Leśne Wilki pokonały liderów

Po raz trzeci w tym sezonie przegrały Grzmoty z Oklahoma City. W roli pogromców wystąpiły Leśne Wilki.

Victorowi Wembanyamie nie tak łatwo wyrwać piłkę. Fot. PAP/EPA

NBA

Trzeci raz w tym sezonie przegrał zespół Oklahoma City. Liderzy ligi grali w Minneapolis i bardzo zdecydowanie wygrali pierwszą kwartę (33:23), prowadzili w połowie (51:48) oraz przed ostatnią ćwiartką (85:83). Mecz rozstrzygał się w ostatnich sekundach, a bohaterem gospodarzy okazał się Anthony Edwards, który wrócił po 3-meczowej przerwie spowodowanej kontuzją. 38 sekund przed końcem trafił kluczową trójkę, a w całym spotkaniu zanotował 26 punktów i 12 zbiórek. Atmosfera w Target Center od początku była napięta - Chris Finch, trener gospodarzy nerwowo reagował na gwizdki arbitrów i już w połowie pierwszej kwarty został wyrzucony z hali! Szkoleniowiec był tak rozwścieczony, że musieli go powstrzymywać asystenci i ochroniarze. To druga przegrana Thunder w trzech ostatnich meczach (wcześniej polegli w meczu z San Antonio). Minnesota jest obecnie na szóstym miejscu na Zachodzie (18-10), Oklahoma City pozostaje zdecydowanym liderem (25-3).

Warto odnotować kolejną wygraną Spurs, którzy wyrastają na jedną z potęg Konferencji Zachodniej. Tym razem w Atlancie pokonali Jastrzębie. Goście przeważali od początku do końca, prowadzili do przerwy 24 punktami (68:44), a przed ostatnią ćwiartką mieli 30 punktów zaliczki (102:72).

Victor Wembanyama po raz kolejny zaczynał na ławce rezerwowych, ale zaliczył solidne double double (26 punktów, 12 zbiorek). Statystycy odnotowali, że młody Francuz zanotował 100 mecz z rzędu z co najmniej jednym blokiem. Tylko Patrick Ewing (145 kolejnych meczów) oraz Dikembe Mutombo (116) mieli dłuższe serie.

Jeremy Sochan był na boisku, ale tylko przez 10 minut. Polak zakończył mecz bez punktu, z ledwie jednym oddanym rzutem z gry. Miał 1 zbiórkę. Był w piątek jedynym zawodnikiem drużyny, który nie zdobył punktu. To piąta kolejna wygrana Spurs w lidze (finał Pucharu NBA nie jest zaliczany do meczów sezonu zasadniczego), z bilansem 20-7 awansowali na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej.

PIĄTEK. Boston - Miami 129:116, New York - Philadelphia 107:116, Atlanta - San Antonio 98:126, Cleveland - Chicago 125:136, Minnesota - Oklahoma City 112:107.

SOBOTA. Denver - Houston 101:115, Golden State - Phoenix 119:116, Philadelphia - Dallas 121:114, Toronto - Boston 96:112, New Orleans - Indiana 128:109, Detroit - Charlotte 112:86, Memphis - Washington 122:130, Utah - Orlando 127:128 po dogrywce, Sacramento - Portland 93:98, LA Clippers - LA Lakers 103:88.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się