Liczą się punkty
HOKEJ
Każde zwycięstwo cieszy. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Krakowianie już raczej nie opuszczą ósmego miejsca, ale do końca chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Pierwsze w sezonie trzy mecze z Torunianami przegrali, ale teraz wygrali po raz drugi z rzędu. Pierwsza bezbramkowa tercja nie obfitowała w emocje. Druga była zupełnie odmienna. Pierwszy w przewadze trafił Sean Montgomery, ale w połowie meczu Ołeksij Worona trafił w osłabieniu, ale Henry Karjalainen znów dał Pasom prowadzenie. Pod koniec tej odsłony Damian Kapica za atak na głowę dostał piątkę i karę meczu. W trzeciej tercji goście szukali co najmniej dogrywki, ale chyba zbyt nerwowo, bo złapali dwie kary za nadmierną liczbę graczy na lodzie, a choć wycofali bramkarza, Cracovia dowiozła trzy punkty.
◼ Comarch Cracovia - Energa Toruń 2:1 (0:0, 2:1, 0:0)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Bartosz Kaczmarek - Piotr Kot i Mateusz Kucharewicz. Widzów 1800.
1:0 - Montgomery - Valtola - Karjalainen (23:05, w przewadze), 1:1 - Worona (29:06, w osłabieniu), 2:1 - Karjalainen (35:02).
CRACOVIA: Lipiäinen; Szkrabow - Jaśkiewicz, Noworyta - Wajda, Mętel - Jaracz, Kapa - Ślusarek; Mäki - Bezwiński - H. Karjalainen, Mocarski - Valtola (2) - Tiala (2), D. Kapica (25) - Montgomery - Gumiński, Malasiński - F. Kapica - Dziurdzia. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
ENERGA: Svensson; Laitinen - Ilvessuo (2), Zieliński - Kulincew, Schafer - A. Jaworski, Gimiński; Kurnicki; Baszyrow (2) - Syty - Denyskin, Korenczuk - Arrak - Sedlak (2), J. Lewandowski (2) - Fjodorows - Worona, M. Kalinowski - K. Kalinowski - Phelps (2), Maćkowski. Trener Sami HIRVONEN.
Kary: Cracovia - 29 min, Energa - 14 (4 techn.) min.
