Legenda i Kopciuszek odarci ze złudzeń

Rozczarowujące półfinały singlistów. Najwyżej rozstawieni Jannik Sinner i Alexander Zverev zachowali sporo sił na niedzielny bój o tytuł.

Jannik Sinner (z prawej) zrewanżował się Novakovi Djokoviciovi za porażkę w styczniowym półfinale Australian Open. Fot. PAP/EPA

Jannik Sinner drugi rok z rzędu pokonał w półfinale Novaka Djokovicia i ponownie zagra w finale Wimbledonu. Tym razem 24-letni Włoch nie dał byłemu mistrzowi większych szans, załatwiając sprawę w 2 godziny i 20 minut, kończąc rezultatem 6:4, 6:4, 6:4. Broniący tytułu Tyrolczyk zanotował występ równie znakomity, co bezwzględny. 39-letni Serb od początku toczył nierówną walkę, jakby wyczerpany wtorkowym ćwierćfinałem z Felixem Augerem-Aliassimem, trwającym 5 godzin i kwadrans. A lider światowego rankingu - choć wcześniej nie imponował najwyższą formą -  w półfinale znów pokazał tenis na światowym poziomie.

Gonić króliczka

Tenisiści zmierzyli się pięć miesięcy po niespodziewanym zwycięstwie Serba w półfinale Australian Open. W pierwszym secie gra początkowo była wyrównana, „Djoko” został jednak przełamany w dziewiątym gemie i ostatecznie uległ 4:6. Drugi set miał podobny przebieg, a w trzeciej partii Serb przegrał już pierwszego gema przy swoim serwisie i tej straty siedmiokrotny zwycięzca Wimbledonu nie był już w stanie odrobić. Tym samym rekordzistą w Londynie pozostaje Szwajcar Roger Federer, z ośmioma tytułami. Djoković prawdopodobnie wciąż będzie więc gonił króliczka, czyli 25. tytuł wielkoszlemowy...

- Novak był inspiracją dla mnie i całego pokolenia tenisistów. Nadal gra na najwyższym poziomie. Pokonał mnie w Australian Open, wciąż jest groźny. Musiałem być w pełni skoncentrowany i zagrać na maksimum swoich możliwości - oświadczył kurtuazyjnie dżentelmen Sinner.

Teraz między Włochem a drugim z rzędu triumfem na Wimbledonie stoi już tylko Alexander Zverev. Niemiec w wyścigu o zachowanie jak najwięcej sił na finałową batalię był lepszy od Sinnera o... 6 minut. Jego potyczka z rewelacją turnieju, Arthurem Fery, trwała 2 godziny i 14 minut i zakończyła się pewnym zwycięstwem 7:6 (7-0), 6:2, 6:4.

W swoim dziesiątym starcie na Wimbledonie rozstawiony z „dwójką” Zverev wreszcie znalazł sposób na słynną trawę All England Club. Po dekadzie nieudanych prób, podczas których ani razu nie zdołał przebrnąć czwartej rundy (!), został pierwszym niemieckim finalistą Wimbledonu od 31 lat, gdy wygrał Michael Stich.

Koniec bajki

Zverev zagrał dojrzale, pewnie i zakończył piękny sen 114. na świecie przed Wimbledonem Fery'ego, pierwszego tenisisty z „dziką kartą”, który awansował do półfinału Wimbledonu od czasu Chorwata Gorana Ivanisevicia przed 25 laty. Gdyby dotrwał do finału, zagrałby o tytuł w dniu swoich 24. urodzin i zostałby pierwszym Brytyjczykiem w finale od dziesięciu lat po tym, jak Andy Murray zdobył swój drugi tytuł. Nie udało się, ale szerzej nieznany dotąd Fery i tak katapultuje się do top 40 rankingu, będąc największym objawieniem pierwszej połowy sezonu, odpowiednikiem w żeńskiej rywalizacji naszej Mai Chwalińskiej, finalistki Rolanda Garrosa.

- Wiem, że 99,99 procent kibiców na stadionie trzymało za niego kciuki, mimo to atmosfera była fantastyczna, a publiczność zachowywała się fair. Cieszyłem się każdą chwilą tego meczu – podkreślił Zverev, który po triumfie w Rolandzie Garrosie jest niepokonany w Wielkim Szlemie od 13 spotkań i w poniedziałek po ponad roku wróci na 2. pozycję w rankingu, wyprzedzając Carlosa Alcaraza; Hiszpan od trzech miesięcy rehabilituje prawy nadgarstek.

Finał w niedzielę nie przed godziną 17.00 czasu w Polsce. Faworytem jest Sinner, który wygrał 10 z 14 pojedynków ze Zverevem, w tym 9 ostatnich...

(t)

         WYNIKI           

Gra pojedyncza mężczyzn

Półfinały
◼ Alexander Zverev (Niemcy, 2) - Arthur Fery (Wielka Brytania) 7:6 (7-0), 6:2, 6:4.

◼ Jannik Sinner (Włochy, 1) - Novak Djoković (Serbia, 7) 6:4, 6:4, 6:4.

Mikst - finał

◼ Jelena Ostapienko, Marcelo Arevalo (Łotwa, Salwador, 2) - Storm Hunter, Marc Polmans (oboje Australia) 4:6, 7:5, 6:2.


       PLAN GIER          

Sobota, nie przed 17.00

Finał singla kobiet

Karolina Muchova (Czechy, 10) - Linda Noskova (Czechy, 9)

Niedziela, nie przed 17.00

Finał singla mężczyzn

Jannik Sinner (Włochy, 1) - Alexander Zverev (Niemcy, 2)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się