Leon zawodowiec i jego hat trick

Ubiegłoroczni finaliści Pucharu Stanleya solidnie zapracowali na kolejne wygrane.

Leon Draisaitl w meczu z Calgary strzelił trzy gole i w tym sezonie ma ich już 20. Fot. NHL.com

NHL

Gwarnie było na lodowiskach w przedświąteczny czas. Jedni na krótką przerwę udawali się w dobrych nastrojach, zaś drudzy mieli okazję do przemyśleń po ostatnich niepowodzeniach. Ale po kolei...

Edmonton Oilers, finaliści Pucharu Stanleya w poprzednim sezonie, ligę rozpoczęli mizernie, ale teraz osiągnęli stabilną formę. Po wygranej na własnym lodzie z Calgary Flames 5:1 (2:1, 2:0, 1:0) byli w szampańskich humorach. Leon Draisaitl strzelił trzy gole (20, 22 i 46 min, wszystkie w przewagach), co było jego dziewiątym hat trickiem w sezonach zasadniczych w NHL. Zdobył 419 bramek w karierze, co pozwoliło mu zająć trzecie miejsce w historii klubu, za Wayne'em Gretzkym (583) i Jarim Kurrim (474). Natomiast jego kompan z ataku, Connor McDavid, zaliczył pięć asyst. To drugi w karierze mecz Kanadyjczyka z pięcioma podaniami i dwunasty z pięcioma punktami. Prowadzi teraz w klasyfikacji - nomen omen - kanadyjskiej z 67 pkt (23 gole+44 asysty), zaś niemiecki napastnik jest trzeci z 55 pkt (20+35).

Obrońcy trofeum, Florida Panthers, już na dobre się rozkręcili i skrzętnie gromadzą punkty. Tym razem Pantery wygrały z liderem Konferencji Wschodniej, Carolina Hurricanes 5:2 (0:1, 0:1, 5:0), zdobywając w niespełna dwanaście minut pięć goli w ostatniej odsłonie. Zdobywali: je Niko Mikkola, (44), Luke Kunin (47), Anton Lundell (47), Sam Bennett (50) i Seth Jones (56). Z kolei Sam Reinhart miał trzy asysty, zaś Siergiej Bobrowski obronił 17 strzałów. - Ta wygrana to zasługa tylko chłopaków, którzy zagrali twardo i mądrze w ostatniej tercji – perorował po końcowej syrenie trener zwycięzców, Paul Maurice. Floryda wygrała pięć z ostatnich sześciu meczów.

Natomiast Colorado Avalanche, lider tabeli ogólnej, wygrał 13. z rzędu mecz u siebie, pokonując Utah Mammoth 1:0 (0:0, 1:0, 0:0). Jedynego gola zdobył Samuel Girard (28 min), ale nie był on bohaterem tego widowiska. MVP tej potyczki trafiło do bramkarza gospodarzy, Scotta Wedgewooda, który miał 32 skuteczne interwencje. Dla 33-letniego Kanadyjczyka to było drugie czyste konto w sezonie oraz dziesiąte w lidze.

Colorado jest liderem z 61 punktami i tym samym zostało czwartym zespołem w historii NHL, który zdobył co najmniej 60 „oczek” w 36 meczach. Kolejne miejsca zajmują: Dallas – 56 pkt, Minnesota - 50 oraz Carolina i Detroit po 47.

Carolina – Florida 2:5, Colorado – Utah 1:0, Tampa Bay – St. Louis 4:1, Los Angeles – Columbus 1:3, Anaheim – Seatlle 1:3, Philadelphia – Vancouver 2:5, Washington – NY Rangers 3:7, NY Islanders – New Jersey 2:1, Chicago – Philadelphia 1:3, Vegas – San Jose 7:2, Los Angeles – Seattle 2:3, Boston - Montreal 2:6, Toronto – Pittsburgh 6:3, Edmonton – Calgary 5:1, Detroit – Dallas 4:3, Ottawa - Buffalo 2:3 i Minnesota – Nashville 2:3 -wszystkie trzy po dogrywkach 

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się