Legii elegia

Refleksje przesiąknięte żalem i miernością mieszają się w Warszawie z nadziejami krążącymi wokół Marka Papszuna.

Wbrew tej fotce, akurat Kacper Tobiasz był jednym z pozytywów Legii minionej jesieni, co widać w klasyfikacji Złotych Butów „Sportu”. Fot. Wojciech Dobrzyński/Press Focus

Legia ma poważne papiery na to, aby być nazywaną największym klubem w historii polskiej piłki. Jednakże obecna jej forma powoduje, że znacznie bliżej jej do słowa „najmniejszy”, szczególnie że rundę jesienną kończyła z najdłuższą w swojej historii serią spotkań bez zwycięstwa – sięgnęła 11 gier. Dopiero 18 grudnia, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia, udało się jej zakończyć haniebną passę, pokonując Lincoln Red Imps 4:1. Tyle uśmiechu mieli w stolicy, że pokonali Gibraltarczyków, z którymi skompromitował się przecież poznański Lech.

Rekordowe niewypały

Wojskowi mają największy budżet w Polsce. Dokonywali najbardziej imponujących transferów, pobili (swój własny) rekord transferowy ekstraklasy, wykładając 3 miliony euro (być może w ratach) na Miletę Rajovicia, który okazał się... rekordowym niewypałem. Takich nietrafionych decyzji było zresztą więcej, a przecież w Legii uznanych osób decyzyjnych nie brakuje, bo przecież swoją renomę ma i Michał Żewłakow, i Fredi Bobić (choć nie bez powodu w Niemczech nikt nie chciał słyszeć o jego zatrudnieniu...). Renomę miał też trener Edward Iordanescu, z którym od początku były same problemy. Wypływały głównie w rumuńskich mediach, rzucając kilka cieni na organizację warszawskiego klubu, ale znacznie więcej za uszami miał sam szkoleniowiec, który okazał się niewypałem tak dużym jak wspomniany Rajović (a może większym?). Jego zwolnienie było w pełni uzasadnione, choć rozpoczęło kolejny cyrk w postaci szukania następcy – czy może wprost: wyciągania z Rakowa Marka Papszuna. Temat przeciągał się tak mocno, że nie znalazł finalizacji do końca rundy, którą to zawieszona w czasoprzestrzeni nicości i niepewności Legia kończyła wspomnianą serią, z tymczasowym Inakim Astizem na ławce. Tak nie funkcjonują poważne kluby, za który to przecież stołeczna ekipa chce i ma pełen obowiązek uchodzić.

Sklejana na ślinę

Drużyny na ogół starają się kłaść solidne fundamenty, wylewając beton i kładąc zaprawę między cegłami. Legia zaś wyglądała, jakby była sklejana na ślinę, bez ładu i składu. Wiemy, że wiosną nie zagra już w Lidze Konferencji; wiemy, że nie zdobędzie Pucharu Polski. Zostaje jej więc walka o... mistrzostwo Polski, w tej chwili absolutnie nieprawdopodobna, no ale w sumie... Z jednej strony mówimy o zespole, który zajmuje przedostatnie miejsce. Tylko bilansem bramek wyprzedza Bruk-Bet Termalicę, która to przecież w listopadzie wygrała w Warszawie 2:1. Ale z drugiej strony widzimy, że wojskowi tracą do 10. w tabeli Pogoni ledwie 2 punkty. Że czwarta lokata, która da puchary, to strata „tylko” 10 punktów; że do lidera legioniści tracą 11 „oczek”. Abstrakcją byłoby stawianie ich w roli faworytów do mistrzostwa, ale jeśli złapią serię kilku zwycięstw z rzędu – a tę kadrę zdecydowanie na to stać – mogą jeszcze namieszać.

Tylko najpierw musi to wszystko poukładać trener Papszun. Trudno stwierdzić, czy będzie łatwo, czy trudno, ale mając na uwadze fakt, że Legia będzie grała tylko w ekstraklasie, nowy szkoleniowiec – Warszawiak – będzie miał więcej czasu na szlifowanie swojej umiłowanej taktyki. A kto jak kto, ale Papszun potrafi być skuteczny. Czy jego małżeństwo z Legią zastąpi żałobną elegię pięknym i radosnym epitalamium?

Piotr Tubacki

17. LEGIA WARSZAWA

STRZELCY (19)

3 – Rajović
2 – Krasniqi, Wszołek
1 – Alfarela, Augustyniak, Biczachczjan, Elitim, Jędrzejczyk, Kapustka, Morishita, Nsame, Stojanović, Szymański, W. Urbański
samobójczy – Szmyt (Zagłębie)


ZŁOTE BUTY

12. miejsce w ogólnej klasyfikacji – 1111 punktów

Tobiasz 96, Wszołek 86, Rajović 73, Kapuadi 67, Kapustka 67, Krasniqi 49, Piątkowski 48, Szymański 48, Elitim 46, Reca 46, K. Urbański 46, Stojanović 43, Vinagre 43, Biczachczjan 38, Pankov 38, Augustyniak 30, Goncalves 28, W. Urbański 27, Burch 25, Weisshaupt 24, Jędrzejczyk 22, Alfarela 21, Chodyna 18, Morishita 18, Nsame 16, Kun 14, Arreiol 12, Ziółkowski 11, Żewłakow 6, Szkurin 3, Colak 2. 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się