Lanie w Poznaniu

Lechici pokazali, że są kilka klas wyżej od zawodników Korony.

Pablo Rodriguez to absolutny bohater meczu z Koroną. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Po czwartkowym laniu, jakie Bayer Leverkusen urządził sobie w Poznaniu (4:0), mistrzowie Polski chcieli zrehabilitować się w starciu z Koroną. Scyzoryki to rywal niezwykle wygodny dla Kolejorza. Od czasu ich powrotu do ekstraklasy w 2022 roku, zespół z Poznania przegrał tylko raz na osiem spotkań – w ostatniej kolejce sezonu 2023/24 (1:2). 

Dobra statystyka mistrzów Polski miała także potwierdzenie w niedzielę. Strzelanie rozpoczęło się już po kilku minutach. Pablo Rodriguez chciał pokazać Nielsowi Frederiksenowi, że odsunięcie go w pucharowym spotkaniu było błędem. Hiszpan najpierw świetnie dograł piłkę do Patrika Walemarka, który dołożył nogą, a następnie sam tak zrobił po podaniu od Joela Pereiry. Lepszej odpowiedzi na czwartkowy blamaż Lechici nie mogli dać.

Po kilkunastominutowym uśpieniu gości z Kielc, Walemark wyprowadził kolejny atak, dograł w pole karne, a tam Mikael Ishak pewnie umieścił piłkę w siatce. Dla Szweda to pierwszy gol w ekstraklasie od... 9 sierpnia i spotkania z Piastem! Szeroki uśmiech 33-latka powiedział więcej niż jakiekolwiek słowa.

Pierwszy celny strzał Scyzoryki oddały dopiero pod koniec pierwszej połowy, ale Mateusz Lis nie miał z nim problemów. Kolejorz z kolei w doliczonym czasie dołożył… kolejnego gola. Ishak świetnie zagrał na wolne pole do Rodrigueza, a ten w sytuacji sam na sam jeszcze raz dobił Koronę.

Druga połowa przyniosła dublet kapitanowi Lecha, który nie miał problemów z finalizacją kolejnego dobrego podania Rodrigueza. Hiszpan brał udział przy każdym golu! Po chwili honorowego gola zdobyła Korona. Camilo Mena uderzył lewą nogą sprzed pola karnego w samo okienko. W doliczonym czasie wynik na 6:1 ustalił Yannick Agnero.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐⭐  

◼ Lech Poznań – Korona Kielce 6:1 (4:0)

1:0 – Walemark, 4 min (asysta Rodriguez), 2:0 – Rodriguez, 6 min (asysta Pereira), 3:0 – Ishak, 23 min (asysta Rodriguez), 4:0 – Rodriguez, 45+4 min (asysta Ishak), 5:0 – Ishak, 55 min (asysta Rodriguez), 5:1 – Mena, 57 min (asysta Długosz), 6:1 – Agnero, 90+1 min (asysta Gurgul)

LECH: Lis 5 – Pereira 6, Skrzypczak 5, Yegbe 5 (58. Janyszka 5), Gurgul 7 – Murawski 4 (58. Berggren 5), Kozubal 5 – Walemark 8 (58. Hakans 4), Rodriguez 10 (68. Jagiełło 4), Palma 3 – Ishak 8 (76. Agnero 1). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Pruchniewski, Bengtsson, Bartczak.

KORONA: Dziekoński 3 – Długosz 3, Rubezić 1, Mosór 1, Pięczek 2 (46. Matuszewski 4) – Jakubczyk 3 (46. Gustafson 4), Lingr 3 (29. Remacle 3), Hellebrand 4 – Mena 6, Stępiński 3 (62. Bąk 3), Ameyaw 2 (46. Fassbender 3). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mamla, Błanik, Davidović, Nono, Smolarczyk, Soteriou, Barczak.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok) – 5. Sędzia VAR Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 37 407. Czas gry 97 min (50+47). Żółte kartki: Murawski (45+2. faul), Rodriguez (61. faul) – Bąk (72. faul), Rubezić (85. faul), Fassbender (90. faul).


MÓWIĄ LICZBY
LECH  KORONA
60  posiadanie piłki 40
14  strzały  15
6  strzały celne  5
5  rzuty rożne  7
13  faule  13
0 spalone  1
2  żółte kartki  3

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się