, którą wyeliminowała Alexandra Eala z Filipin; z kolei Magdalena Fręch odpadła w Brisbane w 2. rundzie.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się