Lider upokorzony

Nie ma już niepokonanych w ekstraklasie w 2026 roku. W piątek w Gdańsku sromotnie poległ lider.

Serb Aleksandar Cirković zdobywa efektownego gola na 2:0. Jaga upokorzona w Gdańsku! Fot. Adam Warżawa/PAP

Gospodarze już po kilku minutach mogli prowadzić, ale Tomas Bobcek – tylko jeden gol w tym roku - przestrzelił, a bombę Camilo Meny zza pola karnego bramkarz Jagiellonii sparował. Potem sytuację ratował dobrą interwencją Andy Pelmard.

Zabawił się w polu karnym

Zielono-biali zaczęli ofensywnie chcąc zaskoczyć lidera. To sprawiło, że mecz był ciekawy, a kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach nie mogło się nudzić. Po dwóch kwadransach gdańszczanie w końcu trafili do siatki za sprawą Bobcka, ale Słowak był na spalonym i trafienie nie zostało uznane. W ogóle do przerwy zawodnicy Lechii "palili" kilka razy.

Pod koniec pierwszej połowy po świetnej zespołowej akcji celnie wypalił jeszcze aktywnie grający Matusz Vojtko, ale Mateusz Abramowicz ponownie nie dał się zaskoczyć. W końcu drużyna prowadzona przez Johna Carvera objęła jednak zasłużone prowadzenie! Z defensorami lidera zabawił się kapitan Lechii Rifet Kapić. Bośniak mijał w polu karnym przeciwników, jak tyczki na niedawnych zimowych igrzyskach w Cortinie zwycięzca slalomu specjalnego Szwajcar Loic Meillard.    

W pierwszych 45 minutach miejscowi 5 razy uderzali celnie na bramkę rywala. Jaga? Ani razu. Jesus Imaz i Afimico Pululu skutecznie byli odcięci od podań kolegów. Zresztą cały zespół białostocczan grał słabiutko. – Musimy się obudzić – mówił w przerwie kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk.   

Stracili Menę     

Po przerwie przyjezdni zdobyli optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikło, bo brakowało im konkretów, a przede wszystkich celnych strzałów. Reprezentant Nowej Zelandii Alex Paulsen nie miał wielu okazji do wykazania się. Czas leciał, a lider nie tyle, że nie potrafił uderzyć celnie, co nawet oddać jakikolwiek strzał na bramkę gdańszczan. Podwyższyć mógł za to Kacper Sezonienko, ale minimalnie chybił.    

Dopiero kwadrans przed końcem ładnie uderzył rezerwowy Nahuel Leiva (pierwszy celny strzał Jagi), a od groźnej dobitki gospodarzy uchronił Paulsen, ręką wybijając piłkę sprzed nóg Sameda Bażdara. Kilka minut później było już po meczu! Potężny wykop dobrze grającego na środku obrony Maksyma Diaczuka trafił do Aleksandara Cirkovicia. Ten doskonale przyjął piłkę, a potem podcinką posłał futbolówkę do siatki. To nie był jeszcze koniec, bo w doliczonym czasie Cirković jeszcze raz trafił do siatki (świetna asysta Bobcka).  

Lechia wygrała, ale straciła swojego asa Camilo Menę, który z mięśniową kontuzją musiał opuścić murawę. Do wczoraj Jaga była ostatnim niepokonanym zespołem w lidze w tym roku. Teraz to już nieaktualne, a drużyna Adriana Siemieńca straci też pewnie w 24. kolejce pierwsze miejsce.    

(zich)

 OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐

◼ Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)

1:0 – Kapić, 43 min (asysta Żelizko), 2:0 – Ćirković, 81 min (asysta Diaczuk), 3:0 – Cirković, 90+3. min (asysta Bobcek)

LECHIA: Paulsen 7 – Wójtowicz 6 (90+3. Kłudka niesklas.), Diaczuk 8, Rodin 6, Vojtko 7 – Mena 7 (74. Neugebauer niesklas.), Kapić 8, Żelizko 8, Sezonienko 7 (89. Wjunnyk niesklas.), Cirković 8 – Bobcek 7. Trener John CARVER. Rezerwowi: Sarnavskyj, Pllana, Jaunzems, Carenko, Głogowski, Kałahur, Mavraj, Kurminowski.   

JAGIELLONIA: Abramowicz 5 – Wojtuszek 4 (61. Nahuel 4), Konstantopoulos 3, Pelmard 4, Wdowik 3 (61. Montoia 5) – Pozo 4, Romanczuk 4, Mazurek 3 (88. Sylla niesklas.), Szmyt 4 – Imaz 3, Pululu 3 (73. Bażdar niesklas.). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Damasiewicz, Kobayashi, Drachal, Kozłowski.

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom) – 7. Asystenci Sławomir Kowalewski (Bielsko-Biała) i Damian Rokosz (Katowice). Widzów 12695. Czas gry 95 min (46+49). Żółte kartki: Vojtko (64. faul) - Konstantopoulos (48. faul), Sylla (88. faul).

 

MÓWIĄ LICZBY
LECHIA  JAGIELLONIA
36  posiadanie piłki  64
7  strzały celne  2
3  strzały niecelne 10
2 rzuty rożne  9
10  faule  7
4  spalone  2
1  żółte kartki  2

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się